07.07.2014/22:05

Odpiek pieczywa w sklepie

W Polsce spada spożycie chleba, ale popyt na ten odpiekany w sklepach rośnie. W piece inwestują coraz mniejsze placówki.

Co robi Lidl? Stawia dział z pieczywem zaraz przy wejściu do sklepu. Elegancki regał z kajzerkami, chlebem i ciastkami przyciąga wzrok, zaś wydobywający się z zaplecza zapach nikomu nie pozwala przejść obojętnie. Ktoś może powiedzieć, że w hipermarketach dzieje się tak od dawna, ale to nie do końca prawda. W Lidlu można na własne oczy zobaczyć więcej z procesu produkcji, niż gdzie indziej. A to się klientom podoba.

Polak lubi ciepły chleb

Własny piec to nie tylko atrakcja dla konsumentów, ale również szereg praktycznych korzyści. Odpiek, w odróżnieniu od wypieku w tradycyjnej piekarni, bazuje na uformowanych i zamrożonych półproduktach, które czekają na swoją kolej w chłodni. Jak przystało na jedną z ważniejszych kategorii w ofercie sklepu (jeśli nie najważniejszą), pieczywo odpiekane ma swój planogram, który szczegółowo podaje, ile kajzerek potrzeba o ósmej rano w poniedziałek, a ile chleba w sobotnie popołudnie. Przygotowanie dobrego planogramu na każdy dzień tygodnia wymaga dużego doświadczenia i intuicji, ale jeśli się uda, sklep ma same korzyści: po pierwsze kupuje tyle pieczywa (zamrożonego), ile sprzedaje (odpieczonego), więc nic się nie marnuje, po drugie na półce wciąż leży świeży chleb. Często jeszcze ciepły, do czego Polacy przywiązują dużą wagę (nie we wszystkich krajach jest to tak istotne jak u nas).

Świeże pieczywo na okrągło

Niektóre sklepy na Zachodzie próbowały usprawnić odpiek pieczywa, wprowadzając automaty, gdzie po wrzuceniu monety wyskakiwała np. bagietka. Zdaje się, że pomysł nie zdał egzaminu. – Ludzie nie zaakceptowali bezosobowej formy sprzedaży. Konsument chce mieć możliwość obejrzenia produktu – mówi Andrzej Kowalski, dyrektor handlowy firmy Hiestand, producenta mrożonych wyrobów piekarniczych. Jego zdaniem własny odpiek to przyszłość handlu. – Wzrasta liczba instalacji pieców w handlu tradycyjnym. Zapewne urządzenia do odpieku nie staną w każdym sklepie spożywczym, choćby ze względu na brak miejsca. Ale znam 45­‑metrowy punkt, który zaopatruje pół sporego osiedla – mówi dyrektor. I dodaje: – Różne badania pokazują spadek konsumpcji pieczywa, natomiast w formie zamrożonej notowany jest wzrost.
Pieczywo w Polsce jest relatywnie tańsze od innych dóbr, np. wędlin, mięsa czy nabiału. Cena kajzerki wynosi przeciętnie 29 gr – na Zachodzie jest to kilka razy więcej. – Hipermarkety traktują odpiek pieczywa na miejscu jako wabik. Zaniżają ceny, które potem i tak sobie odbiją, mając w ofercie 70 000 innych produktów. Klient przyciągnięty tanim pieczywem, oprócz chleba, kajzerki czy bagietki, zawsze coś jeszcze wrzuci do koszyka – mówi Janusz Halagarda, współwłaściciel Piekarni Halagarda. Jego zdaniem w przyszłości odpiek stanie się normą również w mniejszych placówkach, o powierzchni 100­‑150 mkw.

(HUW)

Wiadomości Handlowe, Nr 6-7 (136) Czerwiec - Lipiec 2014

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.