22.10.2014/20:09

Mleczarze oskarżają duże sieci

Producenci nabiału alarmują, że sieci handlowe, wykorzystując rosyjskie embargo, wymuszają na dostawcach obniżki cen.

Czołowe organizacje branżowe – Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka, Polska Izba Mleka, Krajowa Rada Izb Rolniczych oraz Krajowy Związek Spółdzielni Mleczarskich (KSZM) – wystosowały do central sieci handlowych oraz do ministra rolnictwa Marka Sawickiego list protestacyjny. Mleczarze napisali, że z niepokojem obserwują politykę kreowania i ustalania cen wyrobów mleczarskich, jakie stosują sieci handlowe po wprowadzeniu rosyjskiego embarga. – Wielcy detaliści ewidentnie wykorzystują trudną sytuację, w której znalazła się branża mleczarska po zamknięciu rynku rosyjskiego dla polskich produktów – uważa Waldemar Broś, prezes KZSM. Przytacza przykład producenta jogurtów, od którego jedna z dużych sieci miała zażądać aż 37­‑proc. upustu na nowe dostawy oraz 7­‑proc. korekty na produkty dostarczone od początku roku. – Sieci, dyktując warunki, wykorzystują fakt, że wyroby mleczarskie mają krótkie terminy przydatności do spożycia – kwituje prezes Broś.
Andrzej Faliński, dyrektor Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD) argumentuje, że trudno wymagać, by ktoś płacił więcej, skoro ceny rynkowe poszły w dół. – Produktu w wyższej cenie sieć nie sprzeda, a wystawiając go taniej, niż kupiła, łamie prawo. Nie można wymagać od handlowców, by podpisywali nierentowne kontrakty – wskazuje Faliński. Jego zdaniem producenci powinni zrozumieć, że rynek się zmienił – mamy deflację, klienci kupują mniej. Ceny musiały spaść. – Zresztą ta korekta w sieciach handlowych jest procentowo wyraźnie mniejsza niż na bazarach czy w hurcie – twierdzi.

Waldemar Broś przyznaje, że dla spółdzielni mleczarskich br. nie będzie udany, a spożycie mleka i jego przetworów nie rośnie. – Powinniśmy stymulować rozwój rynku wewnętrznego, bo jest on najbardziej odporny na zawirowania polityczne czy kurs euro – uważa Waldemar Broś.

Podkreśla, że producenci powinni poszukać nowych rynków zbytu, także poza Europą – np. na Białorusi, która własne mleko pasteryzowane eksportuje do Rosji czy Chin, będących również ważnym odbiorcą mleka w proszku. 

(ATE)

Wiadomości Handlowe, Nr 10 (139), Październik 2014

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.