10.04.2013/16:20

Piwo lubi dobrą pogodę

Wyjątkowo wysoka sprzedaż piwa latem ub.r. nie miała większego związku z UEFA Euro 2012 ani z olimpiadą w Londynie, tylko z doskonałą pogodą. Browary trzymają kciuki, żeby również w tym sezonie grillowym słońce dopisało.

Branża wciąż wierzy, że po przerzuceniu się części konsumentów z piwa na mocniejsze alkohole (wódka, whisky) nastąpi masowy powrót do jasnego z pianką. Jednak coraz więcej znaków wskazuje na to, że może nie być aż tak dobrze. Zauważalny wzrost sprzedaży w pierwszej połowie ub.r. spowodowany był głównie wczesnym i ciepłym latem oraz zwiększeniem się zamówień od detalistów i hurtowników, liczących na nagły wzrost sprzedaży z powodu Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej. Jednak już latem stało się jasne, że zgromadzone przez sklepy zapasy są bardzo duże, w związku z czym wyprzedawano je do późnej jesieni. Poza tym drugie półrocze przyniosło znaczny spadek optymizmu konsumentów i związanych z nim wydatków, co skutkowało mniejszą sprzedażą. Prognozy z początku roku mówiły o 10­‑proc. wzroście. Ostatecznie skończyło się na 4 proc.

Jest wiara w rynek

Wszystko wskazuje na to, że tegoroczny sezon grillowy upłynie pod znakiem słabnącego popytu. Małe i duże browary odczują wzrost kosztów produkcji, co przy braku perspektyw zwiększenia sprzedaży zmusi niektóre firmy do nieznacznych podwyżek cen. Ich zapowiedź widać było już pod koniec 2012 roku, gdy po raz pierwszy od trzech lat odnotowano realny wzrost średniej ceny butelki piwa. – Optymizm konsumentów wciąż spada, choć Polska nadal pozostaje jedną z najsilniejszych gospodarek w Europie. Wierzymy w prognozy ekonomistów, mówiące o poprawie sytuacji w drugiej połowie roku, i mamy nadzieję, że środki zainwestowane w nasz rynek zaczną szybko procentować – mówi Robert Priday, prezes Kompanii Piwowarskiej, a jednocześnie szef Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie.
Choć optymizm konsumencki spada, pewne jest, że i tak sprzedaż piwa poszybuje w górę, gdy tylko nadejdą ciepłe dni. Jak producenci przygotowują się do tego momentu? – Skupiamy się na silnym wsparciu dla naszych produktów. Aktualnie trwa wiosenna kampania reklamowa marki Namysłów Niepasteryzowane – mówi Czesław Wojciech Szczepaniak, prezes zarządu, dyrektor generalny Browaru Namysłów. I dodaje: – W okresie letnim zdecydowanie większym powodzeniem cieszą się piwa o niższej zawartości alkoholu (lagery – red.) oraz wspomniane piwa niepasteryzowane. Markami w portfolio Browaru Namysłów szczególnie polecanymi na takie okazje są także Zamkowe oraz Zamkowe Niepasteryzowane. Oba warianty dostępne są m.in. w opakowaniach bezzwrotnych, co stanowi duże ułatwienie podczas grillowania w plenerze.
Z doświadczeń Grupy Żywiec wynika, że wzrost lub spadek średniej temperatury miesięcznej o 1°C oznacza około 40 000 hl więcej lub mniej piwa sprzedanego na polskim rynku. Optymalna pogoda dla branży piwnej to około 25°C i brak deszczu. – Gdy jest gorąco najlepiej sprzedają się piwa typu lager. Typowym lagerem jest Warka, która zawdzięcza swój aromat chmielowi polskiego pochodzenia. Dodatkowo jest to jedyne piwo o prawdziwie piwnej nazwie. W słowniku piwowarskim warka oznacza porcję piwa uzyskanego z jednego warzenia – mówi Sebastian Tołwiński, rzecznik prasowy Grupy Żywiec.

Specjalne piwo dla wymagających

Rynek zaczyna się polaryzować – z jednej strony mamy ofertę skierowaną do niewybrednego konsumenta, który kieruje się głównie ceną, z drugiej przybywa amatorów piw jakościowych, wyróżniających się na tle tzw. produkcji masowej: podwójnie chmielonych, ciemnych, łagodnych, miodowych. Do niedawna konsument, który chciał poznać piwa górnej fermentacji, skazany był na produkty importowane. Obecnie w Polsce działa kilka browarów, które je oferują.

Potwierdzeniem rosnącego popytu na piwa specjalne jest fakt, że ich produkcją zajęli się najwięksi gracze. Grupa Żywiec zaangażowała domowego piwowara, twórcę piwa Bracki Rauchbock, które zwyciężyło w Konkursie Piw Domowych Festiwalu Birofilia. Jego autor w nagrodę warzy ten produkt w Brackim Browarze Zamkowym w Cieszynie w skali przemysłowej – przy wsparciu tamtejszych piwowarów.

Książęce z Kompanii Piwowarskiej także wpisuje się w trend gatunków specjalnych. Trzy warianty tej marki: Czerwony Lager, Ciemne Łagodne oraz Złote Pszeniczne – to propozycje, które lider naszego rynku kieruje do wymagających konsumentów.

Walka o portfele kobiet

Grupą, w której producenci widzą coraz większy potencjał, są kobiety. Z badań Grupy Żywiec wynika, że także wśród nich piwo pozostaje najpopularniejszym napojem alkoholowym – jego spożycie deklaruje 72 proc. pań. Wymagania i upodobania smakowe płci pięknej są inne niż mężczyzn. Przede wszystkim konsumentki nie zwracają uwagi, jakie piwo piją – zaledwie dla 7,5 proc. z nich jest to ważna informacja. W przypadku mężczyzn aż 98,5 proc. piwoszy pamięta, po jaki produkt sięgali ostatnio. Polkom przeszkadza wysoka zawartość alkoholu, piją mniej niż panowie – chociaż stanowią około 40 proc. aktywnych konsumentów piwa w Polsce (czyli sięgają po nie co najmniej raz w miesiącu), to spożywają zaledwie jedną piątą z 38 mln hl, które browary sprzedają w ciągu roku. Z badań Grupy Żywiec wynika również, że 13,5 proc. konsumentek pije piwo z sokiem (latem nawet jedna piąta). Do takiego zachowania, uważanego przez wielu piwoszy za profanację, przyznaje się zaledwie 3 proc. mężczyzn.
Hubert Wójcik

Wiadomości Handlowe, Nr 4 (124) Kwiecień 2013

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.