17.05.2014/14:20

Picie alkoholu przed sklepem

Serial „Ranczo” olbrzymią popularność zawdzięcza m.in. drugoplanowym postaciom wiejskich filozofów, którzy, racząc się tanim alkoholem na przysklepowej ławeczce, celnie i zabawnie komentują otaczającą ich rzeczywistość. Ale to serialowa fikcja. W prawdziwym życiu sprzedawca, przymykający oko na konsumpcję trunków przed sklepem, wiele ryzykuje.

Widok osób pijących alkohol przed sklepem, w którym został właśnie kupiony, jest szczególnie częsty w małych miasteczkach i na wsi, gdzie lokalny spożywczak staje się miejscem towarzyskich spotkań. Nierzadko właściciel wychodzi naprzeciw oczekiwaniom klientów i rozstawia przed sklepem krzesła lub ławeczki, udostępnia otwieracz do butelek, a w najlepszym wypadku „tylko” nie reaguje na spożywanie kupionego u niego alkoholu. Taka postawa może kosztować detalistę nawet utratę pozwolenia na sprzedaż napojów wyskokowych.

Sankcje administracyjne i karne

Kwestie warunków sprzedaży i spożywania alkoholu reguluje ustawa z 26 października 1982 roku o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Przewidziano w niej dwa rodzaje zezwoleń:
- na sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży
- na sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia w miejscu sprzedaży (np. bary, restauracje i inne punkty gastronomiczne).

Z tych przepisów wynika, że właściciel zezwolenia pierwszego typu, pozwalając na konsumpcję alkoholu w sklepie, narusza jego warunki, narażając się na jego cofnięcie na podstawie art. 18, ust. 10, pkt 2 wspomnianej ustawy. Obok tych sankcji administracyjnych detaliście grozi także odpowiedzialność karna w postaci grzywny, na podstawie art. 43 ust. 1 ustawy. Jednak, jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny (wyrok z 10 marca 2011 roku, sygn. akt II GSK 243/2010), to urzędnik musi udowodnić, że sprzedawca nie przestrzega warunków zezwolenia. Przedsiębiorca może jednak uwolnić się od odpowiedzialności, o ile wyłączną winę za wystąpienie zdarzenia ponosi klient spożywający alkohol. Jakie okoliczności sąd uzna za łagodzące dla detalisty?

Detalista nie odpowiada za klientów

Aby uchronić się od negatywnych skutków zachowań klientów, na które nie ma się czasami większego wpływu, sprzedawca powinien umieścić w widocznym miejscu tabliczki z informacją, że picie alkoholu w obrębie sklepu jest zabronione. Ponadto powinien reagować, przynajmniej słownie, gdy zauważy takie zachowanie. To czytelny sygnał, że nie zgadza się na niezgodne z prawem praktyki. Ale równocześnie musi być konsekwentny, tzn. nie może wywieszać tabliczek ostrzegawczych i równocześnie np. udostępniać kupującym otwieracza do butelek. Detalistę chroni również stosowanie kaucji za butelki – taki zabieg zabezpieczający przed stratą sugeruje, że napój zostanie wypity poza sklepem, a butelka nie będzie od razu zwrócona do placówki.

W obrębie sklepu, czyli gdzie?

W ustawie nie została jednoznacznie uregulowana kwestia spożywania alkoholu w tzw. obrębie sklepu. Zakaz jego konsumpcji dotyczy miejsc publicznych, do których zalicza się tereny szkół, domów studenckich i zakładów pracy, a także miejsca masowych zgromadzeń, środki komunikacji publicznej, ulice, place, parki oraz inne miejsca wskazane w uchwale rady gminy. Termin „obręb sklepu” nie jest zdefiniowany w ustawie, nie znajdziemy regulacji, jaki zasięg w metrach ma „obręb sklepu” – czy kończy się równo z progiem czy 10 czy 20 metrów za nim. Jeżeli jednak przed sklepem jest teren publiczny (jeden z wymienionych powyżej bądź wskazany w uchwale konkretnej rady gminy), spożycie alkoholu będzie tam zabronione, właśnie dlatego jest to strefa publiczna.

Teoria swoje, praktyka swoje

Właściciele wiejskich sklepów dość często urządzają prowizoryczne „ogródki piwne” na terenie swoich prywatnych posesji, których teoretycznie zakaz spożywania alkoholu nie dotyczy, ponieważ nie są to miejsca publiczne. W praktyce jednak, jeśli sprzedawca ma wyłącznie „sklepowe” pozwolenie na sprzedaż alkoholu, a nie „restauracyjne”, naraża się na możliwość jego utraty. Dlaczego? Nawet prywatny teren przy sklepie może zostać uznany przez organ kontrolny za miejsce sprzedaży alkoholu i spożycia na miejscu. Urzędnik będzie jednak musiał udowodnić, że na ławeczce detalisty, za jego przyzwoleniem konsumowany jest alkohol. Picie napojów wyskokowych w okolicy sklepu na terenie publicznym, gdzie np. ławka stanęła w ramach działania władz gminy, pozostaje poza sferą odpowiedzialności detalisty, o ile nie ułatwia on spożywania alkoholu w tym miejscu np. poprzez otwieranie sprzedawanych przez siebie butelek z piwem. W takim przypadku odpowiedzialność za wykroczenie ponosi konsument. Warto też pamiętać, że przepisy mówią o spożyciu alkoholu, więc nie można tolerować zabiegów w amerykańskim stylu, polegających na owijaniu butelki z alkoholem papierem czy przelewaniu go do butelki po soku. Takie działania niczego nie zmieniają w kwestii odpowiedzialności, a wręcz przeciwnie, świadczą raczej o świadomości łamania prawa.

Karolina Salińska, radca prawny
Agnieszka Grzesiek, radca prawny
Kancelaria Prawa Gospodarczego, www.kpgag.eu

Wiadomości Handlowe, Nr 5 (135) Maj 2014

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • ireneusz 09.08.2019

    W mojej miejscowości w Nadolu za sklepem stale jest zgromadzenie pijaków i sprzedawania pijanym piwa za sklepem nawet wystawili im fotel żeby pili i sikali za sklepem

  • nana 07.09.2017

    Moj osiedlowy sklep doskonale sobie radzi jak ominac prawo, a jednoczesnie zwiekszyc lokalnym pijaczkom komfort spozycia alkoholu tuz w obrebie sklepu na tzw na zewnatrz Zapewnia im to sporo klientow a wiec i zysk. Przeczytałam powyzszy artykuł i widzę jak dokładnie wlasciciele przygotowali sie do tego tematu aby nie zachodzila mozliwosc udowodnienia im dzialania niezgodnego z przepisami. , chetnie podzielilabym sie tu ich sprytnymi sposobami, ale mniej cwani w tej sztuce mogliby po przeczytaniu sciągnąc pomysły . Proszę mi wierzyc interweniujac u sprzedawcy , ze dziala niezgodnie z prawem dowiedziałam sie w jakim jestem błedzie myslac, że,prawo tu cos moze zdzialac .

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.