04.03.2020/22:08

Martwe dusze w Biedronce. Sąd sprawdził pracowników w związkach zawodowych

Sąd Rejonowy w Poznaniu zmniejszył związkom zawodowym w Biedronce liczebność o 400 osób. Problem w tym, że przez szczególną ochronę prawną związkowców zarówno pracodawca, jak i same związki nie wiedzą, kogo sędzia wykluczył – donosi serwis money.pl.

Duże i silne związki zawodowe w firmie są nie tylko realną siłą w sporach i negocjacjach z pracodawcą, dają też skuteczną ochronę przed zwolnieniami. Zwłaszcza gdy jest się ich członkiem.

Do tej pory pracodawcy w Polsce musieli wierzyć związkom na słowo, kiedy ci podawali im, ilu mają u siebie działaczy. Są to bowiem dane szczególnej kategorii i pracodawcy nie mają do nich dostępu. Chodzi o ochronę związkowców przed ich represjami i dyskryminacją.

Znowelizowana w ubiegłym roku ustawa o związkach zawodowych, a dokładnie jej art. 25 [1], wprowadza rewolucyjną zmianę w tym zakresie. Dzięki nowym przepisom pracodawca może powiedzieć związkowcom: Sprawdzam! Wówczas sąd może zweryfikować ich liczebność. Z takiej możliwości skorzystał właśnie Jeronimo Martins, właściciel ogólnopolskiej sieci sklepów Biedronka.

Jak czytamy w portalu money.pl, według związku zawodowego Biedronki na koniec grudnia 2019 r. było 1700 związkowców, ale zarząd firmy uważał, że jest ich dużo mniej. Sąd rejonowy w Poznaniu przyznał firmie rację.

Dodaj komentarz

Więcej na temat:

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.