08.08.2020/14:55

Piwna megapromocja w Biedronce 12+12 gratis. Hit czy kit?

W tę sobotę, 8 sierpnia sieć Biedronka postanowiła skusić klientów piwną promocją. Przy zakupie 12 sztuk wybranych piw kolejne 12 dodawane są gratis. Czy jednak taka promocja ma sens?

Aby to sprawdzić, wybrałam się do dwóch warszawskich Biedronek w godzinach, które Google wskazywał jako najbardziej uczęszczane przez klientów, czyli 9:30-10 oraz 13-14. W każdej z nich spędziłam ok. pół godziny. 

Z powodu upału klientów było w sklepie znacznie mniej niż zwykle w weekend. Jednak wielu z nich faktycznie dodawało do swoich koszyków piwo. Jednak nikt z klientów, których widziałam, nie skorzystał z promocji. Dlaczego? Mogę się tylko domyślać, ale w mojej ocenie jest ona po prostu niepraktyczna.

Biedronka wstrzeliła się ze swoim pomysłem w bardzo dobry czas – wakacje, upały oraz wczorajszy Międzynarodowy Dzień Piwa. Z oferty sieci z pewnością skorzystają osoby, które wyjechały na wakacje ze znajomymi lub rodziną, poruszają się samochodem i robią zakupy raz na kilka dni. Biedronka takich sklepów zlokalizowanych nad morzem, na Mazurach, w górach ma na tyle dużo, że klientów zainteresowanych piwem w bardzo niskich cenach na pewno nie zabraknie.

Jednak w większych miastach promocja jest praktycznie nie do zrealizowania. Aby odebrać 24 butelki piwa, do sklepu trzeba przyjechać samochodem. Nawet najmniejsze dostępne w promocji butelki piwa Corona o pojemności 330 ml, które pakowane są w wygodne do przenoszenia kartony z uchwytem nie mają szans na dogodny transport. W jednym opakowaniu jest bowiem 6 piw, więc osoba, która chce skorzystać z promocji, musiałaby zabrać ze sobą 4 takie kartony, co jest kłopotliwe. 

Pozostałe piwa dostępne w promocji były dostępne luzem lub maksymalnie w 4-pakach. Nie trudno się domyślić, że aby skorzystać z promocji trzeba najpierw obmyślić logistykę. Najlepiej o nieprzemyśleniu całej akcji świadczyły „biedronkowe” małe wózki pozostawione ok. 250 m od sklepu, na parkingu obok jednego ze sklepów. Widać, że klienci dowozili nimi zakupy do samochodów, jednak nie przyszło im do głowy, aby wózki odnieść do sklepu. Ponieważ takich scen nie widać na co dzień, najprawdopodobniej byli to klienci skuszeni promocją, którzy po prostu potrzebowali przetransportować zakupy do samochodu, ale zapomnieli o kulturze. 

A Wy korzystacie z takich promocji? 
 

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Parrot 10.08.2020

    ~Fik
    To pewnie chodzi o elektroniczne cenówki w sklepach. Wtedy ceny są "tanie", bo nie trzeba drukować i wymieniać karteczek ;)

  • Fik 09.08.2020

    Specjalistyczny serwis piszący o "tanich cenach"... Żałosne, ale może tak trzeba pisać dla przeciętnego czytelnika?

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.