22.06.2020/10:33

Młodzi poważniej traktują temat pandemii. Częściej rezygnują z wizyt w centrach handlowych [BADANIE]

Jak wynika z badań ARC Rynek i Opinia, młodzi ludzie z większą ostrożnością niż starsi podchodzą do tematu COVID-19. Częściej niż inne grupy wiekowe chcą ograniczyć wizyty w dużych sklepach ze względu na ryzyko zarażenia, częściej też uważają, że proces odmrażania gospodarki przebiega zbyt szybko.

Z badań ARC Rynek i Opinia wynika, że przedstawiciele najmłodszej grupy wiekowej (18-24 lata) bardziej poważnie traktują temat pandemii niż osoby ze starszej grupy wiekowej, mimo iż nie są – zgodnie z doniesieniami medycznymi – w głównej grupie ryzyka i mało jest doniesień o tym, że osoba młoda zmarła w wyniku koronawirusa. Wraz z pierwszymi doniesieniami o pandemii w Polsce częściej niż inne grupy wiekowe wskazywali, że temat COVID traktowany jest niewystarczająco poważnie (49 proc. średnia versus 58 proc. młodzi).

Wraz z upływem czasu postawa młodych ludzi nie zmieniła się. Kiedy już otwarte zostały galerie handlowe, 19 proc. Polaków zadeklarowało ograniczyć odwiedzanie tego typu obiektów ze względu na ryzyko zarażenia. Widać jednak w tym wypadku bardzo dużą różnicę między grupą wiekową 18-24 lata a 25-34 lata. W przypadku pierwszej z nich 25 proc. osób deklaruje, że rzadziej pójdzie do dużych sklepów, gdyż obawia się zarażenia, w drugiej – odsetek ten spada o połowę – do 13 proc..

Widoczna jest też różnica w postrzeganiu tempa odmrażania gospodarki – 31 proc. osób z najmłodszej grupy wiekowej uważa, że jest ono za szybkie – to 8 p.p. więcej niż w kolejnej grupie (25-34 lata), gdzie odsetek ten wynosi 26 proc..

W pierwszej fazie izolacji, pod koniec marca osoby młode w wieku 16-24 lat częściej niż starsze wskazywały na poczucie izolacji społecznej. O ile średnio 16 proc. osób wskazywało, że bardzo odczuwa izolację społeczną, o tyle w najmłodszej grupie badanych ten odsetek wynosił 26 proc..

Młodzi ludzie mieli już też na początku dużą świadomość, jak należy się zachować w przypadku objawów koronawirusa – 17 proc. z nich uważało, że przy jakichkolwiek objawach wskazujących, że można być zarażonym należy niezwłocznie zgłosić się do lekarza, zaś wyniki dla ogółu społeczeństwa był niemal o połowę niższy i wynosił 10 proc.. Wśród młodych ludzi więcej osób wskazy nawało poczucie nieszczęścia towarzyszące izolacji (5 proc.), podczas gdy dla ogółu badanych odsetek ten wynosił zaledwie 1 proc.

Również wśród osób, które częściej teraz zamawiają jedzenie z dowozem największą grupę stanowią osoby z najmłodszej grupy wiekowej (44 proc. versus 34 proc. ogółem). Oznacza to, że młodzi niekoniecznie chcą rezygnować ze swoich przyzwyczajeń, jednak z obawy przed zarażeniem, wybierają bezpieczniejsze opcje.

Pandemia koronawirusa dotknęła młodych ludzi w sposób szczególny. Zamknięto szkoły, uczelnie, z dnia na dzień pozbawiono młodzież kontaktu z rówieśnikami oraz możliwości realizowania swojego hobby na zajęciach dodatkowych czy pracy dodatkowej, w przypadku studentów. Z dnia na dzień musieli się przestawić na naukę zdalną, która, przynajmniej w początkowym stadium odbiegała od ideału. Dlaczego młodzi ludzie są bardziej przepełnieni obawami niż starsi? Możemy wyróżnić trzy przyczyny. Pierwsza z nich to brak wcześniejszych doświadczeń z sytuacjami zagrożenia. O ile osoby starsze mogą pamiętać stan wojenny, komunizm, katastrofę w Czarnobylu czy choćby kryzys gospodarczy 12 lat temu, o tyle osoby z najmłodszej grupy wiekowej takich doświadczeń nie mają. Dlatego pandemia, która dotyczy całego świata, wpływa na życie miliardów ludzi jawi im się jako dużo większe zagrożenie niż w rzeczywistości jest. Druga przyczyna to troska o swoje zdrowie. To młodzi ludzie wprowadzają modę na wegetarianizm czy weganizm, podkreślają konieczność dbania o środowisko naturalne. Dlatego, nawet jak nie są w głównej grupie ryzyka, postrzegają je jako zagrożenie dla swojego zdrowia. Warto zwrócić uwagę, że w przestrzeni publicznej osoby noszące maseczki, również poza miejscami zamkniętymi to często właśnie ludzie młodzi. Być może jesteśmy świadkami zmiany społecznej polegającej na większym dostosowywaniu się społeczeństwa do wprowadzonych zasad w trosce o dobro ogółu. O ile nasz naród zawsze miał raczej opinię walczącego z systemem, co ma swoje uzasadnione podłoże historyczne, o tyle, być może w czasie, kiedy nie trzeba o nic walczyć pojawia się postawa dostosowania do obowiązujących reguł, wszak zostały one wprowadzone w jakimś celu. I jest to z pewnością zmiana pozytywna z punktu widzenia dyscypliny obywatelskiej – komentuje Łukasz Mazurkiewicz, Prezes Zarządu ARC Rynek i Opinia.
Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.