19.08.2014/22:01

Oranżada wraca do łask

W ciągu ostatniego roku segment oranżady urósł wartościowo o 8,3 proc. Kojarzący się z wiejskimi sklepikami napój cieszy się rosnącą popularnością wśród mieszkańców miast. Traktowana do niedawna jako smak napoju gazowanego oranżada stała się osobną kategorią.

Rynek oranżady jest już wart blisko 230 mln zł. – Segment ma ogromny potencjał, o czym świadczą choćby aktywności polskich producentów wprowadzających nowości – komentuje Magdalena Koszela, brand manager marki Hellena w Colianie.

Kupowana skrzynkami

Oranżada świetnie sprzedaje się na wsiach i w mniejszych miastach. – W czasie żniw idzie jak woda. Z napojów gazowanych lepiej rotuje tylko Pepsi – ocenia właściciel Odido w podkarpackiej Gnojnicy. Oprócz produktu Helleny oferuje także oranżadę Wysowiankę w szklanych butelkach o pojemności 0,33 l. – Na wsi ludzie wciąż mają sentyment do oranżady, a niektórzy biorą Wysowiankę całymi skrzynkami – opowiada właściciel Odido.

Swoich amatorów napój ma także w mniejszych miastach. – Oranżada kojarzy się z minionym systemem, czyli dla niektórych z lepszymi czasami. Ale przychodzi po nią także sporo młodych, którzy nawyk picia oranżady wynieśli z domu – zauważa Zbigniew Albiniak, detalista z zamieszkałego przez blisko 15 000 osób Złocieńca w Zachodniopomorskiem. Mariusz Ostrowski prowadzący 50­‑metrowy sklep w Mogilnie w woj. kujawsko­‑pomorskim bez oranżady nie wyobraża sobie działu z napojami.

Napój młodych

Rynkowe dane potwierdzają, że segment oranżady skoncentrowany jest w handlu małoformatowym, głównie w mniejszych miejscowościach. Ale oranżada przestaje być postrzegana jako tani napój spożywany przez mieszkańców mniej zamożnych regionów Polski. Coraz chętniej sięgają po nią mieszkańcy dużych miast, doceniający charakterystyczny „polski” smak. Zmianę tendencji potwierdzają wyniki sprzedażowe. – W ujęciu wolumenowym znaczenie handlu nowoczesnego jest znacznie większe niż wartościowo, głównie ze względu na rosnącą pozycję supermarketów, które odpowiadają już za sprzedaż ponad połowy oranżad – komentuje Magdalena Koszela (źródło: Colian Sp. z o.o. za Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, sprzedaż wartościowa i ilościowa, luty­‑marzec 2013 – luty­‑marzec 2014, kategoria: napoje gazowane, segment oranżady w PET). Na rosnącą sprzedaż mają wpływ działania producentów – w maju wystartowała tegoroczna kampania reklamowa oranżady Hellena z udziałem członków kabaretu Ani Mru Mru pod hasłem: „Cudze chwalicie, swego nie znacie”.

Hellena kontra Ala

W kanale tradycyjnym w ujęciu wartościowym Oranżada Hellena osiągnęła 56,6 proc. udziałów w rynku, notując wzrost w ciągu ostatniego roku o ponad 3 pkt. proc. Także ilościowo udziały Helleny rosną – w ostatnim roku o 1,5 pkt. proc., osiągając 42 proc. (źródło: Colian za Nielsen, Panel Handlu Detalicznego, cała Polska, sprzedaż w sztukach, luty­‑marzec 2013 – luty­‑marzec 2014, kategoria: napoje gazowane, kanał supermarketów wraz z dyskontami).

W podkarpackim Odido z oranżad najlepiej sprzedają się właśnie produkty Helleny, rynkowego lidera: – Najpopularniejszy jest biały wariant, zdaniem klientów najbardziej zbliżony smakiem do dawnych oranżad z czasów PRL­‑u – mówi właściciel sklepu w Gnojnicy. W Złocieńcu hitem jest czerwona Hellena, która walczy o portfele klientów z oranżadą Ala firmy Victoria Cymes. Bój jest zacięty, choć Hellena kosztuje 2,50 zł, a Ala jest o ponad połowę tańsza. W sklepie Mariusza Ostrowskiego w Mogilnie z Alą wygrywa z kolei napój gazowany Trzy Cytryny. Jak widać, preferencje konsumentów oranżady różnią się w zależności od regionu.
Sebastian Szczepaniak

Wiadomości Handlowe, Nr 8 (137) Sierpień 2014

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.