23.06.2021/16:10

Zioła cenione przez klientów. Gdzie tkwi sekret jakości produktów Herbapol-Lublin?

Zbigniew Ostasz od 26 lat zajmuje się pozyskiwaniem ziół. Jest kierownikiem działu Zakupów Ziół w Herbapolu-Lublin. Właśnie trwa najbardziej pracowity okres w roku. Sezon zielarski zaczyna się w kwietniu i kończy się pod koniec listopada. W tym czasie kilka tysięcy przeszkolonych i akredytowanych przez Herbapol-Lublin zbieraczy dostarcza świeże i suszone zioła. Warto dowiedzieć się jak wygląda ten długi i staranny proces.

Panie Zbigniewie, skąd biorą się zioła w herbatach i naparach Herbapol-Lublin?

Surowce pozyskujemy zarówno ze stanu naturalnego, czyli te dziko rosnące, jak i z upraw, czyli plantacji zielarskich prowadzonych przez rolników według ścisłej technologii opracowywanej latami przez firmę Herbapol-Lublin. Niestety, coraz mniej osób chce się zajmować zbieractwem. Alternatywą może być wprowadzenie danej rośliny do uprawy. Surowiec tak pozyskany ma określone parametry. Można prowadzić uprawę w taki sposób, aby rośliny miały nawet więcej substancji czynnych, niż te pozyskane ze stanu naturalnego. Takim przykładem roślin, które w ostatnich latach przetransferowały ze stanu naturalnego do uprawy, jest dziurawiec zwyczajny, fiołek trójbarwny,  i krwawnik pospolity. Do niedawna występowały one tylko i wyłącznie w naturze. Dziś mamy już sporo plantacji tych roślin, z których pozyskujemy surowce.

W tej chwili borykamy się z problemem pozyskiwania ziół ze stanu naturalnego. Do tego potrzebni są profesjonalni zbieracze. Staramy się ich zachęcić do pozyskiwania surowca z dziko rosnących roślin. 

Czyli lepsze są zioła z upraw?

Gdyby zadano mi takie pytanie 10 lat temu, to powiedziałabym – zdecydowanie stan naturalny. Jednak dziś, w czerwcu 2021 roku mogę śmiało powiedzieć, że zioła z upraw są nawet lepsze jakościowo. Poprzez nowoczesną technologię możemy wpływać na ich parametry. Wszystkie rośliny zielarskie są badane pod względem obecności poszczególnych składników. Sprawdzana jest ich ilość, stężenie itd. Rolnik, który uprawia daną roślinę, musi kontrolować jej wzrost, zapisywać pewne parametry i odnotować wszelkie zabiegi i działania, jakim poddawana jest uprawa jak: np. nawożenie, odchwaszczanie, zbiór itp

Podsumowując to wszystko, możemy stwierdzić, że dzięki uprawom uzyskujemy wysokiej jakości surowiec oraz mamy wiedzę, jaka ilość surowca będzie nam dostarczona. Dlatego mogę być pewny, że potrzeby Herbapol-Lublin zostaną zaspokojone.

Czy wszystkie rośliny są pozyskiwane w Polsce?

Nasze polskie uprawy w pełni zaspokajają potrzeby firmy Herbapol-Lublin, z zagranicy sprowadzamy tylko te rośliny, które z przyczyn naturalnych na naszym terenie nie występują jak np. morwa biała czy czystek.

Którego surowca potrzeba najwięcej?

Mięta to około 300-350 ton rocznie, melisa (podobna ilość), rumianek czy szałwia lekarska są również bardzo popularne.

Zbiór ziół (Herbapol-Lublin)

Czy jest jakaś roślina, która spędza Panu sen z powiek…?

Dwie. Kwiat lipy to bardzo popularny surowiec, który nie jest dostępny na plantacjach. Drzewa te kwitną ,,towarowo” dopiero po 15 latach, ciężko wprowadzić je do uprawy. Surowiec mogą nam dostarczyć  zbieracze z terenów nieuprzemysłowionych takich jak Warmia, Mazury, Podlasie, Roztocze, Bieszczady. Akurat w tym przypadku posiłkujemy się również dostawami z zagranicy, ponieważ jest to na tyle istotny surowiec, że musimy zagwarantować sobie odpowiednie dostawy.

Druga roślina to… pokrzywa. Można by sądzić, że to dość powszechnie spotykany surowiec zbierany na łąkach czy w lesie, ale jest on pozyskiwany w przeważającej większości ze stanu naturalnego. Udało nam się pokrzywę zwyczajną wprowadzić do uprawy, ale kilkanaście hektarów to ciągle za mało, ponieważ zapotrzebowanie na to zioło stale rośnie.

Co najbardziej zagraża uprawie ziół w Polsce? Zarówno tym rosnącym dziko jak i tym uprawianym przez rolników?

W tych dwóch przypadkach zagrożenia są zupełnie inne. Jeśli chodzi o rośliny dziko rosnące, to głównym problemem jest coraz mniejsza liczba zbieraczy. Staramy się ich do tego zachęcać, ale muszę przyznać, że jest ich coraz mniej. Mamy kłopot.

