14.02.2014/00:58

Leszek Bać ma dość pieniędzy na inwestycje

Rozmowa z Leszkiem Baciem, prezesem Grupy Kapitałowej Bać­‑Pol

Rozwijacie dystrybucję serwisową i C&C – tę ostatnią również we franczyzie. Pędzicie z franczyzą w detalu, przejmujecie, współpracujecie z innymi podmiotami w ramach wspólnej marki własnej. Dużo tego. Dajecie radę?
Strukturalnie i kadrowo jesteśmy wystarczająco przygotowani. Oczywiście cały czas optymalizujemy procesy zarządzania, pracujemy nad efektywnością. Wszystko jest podporządkowane realizacji celów, jakie przed sobą stawiamy.

Jakie to cele?
Podstawowym jest jak najlepsza kooperacja z partnerami detalicznymi, w tym zacieśnianie współpracy na partnerskich zasadach w ramach franczyzowej sieci SPAR.

Kiedyś mówił Pan o docelowej liczbie tysiąca placówek pod logo SPAR. To aktualne?
W perspektywie najbliższej dekady cel ten uważam za jak najbardziej realny. Proszę pamiętać, że SPAR jest silną, międzynarodową marką o ustalonej od lat pozycji. Na polski sukces tego szyldu składa się również uznanie, jakim cieszy się on w Europie. Docelowo możliwe jest stworzenie sieci, która uzyska nawet 5­‑proc. udział w rynku detalicznym w Polsce.

Dopuszcza Pan połączenie się z dużym podmiotem, o potencjale zbliżonym do Bać­‑Polu?
Jeżeli uznamy, że wspólne działanie poprawi pozycję konkurencyjną, to będziemy gotowi na bardzo bliską współpracę z innym dużym podmiotem. Póki co sami aktywnie uczestniczymy w procesach integracji i pogłębiamy obecność na lokalnych rynkach, także poprzez przejęcia. Prowadzimy rozmowy z kolejnymi partnerami na południu kraju oraz w centralnej Polsce.

Co z innowacyjnym projektem franczyzowych hurtowni C&C?
Zakończyliśmy wstępny etap, realizowany z firmą Max Trade. Koncept, który wypracowaliśmy, to rzetelna propozycja dla lokalnych hurtowni. Każda, która zdecyduje się na współpracę, dostanie od nas nie tylko towar i logo, ale również szerokie wsparcie w zarządzaniu. W perspektywie kilku lat zamierzamy pozyskać kilkunastu partnerów hurtowych, którzy prowadziliby część z około 30 hal C&C, jakimi chcemy docelowo dysponować.

Na jakich polach współpracujecie z Piotrem i Pawłem oraz Topazem?
Ze współpracą z Piotrem i Pawłem wiążemy duże nadzieje. Mamy cel, który nas jednoczy: utrzymanie konkurencyjności kanału tradycyjnego. Pomóc ma w tym m.in. ponadsieciowa marka własna, którą chcemy rozwijać.
Dodatkowo, w ramach działań operacyjnych, przy wykorzystaniu obecnych zasobów obu spółek, będziemy budować ogólnopolski system logistyczny, który obsłuży niemal 85 proc. asortymentu sklepów Piotr i Paweł oraz sieci SPAR i Słoneczko. System ten będzie otwarty na obsługę również innych podmiotów. Musi być interesujący, skoro do naszego grona dołączyła firma Topaz. Liczymy, że w 2014 roku zrobi to kilkadziesiąt innych lokalnych bądź regionalnych sieci, dysponujących łącznie minimum tysiącem sklepów.

Łowi Pan z rynku wciąż nowych menadżerów, mających za sobą doświadczenie w największych firmach handlowych. Będą kolejne transfery?
Firma to przede wszystkim ludzie. Dlatego bardzo dużo pracy wkładam w budowanie zespołu. W ostatnim roku dołączyło do nas kilkanaście osób – to wysokiej klasy fachowcy i liderzy w zakresie rozwoju franczyzy detalicznej oraz dystrybucji typu C&C.

Jak ocenia Pan ubiegłoroczne wyniki finansowe? Pułap 4 mld zł przychodów ze sprzedaży w 2015 roku jest wciąż aktualny?
W 2013 roku skoncentrowaliśmy się głównie na poprawie efektywności. Udało się zwiększyć przychody organicznie o prawie 20 proc., do około 1,7 mld zł. Podobną dynamikę chcemy utrzymać w kolejnych latach. Nasze nowatorskie koncepcje logistyczne pozwolą poszerzyć ofertę handlową. To impuls do skokowego wzrostu sprzedaży sieci detalicznych SPAR i Słoneczko, a jednocześnie idealna baza do zwiększenia obrotów z wybranymi niezależnymi polskimi sieciami oraz kluczowymi klientami indywidualnymi. Jestem spokojny o dalsze kilkudziesięcioprocentowe wzrosty sprzedaży, aczkolwiek przyznaję, że 4 mld zł przychodów ze sprzedaży w 2015 roku to bardzo ambitne założenie. Jestem przekonany, że najbliższe miesiące integracji uporządkują rynek na tyle, iż zakończą się trwające wojny cenowe i zdecydowanie zmniejszy się powszechny dzisiaj element niepewności w działaniach biznesowych.

W jakim kierunku będzie poszerzana oferta Bać-Polu?
Oferujemy już ponad 9000 SKU. Pracujemy nad poszerzeniem asortymentu, ale wymaga to czasu. Priorytetem będą napoje i piwo, a w dalszym etapie produkty świeże.

Tak szybki i wielotorowy rozwój wymaga dużych nakładów finansowych. Złośliwi mówią, że nie ma Pan już pieniędzy i zapewne konieczne będzie poszukanie ich w funduszach inwestycyjnych lub na giełdzie… Plotki?
Sytuacja finansowa Bać­‑Polu jest bardzo stabilna. Udało nam się stworzyć solidne fundamenty finansowe oraz wdrożyć wysokie standardy korporacyjne w zakresie transparentności finansowej. Gdyby zaszła potrzeba pozyskania dodatkowych środków, nie mielibyśmy żadnych problemów ze znalezieniem zewnętrznego finansowania dla wszystkich naszych projektów. Tym samym nie rozważamy i nie planujemy pozyskania żadnego nowego inwestora, ani wejścia na giełdę.

Witold Nartowski

Wiadomości Handlowe, Nr 2 (132) Luty 2013

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.