19.09.2016/12:15

Monika Woźniak, Augeo Ventures: Na polskim rynku jest miejsce dla sklepów delikatesowych

Można spodziewać się dalszego postępu procesów konsolidacyjnych, ze względu na brak dostępnych atrakcyjnych lokalizacji na rozwój organiczny. Dyskonty oraz supermarkety mają przed sobą dobre perspektywy wzrostu. Handel detaliczny napędzany jest obecnie dobrą sytuacją na rynku pracy, wzrostem dochodu rozporządzalnego oraz programem 500+. Mniejsze sieci, chcąc utrzymywać swoją pozycję na tak mocno konkurencyjnym rynku, będą organizować się w grupy zakupowe osiągając lepsze warunki cenowe. Formatem, dla którego może zabraknąć miejsca na rynku są hipermarkety, które systematycznie zmniejszają swój udział w sprzedaży i są zamykane.

Jaka może wyglądać kondycja sklepów z segmentu delikatesów w perspektywie roku 2020? Czy w ogóle na polskim rynku będą jeszcze działać sklepy delikatesowe?

Przewidywane zmiany trendów konsumenckich powinny sprzyjać rozwojowi delikatesów franczyzowych, o mniejszych powierzchniach, bliżej domu, których nie obejmie podatek handlowy. W przypadku wielkopowierzchniowych delikatesów, można spodziewać się zamykania sklepów nierentownych oraz zmniejszania istniejących powierzchni.

Zarówno w przypadku supermarketów, jak i delikatesów, wprowadzane będą elementy wyróżniające daną sieć: produkty unikalne, wytwarzane na miejscu, o wyjątkowych recepturach. Dobre perspektywy mają przed sobą delikatesy specjalistyczne, oferujące wybrany typ produktów, np. produkty ekologiczne bądź produkty z różnych części świata.

Szansą dla delikatesów jest rozwój e-handlu. Sprzedaż internetowa rośnie średnio o 20 procent rocznie, a coraz więcej Polaków przekonuje się do tego kanału sprzedaży żywności. Wprawdzie wartościowo, sprzedaż żywności przez Internet nie osiąga imponujących rezultatów, jednak w długim okresie jest to bardzo perspektywiczny kanał, dlatego kluczowe dla sieci jest zbudowanie od razu mocnej pozycji na tym rynku.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • krzyś 20.09.2016

    W miejsce delikatesów często wchodzą sklepy z szeroko pojętą zdrową żywnością .... dodatkowo sprytny i wyedukowany Prosument nie da się nabrać na wyższe ceny w delikatesach za te same produkty lub marki które może kupić taniej w promocji w innych formatach ... delikatesy Alma działała pod prąd kilku trendom rynkowym (zakupy blisko i tanio) ... jeżeli tempo zmian na zewnątrz (rynek) jest większe niż wewnątrz firmy zbliża się koniec bo w handlu jest jeden szef i decydent to klient .... :)
    Firma usługowa musi być cały czas w trendzie albo lekko go wyprzedzać do zachowań konsumenckich, tu można coś zaproponować ale nie można nic narzucić Klientom .... :)

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.