10.05.2021/08:20

Od 15 maja ruszają ogródki restauracyjne, ale jest problem z pracownikami

Gastronomia ma kolejny problem. Pomimo ogromnych problemów finansowych i walki o przetrwanie teraz przyjdzie jej się zmagać z problemem braku rąk do pracy. W tej branży wielu pracowników to byli studenci i osoby pracujące dorywczo. Nie było szans na ich zatrzymaniu podczas przedłużającego się lockdowdnu, więc byli oni zmuszeni do zalezienia zatrudnienia w innych branżach.

Sławomir Grzyb sekretarz generalny Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej mówi w rozmowie z Business Insider Polska, że wielu restauratorów, którzy nie utrzymali pracowników, otworzy swoje lokale dopiero po 28 maja, licząc na długi weekend Bożego Ciała.

– Tam, gdzie udało się utrzymać pracowników i jest możliwość zorganizowania ogródka, ruch zacznie się od 15 maja. Problemów jest mnóstwo, a to głównie tam, gdzie rząd wykluczył lokale z pomocy przez kombinacje z PKD – dodaje sekretarz.

Zaległości finansowe, brak wyszkolonej kadry to tylko niektóre problemy. Nikt nie oczekiwał, że klienci natychmiast wrócą do restauracji. Przedsiębiorcom potrzebna jest pomoc w sytuacji dalszych ograniczeń, limitów 50 proc. miejsc zajętych, ograniczeń ilościowych na bankietach. Branża walczymy także o 5 proc. VAT na wszystkie produkty i usługi gastronomiczne, obniżenie ZUS-u.  Jest szansa, że sytuacja poprawi się w miejscowościach turystycznych latem, ale już krąży widmo kolejnej - 4 fali, która może nadejść jesienią.

Odkąd 28 kwietnia rząd ogłosił harmonogram odmrażania gospodarki, restauratorzy ruszyli z rekrutacjami. Jednak pozyskanie pracowników będzie bardzo trudne.
 

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.