19.08.2014/22:00

Pod znakiem słodyczy i impulsów

Niektórzy detaliści wyczekują jesieni, bo po pierwszym dzwonku w sklepach pojawią się uczniowie, którzy chętnie wydadzą kieszonkowe na impulsowe słodycze i przekąski. Innym jesienna plucha przegoni klientów – skończy się sezon grillowy, wyjadą turyści, trzeba będzie zmienić godziny otwarcia placówki. Dla wszystkich detalistów, niezależnie od lokalizacji, nadchodząca jesień to czas korekty asortymentu.

Im zimniej, tym mniej klientów

Jeszcze za wcześnie, by wyjmować z bonety lody i zastępować je mrożonkami. Taką wymianę robimy zazwyczaj pod koniec września. W tej chwili jest duży popyt zarówno na lody, jak i zimne napoje. To się zmieni, kiedy na dworze zrobi się chłodno. Zmiany w asortymencie nie kończą się wtedy na mrożonkach – od jesieni zaczynamy zamawiać mniej nabiału (kefiru, jogurtów), a np. chłodnik w ogóle znika z oferty. Za to coraz lepiej zaczynają się sprzedawać dania gotowe, m.in. klopsiki, flaki w słoikach. W dziale z artykułami gospodarstwa domowego, z początkiem jesieni widać większe zainteresowanie płynami do mycia szyb, więc dostosowujemy ofertę do potrzeb. Prawda jest jednak taka, że w chłodnych miesiącach odwiedza nas mniej klientów, bo kończą się grille, wypady na działki, zostają tylko mieszkańcy. Handel jest wtedy gorszy. Jeśli chodzi o sprawy organizacyjne, najważniejsza zmiana dotyczy godzin otwarcia sklepu. Zamiast o 21, zamykamy o 19, bo kiedy na dworze jest ciemno, w sklepie praktycznie kończy się ruch. Wciąż jednak będziemy działać od 6.30, ze względu na stałych klientów, którzy o tej porze idą do pracy. Kiedy robi się chłodno, wyłączamy lodówki, więc odchodzi jeden koszt, ale dochodzi inny – opłaty za ogrzewanie.

101_separator



Kiedyś jesień była lepsza

Początek roku szkolnego i nadejście jesieni to obecnie zupełnie inna sytuacja, niż jeszcze kilka lat temu. W sklepie działającym w niewielkiej miejscowości trzeba dbać o klientów przez cały rok. Szkoła jest „o dwa sklepy” ode mnie, więc to one mają lepszą perspektywę, jeśli chodzi o wracające do nauki dzieci. Stąd też mam dylemat dotyczący organizowania specjalnego kącika szkolnego, który przez lata był u mnie mocno rozbudowany. Oczywiście pojawią się w nim podstawowe artykuły szkolne, ale obawiam się, że nie będzie to duża ekspozycja. Znaczących zmian w wystroju sklepu także nie przewiduję, choć na pewno pojawią się dwa lub trzy impulsowe punkty np. z batonami. To jesienią zawsze się sprawdza. Rozrośnie się nieco półka z herbatami ekspresowymi, owocowymi i funkcjonalnymi. Przybędzie również słodyczy czekoladowych – jesień to ponowny okres ich dobrej sprzedaży. Mam specjalistyczny regał przystosowany do napojów, nieco inny niż pozostałe. Tej oferty raczej zmniejszać nie będę. Mniej będzie wód smakowych, a w to miejsce pojawią się na pewno syropy, późniejszą jesienią szczególnym wzięciem cieszą się te malinowe i mieszanka maliny z cytryną lub lipą.

101_separator



Zrobię korektę, nie rewolucję w asortymencie

Większej rewolucji raczej nie przewiduję. Prowadzę placówkę w dość specyficznym miejscu, tuż obok dworców: kolejowego i autobusowego. Moi klienci to osoby, które zazwyczaj nie mają wiele czasu, spieszą się, często znają już sklep i kierują się po prostu tam, gdzie znajdą to, czego potrzebują. Zaburzenie tego układu nie byłoby dla mnie korzystne. Lodów w sierpniu jeszcze nie usuwam, uważam, że jest zdecydowanie za wcześnie. Wciąż sprzedają się doskonale. Wkrótce zmniejszę ekspozycję i liczbę zamawianych napojów, wody i soków. W to miejsce pojawią się ciastka oraz wyroby czekoladowe. Teraz czekolady w zasadzie nie rotują, wystawiam jedynie podstawowy asortyment. To się zmieni, gdy przyjdą jesienne chłody, bo ponoć nie ma na nie lepszego lekarstwa niż dobra czekolada (śmiech). Zacznę też znów zamawiać więcej typowo spożywczych produktów, choćby konfitur. Nie będzie to jednak tak duża zmiana, jak w innych sklepach, z pewnością nie będę nastawiał się na produkty dla gospodyń domowych. Gdy ruszy rok szkolny pojawią się też podróżujący uczniowie i licealiści. To powód do zadbania o słodycze impulsowe. Jesienią wracają studenci, którzy będą dojeżdżać na uczelnie, znów będzie się lepiej sprzedawać piwo.

101_separator

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.