21.10.2013/17:30

Pierwsza Małpka w nowym formacie

Obecni na polskim rynku operatorzy już od kilku lat próbują połączyć koncepcję sklepu spożywczego z barem szybkiej obsługi. Póki co najlepiej wychodzi to, rozwijanej przez rodzinę Świtalskich, sieci Małpka Express. Dowód: pierwsza całodobowa placówka w nowym formacie.

Sklep mieści się przy ul. Szkolnej w centrum Poznania. To lokalne zagłębie rozrywkowe – wokół działa sporo klubów nocnych, nie brakuje tanich punktów z hamburgerami i kebabem, po sąsiedzku można pojeździć na deskorolce. Nowoczesna, całodobowa Małpka Express doskonale wpisuje się w to otoczenie. Największy ruch panuje tu w weekendy. A dla młodych weekend trwa już od czwartkowego popołudnia.

Lód w lecie, lody w zimie

Małpka przy Szkolnej to pierwszy sklep sieci czynny non stop i pionierski pod względem nowatorskich rozwiązań w strefie gastronomicznej. To, że można samemu zrobić sobie kawę czy herbatę, jest już standardem, podobnie jak przygotowywane na miejscu hot dogi, czy szeroki wybór dań gotowych (kanapki, pizza, zestawy lunchowe itp.), które klient sam podgrzewa w mikrofalówce. Ciekawym rozwiązaniem – zarówno z punktu widzenia kupujących, jak i dostawców – są maszyny vendingowe. Na sali sprzedaży stoi zgrabne urządzenie obrandowane logo Knorr do samodzielnego zalewania Gorących Kubków, nalewak Pepsi, jest maszyna do wyciskania soków. Ozdobę pomieszczenia stanowi maszyna Algidy, z której sprzedawane są lody w rożku. Dla detalisty to ciekawy, świeży koncept, dla producenta – szansa na przełamanie sezonowości, bo lody mają być w ofercie przez cały rok, co obie strony traktują jako test. Latem klienci dostawali za darmo lód do napojów – wydawałoby się, że to drobny szczegół, a okazało się, iż zadziałał jak magnez.

Rodzina Świtalskich do prac przy tym koncepcie najpewniej zaprosiła najlepszych specjalistów, którzy m.in. podpatrywali najświeższe rozwiązania (np. na targach Anuga). Efektem jest przemyślana w każdym calu sala sprzedaży. Począwszy od wejścia, klient prowadzony jest od strefy gastronomicznej, przez artykuły świeże, instant, do najcięższych napojów i konserw. Orientację ułatwiają duże piktogramy. Słodycze impulsowe znajdują się tuż nad podłogą, przyciągając dzieci. Kupują tu nie tylko młodzi, ale i emeryci – choć ceny nie są najniższe, to starsi doceniają wygodę poruszania się po tak doskonale zaprojektowanej przestrzeni.

Każdy regał ma planogram

Sklep prowadzi Damian Kardasz, pomaga mu żona Agnieszka. Oboje pracowali już w innej sieci convenience, więc potrafią ocenić, ile wart jest ten koncept. Generalnie, podoba im się. Tu mają stałą pensję, niezależną od utargu (ale to wyjątkowa sytuacja – Kardaszowie są zatrudnieni na innych zasadach, niż pozostali partnerzy Małpki). Sieć sama, korzystając z usług głównego operatora logistycznego, którym jest Fresh Logistic, zapewnia zatowarowanie i płaci faktury. Choć sklep jest całodobowy, w nocy nie ma potrzeby nadzorowania personelu. Łącznie pracowników jest 13, z czego w weekendy na noc zostaje pięć osób (w tygodniu trzy). Nie ma ochrony, ale sieć współpracuje z agencją ochroniarską, a kasjer posiada dostęp do przycisku antynapadowego. Przedstawiciele centrali odżegnują się od sprowadzania Małpki Express do sklepu typowo monopolowego, ale oferta alkoholi jest bogata – zajmują one dwa regały o łącznej długości 160 cm. Przy czym przeważają dobrej jakości trunki, półka z najtańszym asortymentem „ukryta” jest w dolnej części regału i ograniczona do minimum. Tanich win brak.

