20.01.2016/20:15

Lepsza chemia z Niemiec to mit?

Rozmowa z dr Anną Oborską, dyrektorem generalnym Polskiego Stowarzyszenia Producentów Kosmetyków i Środków Czystości

Dlaczego tak chętnie kupujemy akurat środki chemiczne sprowadzane z Niemiec? Czy są one lepsze niż produkty z innych krajów?

Po długim okresie komunizmu, gdy nasze produkty rzeczywiście były często gorsze, wciąż są osoby, które mają poczucie, że zachodnie produkty są lepsze. A dlaczego akurat od naszych zachodnich sąsiadów? Przypuszczam że ze względu na to, że Niemcy są blisko położone. Należy jasno powiedzieć – jakość produktów tej samej marki, które znajdują się na rynku unijnym, jest bardzo zbliżona. Tym samym przekonanie, że środki czystości wyprodukowane na rynek niemiecki są lepsze niż te wprowadzane do obrotu w Polsce jest błędne.

Skąd takie zainteresowanie akurat artykułami do prania, które stanowią zdecydowaną większość oferty sklepów sprzedających niemiecką chemię?

Pranie i zmywanie to najczęstsze czynności porządkowe, jakie wykonujemy w domu. Ale to ubrania są rzeczami najbliższymi ciału, towarzyszą nam przez większość doby.

Czy środki chemiczne produkowane na niemiecki rynek mają inny skład niż te na polski?

Producenci zawsze dostosowują skład produktu do oczekiwań danego rynku. Wiadomo np., że upodobania do poszczególnych zapachów w każdym kraju są inne. A zapach to też składnik. Bezpośrednio związana ze składem jest też kwestia koncentracji proszków do prania. Jeszcze do niedawna producenci zalecali dawkę 100 g na jedno pranie. Teraz większość proszków do prania na polskim rynku to koncentraty i wystarczy nasypać 75 g. Ale są już produkty, których wystarczy 60 g na pranie. Każde kolejne stężenie to nowa formuła, czyli de facto inny skład.

Inny skład nie oznacza więc, że nasze proszki są gorsze niż niemieckie?

Zdecydowanie nie. Produkty tych samych marek są u nas czy w Niemczech tej samej jakości, a ich siła piorąca jest zbliżona.

Kupowanie niemieckiej chemii stało się dla niektórych konsumentów przejawem smart shoppingu. Takie osoby są w błędzie?

Czy kupienie niemieckiego proszku daje gwarancje, że się nie przepłaciło? Kluczem do wszystkiego jest cena za jedno pranie. Dostępne na rynku produkty do prania – proszki, płyny i kapsułki – mają różne formy i stopnie skoncentrowania. W dobie koncentracji cena za kilogram – kiedyś najważniejszy wyznacznik dla konsumentów – nie jest już miarodajna. Na opakowaniach widnieje tzw. ikona załadunku prania, pokazująca na ile prań wystarczy środek w przypadku użycia ilości zalecanej przez producenta. To właśnie koszt jednego prania powinien być dla nas najważniejszy przy wyborze produktu.

Przeliczanie na kilogram to chyba niejedyny błąd, jaki popełniają konsumenci. Co jeszcze robimy źle?

Często konsumenci sypią zbyt dużo proszku, nie stosując się do zaleceń na etykiecie. Tu widzę też ogromną rolę edukacyjną naszego stowarzyszenia – cały czas zwracamy uwagę: „Drogi konsumencie, czytaj uważnie etykiety!”.



Zapytaj, czy klient zna ryzyko

Klientów chętnie sięgających po środki chemiczne sprowadzane z Niemiec warto uświadomić, że gdy kupują polski produkt, mogą być pewni jego oryginalności. Jeżeli ktoś skusi się w Polsce na artykuły chemiczne z Niemiec, nie ma takiej gwarancji. A oszustów nie brakuje. Trzy lata temu policja rozbiła gang podrabiający perfumy, kosmetyki i proszki do prania znanych firm. Fałszywe produkty były wytwarzane w leśnej fabryce pod Mrągowem i dystrybuowane na terenie całego kraju. Przestępcy zarobili miliony. Wyjątkowo atrakcyjnych ofert nie brak też na internetowych aukcjach. Często okazuje się jednak, że są to podrabiane produkty w oryginalnych, niemieckich opakowaniach albo najtańsze proszki w opakowaniach udających niemieckie.



Sebastian Szczepaniak

Wiadomości Handlowe, Nr 1 (151), Styczeń 2016

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • AlicjaM 12.04.2019

    Często nawet nie zdajemy sobie sprawy, że używamy chemii z Niemiec. Po prostu większość detergentów jest sprowadzania stamtąd. Stąd zdobyła swoją popularność. Ważne jest, żeby nie przepłacać za markę. Ja kupuję zawsze w (fragment komentarza niezgodny z regulaminem forum) Tam mają najlepsze ceny chemii z Niemiec

  • trzebniczanka 05.11.2017

    Niestety to nie jest mit. Produkty chemiczne z Niemiec są lepsze jakościowo. Można kupić na próbę i samemu się przekonać:

  • jar 16.02.2017

    http://www.o2.pl/hot/udowodnili-ze-w-polskich-sklepach-produkty-sa-gorsze-niz-w-niemczech-6091474648274049a

    rozumiem ze dr Anna Oborska teraz przeprosi czytelników

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.