27.04.2020/12:42

Kwiecień w polskich e-sklepach lepszy niż Black Friday

Niemal we wszystkie dni kwietnia ruch w sklepach korzystających z oprogramowania Shoper był wyższy niż podczas ostatniego Black Friday, który tradycyjnie jest rekordowy w całym polskim internecie. W pierwszy wtorek po Wielkanocy, mimo braku wysokich rabatów, klienci sklepów Shoper złożyli w nich 10 proc. więcej zamówień niż w ubiegłoroczny Czarny Piątek.

Większość sprzedawców internetowych nie odczuła efektów zakupowej paniki, która w marcu wyczyściła półki w drogeriach i marketach spożywczych. Jednak od początku pandemii, z każdym tygodniem, mają coraz więcej pracy.

Z danych platformy Shoper, z której korzysta ponad 13 tys. sprzedawców internetowych w Polsce, wynika, że pod koniec marca liczba transakcji w działających na niej sklepach osiągnęła wartości notowane ostatnio w gorącym okresie przed Bożym Narodzeniem, a w kwietniu przewyższa rekordowe wyniki z ostatniego Black Friday. O ile jednak ostatni piątek listopada jest zawsze krótkim zakupowym świętem, teraz zarówno ruch jak i sprzedaż utrzymują się na nadzwyczaj wysokim poziomie dzień w dzień, a nawet powoli rosną.

- Na początku wszyscy sądziliśmy, że narodowa kwarantanna potrwa parę tygodni i zapewne zakończy się około Wielkanocy, więc wpływ pandemii na zakupy w sieci nie był spektakularny, a niektóre branże odnotowały spadki. Z czasem zaczęliśmy uczyć się funkcjonowania na nowych zasadach, więc zamiast odkładać zakup ubrań, kosmetyków czy sprzętów domowych - coraz chętniej robimy je w sieci. Obawy, że kurierzy nie poradzą sobie z nadmiarem zamówień, nie potwierdziły się - paczki docierają sprawnie, co zachęca do dalszych zakupów - wyjaśnia Oliwia Tomalik, marketing manager Shoper.

Jedynym momentem, gdy wiosenny trend wzrostowy na platformie Shoper został zastopowany, zarówno pod względem liczby wizyt w e-sklepach jak i dokonywanych w nich zakupów, był wielkanocny weekend. W tym nie ma jednak nic niezwykłego. Sprzedaż online zazwyczaj jest wyższa w dni robocze, a maleje w soboty, niedziele i święta. Jednak nawet w okresie wielkanocnym rekordy popularności biły artykuły związane z zagrożeniem wirusem i domową izolacją.

- W Wielkanoc największy przychód odnotowaliśmy na sprzedaży artykułów ochronnych. Statystykę otwierają rękawiczki nitrylowe, zaraz za nimi są maseczki bawełniane i kilka innych rodzajów rękawic. Pierwszym nie-medycznym produktem w tym zestawieniu są meble ogrodowe. Ich popularność też można wiązać z przymusowym spędzaniem dłuższego czasu w domu. Z podobnych powodów w czołówce zakupowej znalazły się zapewne laptopy i grille gazowe - zauważa Oliwia Tomalik.

Zaraz po świętach statystyki sklepów znów poszły w górę. Pierwszy tydzień po Wielkanocy zakończył się na platformie zawarciem o 14 proc. wyższej liczby transakcji sprzedażowych niż podczas ostatniego Black Week.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.