07.06.2018/08:19

Marcin Petrykowski, S&P: Polskiemu detalowi na razie nie grozi “cyfrowy armagedon” [WYWIAD]

Ważną kwestią są płatności.

Tak. E-commerce przyzwyczaił klientów do wygody, dlatego takim zainteresowaniem cieszą się informacje na temat sklepów, z których można wyjść „bez płacenia”. Klienci chętnie będą korzystać z możliwości, by po prostu wejść do sklepu, wziąć towar i wyjść. Widzimy, że sieci handlowe pracują nad tym obszarem – rozwijają płatności mobilne lub technologie biometryczne identyfikujące klientów za pomocą odcisku palca.

Ofensywa online jest jednak faktem i z pewnością zmieni oblicze handlu stacjonarnego. Konsumenci chcą kupować taniej, bliżej, wygodniej. Obserwujemy też tendencję do odchodzenia od tradycyjnych brandów. Klienci chcą ciekawszej i bardziej spersonalizowanej oferty, stąd tak wiele kooperacji oraz start-upów działających i dostrzegających szansę na rozwój w tym obszarze. 2017 był rokiem, w którym dokonała się tzw. retailowa apokalipsa. Dla wielu sieci był to rok dużej próby, wielu tradycyjnych graczy podjęło trudne wyzwanie przekształcenia swojego modelu biznesowego, by wspomnieć choćby plan transformacji Tesco, projekt Carrefour 2022 czy plany modernizacyjne Auchan. Sądzę, że rok 2018 będzie dla światowego detalu nieco łatwiejszy, ponieważ wielu dużych graczy wykonało już dużą pracę, są coraz lepiej przygotowani na wyzwania zmieniającego się rynku. Ale ten rok będzie też kolejnym okresem przejściowym, okresem kontynuowania transformacji i weryfikacji podjętych działań.

Jak wygląda polski handel w kontekście tego, co dzieje się na światowych rynkach? Czy czeka go „armagedon”?

Dostęp do internetu, a także świadomość konsumentów jest w Polsce relatywnie mniejsza niż np. w Wielkiej Brytanii, Francji, Niemczech czy Skandynawii. E-commerce w Polsce nie jest jeszcze tak rozwinięty, jak w krajach Europy Zachodniej – rośnie szybko i jest to długoterminowy trend, ale wciąż jeszcze odstajemy od czołówki. Zgodnie z szacunkami, zmiany zachodzące w detalu na świecie dokonają się w ciągu 3-5 lat, w Polsce zapewne będą trwać nieco dłużej, od 5 do 7 lat. Jednak te zmiany trwają i mamy już ich pierwsze ofiary na polskim rynku np. sieci Alma czy MarcPol. Nie chciały, nie umiały czy może nie zdążyły rozpocząć procesu transformacji i wyczerpały możliwości działania w starym modelu.

Obserwujemy też stałą tendencję do konsolidacji, rynek się stopniowo porządkuje. Polski detal musi redefiniować atrybuty swojej konkurencyjności. W naszym kraju dużym wyzwaniem jest fakt, że konsumenci są silniej niż na bardziej rozwiniętych rynkach zorientowani na cenę, przewaga konkurencyjna jest mocno determinowana przez politykę cenową. Utrzymanie konkurencyjności cenowej wymaga jednak elastycznej polityki kosztów, a także zmiany modelu logistyki, która musi być tańsza i bardziej efektywna.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • klient tesco 08.06.2018

    jak się wk... i zrobi komuś krzywdę to pójdzie do więzienia w/g kodeksu karnego na wiele lat a może na zawsze.

  • nn 08.06.2018

    brawo propagandziści, miejcie jednak na uwadze, że młodsze pokolenia Polaków zaczynają myśleć samodzielnie i już wiedzą, że są od lat manipulowani, nie czyta i ogląda waszych czołowych gadzinówek, więcej siedzi na necie, gdzie prawda ma całkiem inne oblicze, co będzie, jak się wkur...., nie mogę się doczekać, kiedy to przyjdzie, a z pewnością przyjdzie

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.