Agnieszka Kardasz mówi, że sala sprzedaży jest tak jasna, czysta i poukładana, że aż chce się pracować. Panuje porządek, bo każdy regał ma swój planogram. Już samo to dla kogoś, kto w poprzedniej pracy ustawiał produkty na półkach „na chybił trafił”, jest niemałą rewolucją. Zawieszki informujące o promocjach ciągną się często przez pół długości regału, bo akcjami specjalnymi zawsze objęte są wszystkie warianty danego produktu, a nie tylko wybrane, co mogłoby irytować klientów.

Wynajmij sklep Małpce

Asortyment liczy około 1800 SKU i obejmuje podstawowe kategorie spożywcze (choć na półkach znajdziemy np. pesto), nie ma produktów chemii gospodarczej i kosmetyków. – Kształtując ofertę, kierowaliśmy się analizami sprzedaży ze sklepów Małpka Express oraz danymi agencji badawczych Nielsen i CMR. Postawiliśmy na liderów poszczególnych kategorii, mamy też towary regionalne – np. pieczywo z piekarni Limaro czy nabiał z Czarnkowa – podkreśla Przemysław Mroczek, dyrektor departamentu marketingu w spółce Małpka.

Na rynku działa obecnie 150 placówek pod szyldem Małpka Express, do końca roku ma ich być 200. Sieć jest najlepiej zamocowana w Wielkopolsce, skąd się wywodzi. Funkcjonuje tam ponad 30 sklepów, Małpki widać też na Śląsku, gdzie jest ich ponad 20.

W przyszłym roku spółka planuje uruchomienie 200 nowych placówek, nie tylko przy głównych ulicach wielkich miast, ale i w mniejszych miejscowościach. Za wyszukiwanie lokalizacji odpowiada dział ekspansji, a 1 października wystartowała kampania programu „Droga do zysku”. To akcja na wzór projektów prowadzonych przez Żabkę i Kolportera, a polegających na zachęcaniu właścicieli sklepów do przekazywania lokali pod działalność w zamian za czynsz lub wstępowania w szeregi sieci na zasadzie partnera.
Czerwona Torebka to nie tylko pasaże

Spółka Małpka wchodzi w skład Grupy Czerwona Torebka, założonej przez Mariusza Świtalskiego i jego rodzinę. Świtalski, twórca sieci Biedronka i Żabka, obecnie koncentruje się na rozwoju pasaży handlowych Czerwona Torebka. Działa ich obecnie 66, 192 są w przygotowaniu. Docelowo ma powstać 4500 takich obiektów. Niedawno, kosztem 281,5 mln zł, grupa przejęła spółkę Małpka, którą kieruje syn Świtalskiego, Mateusz. – To zmiana formalna, mająca na celu uporządkowanie aktywów całej grupy – wyjaśnia Przemysław Mroczek.

Ostatnio pojawiły się informacje, że kolejnym formatem, który chce rozwijać Grupa Czerwona Torebka, są dyskonty – pierwsze mają ruszyć jeszcze w br. Jednocześnie badane są inne obszary biznesu – rozwijana jest m.in. sieć pizzerii Pizza Taxi oraz drogerie Dodo. Niedawno głośno było o przejęciu przez Czerwoną Torebkę znanego sklepu internetowego Merlin.pl.





Małpki „Droga do zysku”

Przedsiębiorcy, który podpisuje z nami umowę, oferujemy w pełni zatowarowany i urządzony sklep. Podstawowym warunkiem, który musi spełniać partner prowadzący sklep, jest prowadzenie własnej działalności gospodarczej. Od 1 października trwa akcja pod hasłem „Droga do zysku”, polegająca na zachęcaniu właścicieli sklepów do przekazywania lokali pod działalność w zamian za czynsz lub do wstępowania w szeregi sieci na zasadzie partnera. Ofertę kierujemy do osób dysponujących lokalami o powierzchni sali sprzedaży od 55 do 120 mkw. Warunki współpracy negocjowane są indywidualnie. Dlaczego warto akurat z nami podpisać umowę? Małpka to nowoczesny koncept, który rozwijamy od marca 2012 roku. Interesują nas lokalizacje w centrach największych miast, ale i na wsiach. Choć mówimy o sklepach typu convenience, potrafimy tak zmodyfikować koncept, by był skierowany również do klientów bardziej wrażliwych na ceny. W tym roku uruchomimy łącznie 150 placówek, w kolejnym – 200. Za siecią stoi siła Grupy Czerwona Torebka, która dynamicznie rozwija się na wielu płaszczyznach.












Anna Terlecka

Wiadomości Handlowe, Nr 10 (129) Październik 2013

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.