13.04.2014/22:22

Po co ci terminal w sklepie?

Dwóch na pięciu detalistów nie odczuwa potrzeby posiadania terminala płatniczego w sklepie. Co czwarty tłumaczy ten brak wysokimi opłatami interchange, co piąty małą liczbą klientów, którzy chcieliby płacić bezgotówkowo, a 14 proc. – zbyt wysokimi kosztami dzierżawy terminala.

Powyższe dane są uśrednione, ponieważ badanie Domu Badawczego Maison dla Związku Przedsiębiorców i Pracodawców przeprowadzono na reprezentatywnej próbie sklepów działających w trzech typach lokalizacji: na wsiach, w miastach poniżej, oraz powyżej 100 000 mieszkańców. Jak się okazało, najwięcej detalistów nie widzących konieczności posiadania terminala (52 proc.) działa w średnich miastach. Z kolei opłaty interchange oraz koszty dzierżawy terminala najmniej przeszkadzają właścicielom placówek w największych ośrodkach. Badania potwierdziły, że najrzadziej kartami klienci chcą płacić na wsiach, a najczęściej w dużych miastach.
DB Maison sprawdził również, czy handlowcy zetknęli się z ofertą dzierżawy terminala. Ponad połowa (52 proc.) wszystkich badanych – nie, z czego na wsi o takiej możliwości nie słyszało dwie trzecie detalistów. Przedstawiciele firm obsługujących płatności bezgotówkowe byli tylko u jednego na trzech handlowców, a 15 proc. detalistów o warunki dzierżawy dowiadywało się na własną rękę. Handlowcy zadeklarowali, że byliby w stanie zapłacić od 45 do 100 zł miesięcznie za wynajem terminala. Wyższe kwoty uznali za nieatrakcyjne. To zła wiadomość dla agentów rozliczeniowych kart płatniczych, bo z badania DB Maison wynika, że średni miesięczny koszt utrzymania terminala jest o jedną trzecią wyższy i wynosi 133 zł.
Według około 30 proc. detalistów wprowadzenie płatności bezgotówkowych przełożyłoby się na większą liczbę klientów w sklepie i powiększenie koszyka zakupów. Handlowcy uważają jednak, że karty płatnicze nie są wciąż wystarczająco popularne – połowa z nich deklaruje, że „zainstaluje terminal, gdy wśród kupujących upowszechnią się karty”. W efekcie siedmiu na dziesięciu detalistów nie myśli obecnie o wprowadzeniu takiej usługi. A najczęściej deklarowanym powodem zainteresowania się płatnościami bezgotówkowymi są właśnie oczekiwania klientów (42 proc. wskazań).
Spośród właścicieli sklepów posiadających już terminal trzy czwarte firm nie narzuca limitu, od której honoruje płatności kartami. Częściej taki zabieg stosują przedsiębiorcy działający na wsi (blisko jedna trzecia). Średnia kwota dla firm handlowych i usługowych stosujących limity wynosi 19,72 zł – jedna trzecia przedsiębiorców akceptuje płatności od 10 zł wzwyż, a trochę więcej – 35 proc. – od 20 zł. Blisko 90 proc. sklepików posiadających terminal ma go już ponad dwa lata. Przy okazji DB Maison sprawdził, ile transakcji w sklepach przeprowadzanych jest jest bezgotówkowo. Okazało się, że zaledwie trzy na dziesięć. Jedynie w miastach powyżej 100 000 mieszkańców, blisko co drugi klient płaci kartą i tam rynek płatności bezgotówkowych rozwija się najdynamiczniej.
Dotychczas specjaliści przekonywali, że po 1 lipca br., czyli po wejściu w życie nowelizacji ustawy o usługach płatniczych, obniżającej opłatę interchange do 0,5 proc. wartości transakcji, w sklepach lawinowo ruszy instalacja terminali płatniczych. Jednak, jak pokazały badania, większość klientów i detalistów z mniejszych miast oraz wsi nie jest wystarczająco zainteresowana płatnościami bezgotówkowymi, by obniżka interchange mogła przekonać ich do zmiany zdania. (SSZ)

Wiadomości Handlowe, Nr 4 (134) Kwiecień 2014

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.