21.10.2014/11:21

Małgorzata Socha na zakupach

Rozmowa z aktorką Małgorzatą Sochą

Zakupy spożywcze są dla Pani czymś normalnym czy raczej utrapieniem?

Czymś normalnym. Nie znam osoby, choć pewnie takie są, która nie robi codziennie spożywczych zakupów. Codzienne zakupy robię zwykle w osiedlowych sklepikach, ale zdarza mi się także zajrzeć do centrów handlowych. Osiedlowe sklepiki mają już wyselekcjonowane produkty, bo pewnie łatwiej jest tam poznać zwyczaje zakupowe klientów, z którymi sprzedawcy widzą się praktycznie codziennie.

Ma Pani ulubione miejsca i zaprzyjaźnionych sprzedawców?

Tak, cenię sobie indywidualne podejście do każdego klienta. Obok mojego domu funkcjonuje niewielki bazarek, tam panie dobrze mnie już znają, witają się, pytają, co słychać. Zawsze zamienimy parę słów. To już nie są zwyczajne zakupy, a po prostu przyjemne, ludzkie spotkania.

Sprzedawcy odkładają dla Pani ulubione produkty?

Oczywiście. Wiem, kiedy przyjeżdża cięta bazylia – gdy przychodzę już na mnie czeka. Wiem, że w poniedziałki, środy i piątki pojawia się świeży wieloziarnisty chleb typu fitness. Panie odkładają go dla mnie. A przy okazji można miło porozmawiać.

A zakupy przez internet?

Są ostatnio bardzo popularne i ułatwiają życie. Wiele osób sięga po takie rozwiązanie z braku czasu. Ja wolę dotknąć pomidora, popatrzeć na sałatę, czy nie jest zwiędnięta, obejrzeć marchewkę i póki co, mogę sobie je sama z bazarku „przytargać”. Ale dobrze jest mieć ten komfort, że istnieje jeszcze inne rozwiązanie, jak np. zakupy przez internet.

Ostatnio głośno u nas o świadomych zakupach.

Polacy są żywieniowo coraz bardziej wyedukowani. Ważne staje się dla nich nie tylko, za ile kupują, ale również, co jedzą. Nie oszukujmy się: najtańsze nie zawsze jest najlepsze.

Czyta Pani dokładnie etykiety?

Czytam. Jestem świadomym konsumentem.

Po jakim czasie sklep ma szansę zaskarbić sobie Pani zaufanie?

To oczywiście proces. W sklepiku z sąsiedztwa sprzedawca potrafi powiedzieć „tego proszę dziś nie brać, jutro będzie nowa dostawa”. Ceny są tam oczywiście nieco wyższe, ale ma się świadomość, że otrzymujemy pełnowartościowy produkt.

Jaką kuchnię preferuje Małgorzata Socha?

Ostatnio jem dużo ryb, choć w moim rodzinnym domu nie były one zbyt popularne. Może poza piątkami, gdy podawano tradycyjnie mintaja w panierce i oczywiście poza okresem świątecznym. Dziś sklepy rybne są doskonale zaopatrzone, świeże ryby można kupić każdego dnia. Najbardziej lubię łososia, często go przyrządzam – w zasadzie bez niczego – jedynie skrapiam odrobinę cytryną i gotuję na parze. To smaczne i zdrowe mięso, bogate w białko, tłuszcze wielonienasycone, m.in. kwasy omega 3, nie potrzebuje żadnych dodatków. Gdy dużo pracuję, preferuję lekkie posiłki. Inaczej się wówczas czuję, inaczej myślę. Jednak z mięsa nie zrezygnowałam, bo moja grupa krwi jest absolutnie „mięsożerna”.

A czego Pani zdecydowanie unika?

W zasadzie nie ma produktów, których unikam. Staram się jeść wszystko. Oczywiście w rozsądnych ilościach, by dieta była zbilansowana. Zdarza mi się sięgać po sprawdzone przekąski między posiłkami, np. wielozbożowe chipsy. Nie zapominam też o warzywach i owocach. Mamy sezon, więc grzechem byłoby nie jeść chociażby jabłek (śmiech).

Podobała się Pani akcja ogólnonarodowego, protestacyjnego jedzenia jabłek?

Świetna sprawa! Znów potrafiliśmy się zjednoczyć i działać razem. Dobrze to o nas świadczy.

Na planie zdaje się Pani na catering, czy woli mieć pod ręką coś swojego?

Często korzystam z cateringu. Jednak na planie nie mamy serwowanych posiłków wtedy, kiedy czujemy na to ochotę, tylko w wyznaczonych godzinach. Głód pozwalają mi pokonać chipsy Sunbites – wielozbożowa, bogata w błonnik przekąska, która pomaga mi przetrwać do obiadu czy kolacji.

A w kuchni sięga Pani po nowości?

Uwielbiam podróże kulinarne. Gdy wybieram kierunek na wakacje, zawsze zastanawiam się, co oni tam jedzą. Próbuję różnych kuchni, różnych smaków. Potem, już w domu, lubię je sobie przypominać. Poza tym jestem wierna polskim warzywom i owocom. Maliny mogłabym jeść codziennie.

Wojciech Chełchowski

Wiadomości Handlowe, Nr 10 (139), Październik 2014

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.