Jeśli chodzi o zioła pozyskiwane z upraw, to tutaj również sprawa nie jest prosta. Technologia jest bardzo skompilowana i wymagająca. Trzeba wiedzieć, jak dbać o te rośliny, żeby stały się finalnie wartościowym surowcem. Pielenie odbywa się głównie ręcznie lub mechanicznie, potrzeba wielu rąk do pracy, użycie środków ochrony roślin jest ograniczone do absolutnego minimum. Nie wszyscy rolnicy są w stanie podjąć się tej uprawy i dlatego zazwyczaj współpracujemy z gospodarstwami, które zajmują się uprawą warzyw. Jest im łatwiej, ponieważ wiedzą już, jak wygląda uprawa roślin i na co należy zwrócić szczególną uwagę, podobna jest również technologia i sprzęt do pielęgnacji plantacji.

Jak wygląda proces przygotowania finalnego produktu, który trafia do naszych filiżanek?

Surowce pozyskujemy zarówno w stanie świeżym, jak i suchym. Te pierwsze przechodzą długą drogę. Najpierw są transportowane do naszych suszarni w poszczególnych oddziałach, gdzie przechodzą proces suszenia w niskich temperaturach w celu zachowania jak największej ilości ciał czynnych. Następnie surowiec jest sortowany (doczyszczany), pakowany i wysyłany do Działu Adiustacji w Białymstoku, gdzie poddawany jest procesowi fumigacji i rozdrabnianiu oraz szeregu innych czynności. W dalszej kolejności jako półprodukt  nasze zioła trafiają do Lublina, gdzie są pakowane do torebek/saszetek.

A jak długo trwa cały ten proces?

To oczywiście zależy od konkretnej rośliny, ale weźmy np. kwiaty lipy, których zbiór rozpoczyna się na przełomie czerwca i lipca. Od momentu zerwania do umieszczenia w saszetce musi minąć około dwóch miesięcy. Należy wziąć pod uwagę fakt, że surowca musi nam starczyć aż do kolejnych zbiorów. Potrzebujemy około 40 ton suszu rocznie.

Jako osoba, która zajmuje się ziołami od ponad 26 lat, czy potwierdza Pan dobroczynne działanie tych roślin? Krótko mówiąc, czy jest Pan fanem ziół?

Zdecydowanie tak! Oprócz tego, że bardzo mi smakują, to jestem przekonany, a w zasadzie mam naukowo potwierdzoną wiedzę świadczącą o ich dobroczynnym wpływie na ludzki organizm. Zioła pije cała moja rodzina, zawsze leczyłem moje dzieci, a teraz wnuki: kwiatem lipy, owocem bzu, miętą, melisą, rumiankiem itd. Każde zioło ma swoje unikalne właściwości.

Naprawdę wierzę w zioła Herbapol-Lublin. Zajmuję się całym procesem ich pozyskiwania, wiem jak są uprawiane, znam całą technologię produkcji. Proszę mi wierzyć, to najwyższa jakość! To jest najwyższa półka. Wykonujemy szereg badań jakości, zanim zioła trafią do saszetek i pudełek.

Długofalowe stosowanie ziół przynosi szereg korzyści i wzmocni nasz organizm. Szczerze wierzę w zioła, które od 26 lat „zbieram” dla Herbapolu-Lublin, to prawdziwa jakość.

Herbaty ziołowe od kilku lat zyskują na popularności. Obecnie jest to drugi po herbacie czarnej segment rynku, przy czym do tej pory pozycję wicelidera zajmowały napary owocowe. Klienci najczęściej sięgają po miętę, rumianek, melisę i pokrzywę. Konsumentami ziół są głównie kobiety w każdej grupie wiekowej. Dlatego Herbapol-Lublin postanowił rozszerzyć portfolio herbatek ziołowych z linii Zielnik Polski o dwa nowe warianty: miętę oraz rumianek w dużym, rodzinnym opakowaniu zawierającym 40 torebek. Seria Zielnik Polski obejmuje szeroki wybór ziół o prozdrowotnych właściwościach. 

Mięta wspomagająca trawienie i Rumianek wspierający funkcjonowanie układu pokarmowego to dwa najpopularniejsze warianty herbatek ziołowych, poszukiwane przez konsumentów. Dlatego Herbapol-Lublin zdecydował się na poszerzenie swojego portfolio o duże, rodzinne opakowania zawierające 40 torebek. Oba dostępne już w sprzedaży. Rekomendowana cena detaliczna: 5,89 zł.

Seria Zielnik Polski w większych opakowaniach (Herbapol-Lublin)

Herbatki ziołowe Zielnik Polski | Herbapol Lublin

Masz to w naturze | Herbapol Lublin

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Nick 23.06.2021

    Niestety, mało kto wie, że te zioła są obecnie suszone mikrofalowo. A więc ich wartość terapeutyczna jest bliska zeru. Herbapol przed przejęciem miał tradycyjne, wysokiej klasy metody suszenia. Unia zabroniła i teraz każdy duży producent ziół suszy mikrofalami. Włóżcie sobie miętę albo pokrzywę do mikrofalówki i będziecie mieli to samo czyli...

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także