19.10.2020/20:14

MerCo pisze do Morawieckiego w sprawie niehandlowych niedziel. Krytykuje organizacje branżowe [AKTUALIZACJA]

Marek Theus i Stanisław Zieńkowicz, czyli - odpowiednio - prezes i członek rady nadzorczej grupy zakupowej MerCo, wystosowali list do premiera Mateusza Morawieckiego, w którym nawołują do obrony zakazu handlu w niedziele i krytykują organizacje pracodawców dążące do zniesienia tychże regulacji. Redakcja portalu wiadomoscihandlowe.pl widziała kopię tego pisma.

List, jak wskazano już na samym wstępie, dotyczy "politycznej presji kapitału zachodnich sieci handlowych na rząd w sprawie zniesienia ograniczenia handlu w niedziele".

- Od szeregu tygodni z postępującym natężeniem obserwujemy w codziennych środkach masowego przekazu olbrzymi nacisk na zniesienie ograniczenia handlu w niedziele dużych sklepów oraz galerii handlowych - czytamy w liście. - Polityczna presja w/w przedsiębiorców, wraz z lobbingiem opozycji parlamentarnej oraz organizacji biznesowych, wytwarzają olbrzymi nacisk na rząd i Zjednoczoną Prawicę w celu zniesienia ograniczenia handlu w niedzielę - napisano, wymieniając przy tym Polską Radę Centrów Handlowych, Polską Organizację Handlu i Dystrybucji ("skupiającą 100 proc. kapitału zachodniego") oraz Polską Izbę Handlu ("finansowaną głównie przez Eurocash - kapitał portugalski"). Dla porządku wyjaśnijmy, że PIH - wbrew temu, co twierdzą autorzy listu - wcale nie popiera zniesienia zakazu handlu i wystąpiło już do przedstawicieli MerCo o "sprostowanie" tej informacji, zawartej w piśmie do premiera.

Grupa zakupowa MerCo opublikowała sprostowanie i przeprosiła za błąd [kopia pisma pod tekstem].

Autorzy listu przywołują argumenty, jakimi posługują się zwolennicy zniesienia zakazu handlu w niedziele. To m.in.: rozładowanie tłumu klientów na siedem dni w tygodniu, odrobienie strat spowodowanych przez tzw. godziny dla seniorów, oraz rekompensata dotychczas poniesionych przez biznes strat w trakcie pandemii. Dodatkowo podkreślono, że rosnąca liczba zakażeń Polaków na covid-19 może zmniejszyć koncentrację klientów w sklepie podczas zakupów.

- Niespełna dwa lata temu podobną psychozę i nacisk medialny wywierały te same organizacje, wraz z etatowym ekspertem, byłym dyrektorem POHiD, a dzisiaj przedstawicielem Forum Dialogu Gospodarczego, panem Andrzejem Falińskim. Jednak ekspertyza wykonana na zlecenie pani wicepremier Jadwigi Emilewicz położyła kres kłamliwym analizom wykonanym na tzw. "zlecenie", podobnie jak dziś mówiące, że 53,5 proc. Polaków jest za, a 33,7 proc. Polaków jest przeciw ograniczeniu handlu w niedziele - napisano w liście.

W piśmie do Morawieckiego jako "fakty" przedstawiono kilka skutków zakazu handlu. Po pierwsze napisano, że "dwa lata temu niedzielny obrót w galeriach handlowych stanowił około 15 proc. tygodniowego przychodu; dzisiaj, jeżeli istnieje możliwość robienia zakupów w niedziele, coraz większa populacja osób omija centra handlowe". Theus i Zieńkowicz twierdzą też, że "Polacy przyzwyczaili się do wolnych niedziel, dotychczas pracujące niedziele cieszą się małym zainteresowaniem. Polacy nauczyli się robić zakupy od poniedziałku do soboty, a niedziele przeznaczyli na odpoczynek, gastronomię oraz hotelarstwo".

- Pandemia wirusa spowodowała na począku 2020 r. redukcję pracowników handlu, głównie w galeriach i dyskontach, a z uwagi na efekty finansowe ograniczono liczbę kas tradycyjnych, wprowadzając gremialnie kasy samoobsługowe. Praktycznie brakuje dzisiaj pracowników w soboty, a o pracy w niedzielę pracownicy nie chcą nawet słyszeć. Problem ten potęgują wynikające z bieżących przepisów przymusowe kwarantanny wielu pracowników oraz samo ryzyko zakażenia - czytamy w liście.

- Jako branża handlowa w Pomorskiej Radzie Konsultacyjnej przy Rzeczniku Małych i Średnich Przedsiębiorstw reprezentujemy pięciotysięczną rzeszę pracowników, zatrudnionych w polskim handlu tradycyjnym i jako pracodawcy na spotkaniu z pracownikami poparliśmy ich wolę, gdyż inaczej w niedzielę sami będziemy pracować. Zobowiązaliśmy się, że niniejsze pismo do pana premiera i uzyskaną odpowiedź przekażemy wszystkim zatrudnionym załogom - kończą swój list Marek Theus i Stanisław Zieńkowicz.

 

Dodaj komentarz

6 komentarzy

  • maxz 20.10.2020

    Panie Theus zapłać Pan to ludzie będą pracować.

  • maxz 20.10.2020

    Panie Theus zapłać Pan to ludzie będą pracować.

  • Zbigniew Ś 19.10.2020

    Popieram w całości i tak już w soboty mamy duże problemy w obsadzie pracowników. O Niedzieli nikt nie chce słyszeć !!!

  • Informator 19.10.2020

    I ma ten pan rację. Pracuję w dużym markecie budowlanym i w soboty jest po 1-2 osoby na dziale. A klientów jest dużo, zwłaszcza tzw. niedzielnych majsterkowiczów, którzy mają bardzo małe pojecie o remontach i każdemu trzeba wiele rzeczy tłumaczyć co zajmuje dużo czasu. A ludzie stoją i czekają i potem na sprzedawcy się wyładowują gdzie nie my odpowiadamy za małą liczbę ludzi do pracy. Do tego ludzie na L4, opieka nad dzieckiem, kwarantanna. Więc gdzie jeszcze niedziele.

  • Maciej Ptaszyński - Polska Izba Handlu 19.10.2020

    Polska Izba Handlu w żadnym stopniu jest nie popiera zniesienia ograniczenia handlu w niedziele - oczekujemy od Merco sprostowania tej nieprawdziwej informacji.

  • Jarek 19.10.2020

    Mają100% racji . Zachodnie sieci i ich ,,trąby jerychońskie " pan Faliński i pani Juszkiewicz ostatnimi czasy bardzo się uaktywnili na wszystkich portalach z artykułami o głupawych tytułach krzyczących jakoby handel w niedzielę miał wrócić lub , że Polacy tego chcą . Nikt ze zdrowo myślących ludzi tego nie chce . To tylko pazerność sieci nakręca tego typu artykuły .

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także