25.06.2013/15:48

Piwo ma jabłkowego konkurenta

Cydr nie będzie miał łatwo, bo głównym rywalem tej nowej na naszym rynku kategorii jest piwo – w sezonie letnim ulubiony napój alkoholowy Polaków. Przeszkodą w rozwoju dystrybucji są także niezbyt szczęśliwe skojarzenia z tanimi winami.

Cydr, nazywany także jabłecznikiem, to sfermentowane jabłka, a wino owocowe nie cieszy się w Polsce dobrą sławą. Na co więc liczą producenci i dystrybutorzy, którzy zdecydowali się sprzedawać ten bliżej nieznany naszym konsumentom napój?

Małe spożycie, duży potencjał

– Cydry w Polsce będą się rozwijać. Najpierw każdy będzie chciał spróbować, więc początek powinien być dobry dla wszystkich gatunków cydru. Gdy jednak rynek okrzepnie, pozostaną na nim tylko produkty wysokiej jakości, dla innych nie widzę miejsca. Dlatego sprowadzam wyłącznie cydr od renomowanych, sprawdzonych producentów – mówi Paweł Kosecki, współwłaściciel firmy dystrybucyjnej Kamron. Szacuje, że za pięć lat cydr „odbierze” piwu 2 proc. rynku. To symulacje sporządzone na podstawie obserwacji poziomu sprzedaży w Polsce i za granicą, oparte na dotychczasowym zainteresowaniu konsumentów.

Rynkowy potencjał cydru zauważył również jeden z największych w naszym kraju dystrybutorów napojów alkoholowych – Ambra. – Wszystko jest na najlepszej drodze do intensywnego wzrostu sprzedaży. Niski poziom świadomości tego rodzaju alkoholu wśród polskich konsumentów wynikał dotychczas przede wszystkim z ograniczonej produkcji cydru w naszym kraju, ze względu na niesprzyjające przepisy. Obecnie rodzimy rynek szacuje się na zaledwie 650 000 litrów. Zatem możliwości rozwoju są ogromne i chcemy je wykorzystać, wprowadzając do sprzedaży Cydr Lubelski – mówi Katarzyna Brodowska, senior brand manager w Ambrze.

Banderola podnosi cenę

Choć cydr powstaje w procesie fermentacji, podobnym do tego, jaki towarzyszy produkcji wina, w Polsce postrzegany jest jako alternatywa dla piwa. Powodem takiego stanu rzeczy są opakowania – puszki bardzo podobne do tych, w jakich browary sprzedają piwo. Cydr butelkowany także częściej przypomina piwo, niż wino. Chyba że chodzi o opakowania o poj. 0,75 l. Wówczas produkt – jak zalecają dystrybutorzy jabłecznika – powinien znaleźć się na półce z winem, a nie z piwem.

Walka o przychylność konsumentów między cydrem a piwem będzie ciężka nie tylko z powodu ogromnej różnicy w popularności obu produktów: piwo zna każdy, natomiast stosunkowo mało osób wie, czym jest cydr. Druga bariera – być może ważniejsza – to cena. Cydr jest droższy i przynajmniej na razie nic nie wskazuje, by mogło się to zmienić. Najtańsze półlitrowe piwo dostępne jest już za około 1,5 zł, najtańszy cydr kosztuje mniej więcej dwa razy drożej. Obniżenie akcyzy na cydr (na początku br.) pozwoliło nieco zejść z ceny, ale daleko jej jeszcze do piwa. Raczej nie ma szans, żeby w przyszłości obie ceny się zrównały. Powód? Między innymi obowiązek banderolowania, który spoczywa na polskich dystrybutorach. W krajach, z których napój jest sprowadzany, takiego wymogu nie ma, dlatego tamtejsi producenci nie posiadają maszyn do naklejania znaków akcyzowych. Choć czynność ta wydaje się łatwa, w praktyce jest inaczej, a maszyny do banderolowania należą do najdroższych na całej linii produkcyjnej.

Dystrybutorzy jednak się tym nie zrażają. Wiedzą, że praca, którą teraz wkładają w popularyzację cydru, zaprocentuje. Trudno jednak przewidzieć, kiedy przyjdzie ten moment. Przedsiębiorcy nie chcą ujawniać wyników sprzedaży. – O tym będzie można rozmawiać najwcześniej w grudniu br., bo dopiero sezon letni pokaże, jaki jest naprawdę polski rynek cydru. Poprzednie dwa lata to była praca marketingowa, inwestowaliśmy, żeby pokazać produkt – twierdzi Paweł Kosecki. Wyroby importowane przez jego firmę są już w takich sieciach, jak E.Leclerc, Piotr i Paweł czy Tesco, z innymi trwają negocjacje. Większość znaczących detalistów nie chce ryzykować i na razie obserwuje rynek.

A może z Polski?

Zainteresowanie jabłecznikiem bacznie śledzą również rodzimi producenci. Polska Rada Winiarstwa (PRW) twierdzi wręcz, że cydr może stać się punktem zwrotnym dla branży winiarstwa owocowego. Zdaniem PRW zapis w ustawie okołobudżetowej o niższej stawce akcyzowej dla niskoalkoholowych napojów fermentacyjnych może stać się elementem pobudzającym polski przemysł. Przedstawiciele branży wymieniają szereg korzyści dla gospodarki, wynikających z produkcji cydru, m.in.: napój ten może przyczynić się do zagospodarowania mocy produkcyjnych w branży winiarstwa owocowego (dziś wspomniany sektor produkuje o połowę mniej wina niż 15 lat temu); dla budżetu państwa cydr może stać się istotnym źródłem wpływów z akcyzy; produkcja jabłecznika może pomóc zagospodarować około 100 000 ton nadprodukcji jabłek. Ponadto byłaby to odpowiedź na potrzeby konsumentów poszukujących niskoalkoholowego napoju. Dowodem na to, że zainteresowanie tego typu trunkami rośnie, może być choćby zwiększające się spożycie piw smakowych czy napojów spirytusowych, tzw. RTD (ready to drink) o mocy kilku procent.

Niedawno pojawiły się także korzystne uwarunkowania prawne, które sprzyjają produkcji cydru przez niewielkich przedsiębiorców. Znowelizowana „ustawa winiarska” pozwala sadownikom i właścicielom gospodarstw rolnych wytworzyć i rozlać 10 000 l cydru lub perry (napój ze sfermentowanych gruszek) rocznie.


Czym jest cydr?

Cydr jest napojem o niskiej zawartości alkoholu (1,5­‑8%) uzyskiwanym przez fermentację moszczu jabłkowego. Może być mętny lub klarowny. Może także zawierać dodatek w postaci aromatu innych owoców. Pod względem konsumpcji cydru rynek europejski nie jest jednolity. Kraje o tradycjach sadowniczych (Austria, Niemcy, Wielka Brytania czy Francja) wyróżnia ustabilizowana produkcja. Wyrób cydru na skalę handlową, jak i w gospodarstwach domowych, jest tam bardzo rozpowszechniony. Szacuje się, że we Francji przerabia się w tym celu około 40 proc. zebranych owoców. Sukces, jaki przyniosło w ostatnich latach wprowadzenie cydru na Bałkanach czy w krajach Beneluksu, może wskazywać na to, że również w Polsce napój ten ma szansę na sukces.



Hubert Wójcik

Wiadomości Handlowe, Nr 6-7 (126) Czerwiec - Lipiec 2013

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.