15.05.2017/09:53

Niemiecka chemia wciąż popularna

Polacy wciąż bardzo chętnie kupują środki czystości sprowadzane od naszych zachodnich sąsiadów. W ub.r. wydaliśmy na nie 1,4 mld zł – podaje „Gazeta Wyborcza”.

Co dziesiąty Polak kupuje niemieckie środki czystości regularnie, a drugie tyle sporadycznie – wynika z badania przeprowadzonego przez PMR. Czterech na pięciu z nich twierdzi, że niemieckie produkty danych marek są lepszej jakości niż ich polskie wersje. Największą popularnością cieszą się proszki do prania. 

Jak podaje GUS, w 2016 roku do Polski trafiło blisko 154 000 ton środków czystości z Niemiec. Gazeta prognozuje, że ten wskaźnik będzie rósł, bo przybywa miejsc, gdzie można dostać środki czystości od naszych zachodnich sąsiadów. Oprócz bazarów i sklepów niezależnych, coraz częściej takie artykuły pojawiają się w sklepach i drogeriach sieciowych oraz placówkach kanału nowoczesnego.

Sprawa martwi producentów, zwłaszcza duże koncerny, które notują z tego powodu mniejsze zyski. Stąd ich liczne próby ukrócenia zjawiska, jak np. powoływanie się na zapisy, że produkty sprzedawane w kanale detalicznym muszą mieć polskie etykiety.

Czytaj więcej w "Gazecie Wyborczej".

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • gosc 16.05.2017

    Przecież polskiej chemii już niema wszystkie zakłady Niemcy wykupili.

  • xc 16.05.2017

    nie powinno to nikogo dziwić, zachodnie, zwłaszcza niemieckie i francuskie koncerny sprzedają na rynki krajów Europy Środkowe, między innymi Polski " odchudzone" produkty w tej samej cenie co na rynki zachodnie,potwierdziły to badania produktów, zatem najlepszy byłby bojkot tej zachodniej chały ale w przypadku dominacji chały i braku wyboru cóż robić? podobno to my pchaliśmy się do unii, jak widać to kołchoz potrzebował taniej siły roboczej i rynków zbytu

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.