28.11.2014/18:01

Pod znakiem wędlin premium

Co trzecią złotówkę przeznaczoną na wyprawienie tegorocznych świąt – blisko 400 zł – statystyczna polska rodzina wyda na żywność. Przede wszystkim będą to wędliny i mięsa z najwyższej półki. Dla produktów premium nastał dobry czas.

Boże Narodzenie to dla producentów doskonały moment. – Najbardziej pracowity jest okres 2­‑3 tygodni przed świętami – podkreśla Jacek Ziąbski z firmy Olewnik. – Zakłady mięsne gotowe są z ofertą, zaś konsumenci częściej wybierają asortyment, którego nie kupuje się w pozostałych okresach. Sprzedaż oferty premium widocznie w tym czasie wzrasta, zazwyczaj o 10­‑20 proc. Producenci kładą także większy nacisk na wsparcie swoich flagowych produktów.

Grażyna Prokopiuk, prezes ZM Łmeat­‑Łuków wyjaśnia, że struktura świątecznych wydatków ma związek z tradycyjnym modelem rodziny w naszym kraju. Uwielbiamy spotykać się z najbliższymi przy stole, pozwalamy sobie zatem na zwiększone zakupy. – Analizując koszyk zakupowy klientów, widzimy większy udział produktów z wyższej półki. Jedną z najchętniej kupowanych wędlin pozostaje oczywiście szynka. Z roku na rok odnotowujemy też wzrost zainteresowania wołowiną – podkreśla Grażyna Prokopiuk.

Najbliższe tygodnie to oczywiście czas zwiększonego popytu, ale także, co zauważa Krzysztof Szyndler, marketing manager w ZPM Hańderek, większych kosztów związanych ze wspieraniem sprzedaży. W okresie świątecznym zmienia się struktura koszyka zakupowego, częściej pojawiają się w nim produkty określane jako tradycyjne, domowe – czyli wyższej jakości, a co za tym idzie – droższe. Klienci chcą po prostu, aby święta były uroczystą, wartą zapamiętania chwilą. A to usprawiedliwia zakup rarytasów.

Doświadczenie ma znaczenie

Krzysztof Chyżowski, właściciel 200­‑metrowego marketu Uniwersal w Ostrowcu Świętokrzyskim mówi, że przed świętami sprzedaż wędlin premium rośnie nawet o połowę, ale dotyczy to bardzo krótkiego okresu – zaledwie dwóch­‑trzech dni przed Wigilią. – Mięso i wędliny to towary świeże, więc wszelkie przygotowania dla sklepu to w zasadzie okres tygodnia przed świętami – uważa detalista. – Zamówię kilka, kilkanaście kilogramów wyrobów więcej niż rok temu. Doskonale sprzedawać się będą mięsa do pieczenia: karkówka, boczek, schab. Z wędlin – szynki, pieczone boczki, polędwice, karkówki i schaby. Z drobiu rolady, polędwiczki i galantyny.

Hurtownie, w których również trwa wzmożony ruch, ograniczają w tym czasie ofertę do „żelaznego repertuaru”.

Najlepsze wędliny mogą być w tym roku odrobinę tańsze niż zazwyczaj. To efekt kłopotów, jakie napotkali producenci i przetwórcy w związku z rosyjskim embargiem. Podkreśla to Marek Celner, detalista z Małopolski, który prowadzi cztery sklepy. – Sytuacja może się nieco poprawić także dzięki temu, że Jeronimo Martins, właściciel Biedronki, zaczyna zjadać własny ogon – dzieli się opinią nasz rozmówca. – To dobra wiadomość. Nie dajemy się.

Polacy są w światowej czołówce, jeśli chodzi o zakupy i spożycie wędlin. Ignacy Kowalski z firmy Madej Wróbel zauważa, że w okresie świątecznym ten trend jest jeszcze bardziej widoczny i dotyczy przede wszystkim towarów z najwyższej półki. Smak jest najważniejszy, co przekłada się na zapotrzebowanie na tradycyjne wędzonki, szynki, schaby oraz kiełbasy wędzone na ciemno. Mają one aromatyczny zapach, który wielu osobom przypomina świąteczne chwile z dzieciństwa.

Tradycja ma jednak wiele twarzy. W tym szczególnym czasie Polacy sięgają po wędliny, które chociażby w nazwie mają coś, co przyciąga ich uwagę. Stąd wzięcie mają wędliny oferowane jako „domowa”, „góralska” czy „prawdziwa”... Nawet niewielka masarnia z wędzarnią, która postanowiła zrobić interes na sprzedaży tradycyjnych wyrobów przez internet, przeżywa oblężenie. Wędzona prawdziwym dymem kiełbasa kosztuje tam 37 zł/kg, schab czy szynka – 40 zł/kg. To cena, którą odbiorca płaci bez mrugnięcia okiem. Takie koszty przyjmuje jako gwarancję solidności i niezwykłego smaku, którym oczaruje zebraną przy stole rodzinę.

Nie brakuje osób, które lubią nieco poeksperymentować. Jak mówi Tomasz Tarczyński z rodzinnej firmy Tarczyński, większość sięga po tradycyjne szynki czy suche kiełbasy, ale w okresie świąteczno­‑sylwestrowym rośnie też popularność kabanosów. W tym przypadku konsumenci odchodzą jednak od tradycyjnych zwyczajów i wybierają wyszukane warianty, np. Kabanosy Select z serem pleśniowym czy z orzechami laskowymi.

Warto zwrócić uwagę, co akcentuje Krzysztof Szyndler z ZPM Hańderek, że poziom jakościowy, określany jako „premium”, tak naprawdę nie jest (i pewnie nigdy nie będzie) precyzyjnie określony. – Producenci poważnie traktujący odbiorców, a do takich się zaliczamy, starają się, aby nie tylko efektowne opakowanie i znana marka budowały postrzeganie produktów Każdy klient kieruje się własnym gustem. To sprawia, że kluczowy dla producentów wędlin wskaźnik zawartości mięsa często niewiele znaczy.

Maksymalne ułatwienia
Konsumenci uczą się błyskawicznie, że dobra firma pomyśli za nich i zrobi wszystko, by ułatwić im życie. Stąd, jak mówi Zenon Kiełt z Indykpolu, tak obfita oferta pieczonych lub gotowych do pieczenia pasztetów. Przygotowanie takich mięs wymaga i czasu, i doświadczenia, a przecież na stole świątecznym zabraknąć ich nie może. – Z naszych doświadczeń wynika, że przed Bożym Narodzeniem znacznie większą sprzedaż notują pasztety produkowane w oparciu o tradycyjne, domowe receptury, takie jak Pasztet Dworski bez dodatku konserwantów – dodaje Zenon Kiełt.

Hitem, co warto wziąć pod uwagę przy składaniu zamówień, mogą być też mięsa przygotowane do pieczenia. Wiceprezes Sokołowa ds. handlu i marketingu Mieczysław Walkowiak mówi, że przygotowywane są one wedle nowatorskiej technologii nazywanej „mylor–cook”. Jej zaletą są opakowania pozwalające zachować soczystość i kruchość mięs po obróbce termicznej. Szynka, boczek, karczek, żeberka czy schab ze śliwką są już w pełni przyprawione i zamknięte w tej „inteligentnej” folii. Wystarczy jedynie wstawić je do rozgrzanego piekarnika. Jak zapewnia producent, efekt jest za każdym razem znakomity. – Mamy sygnały, że mięsa do pieczenia i pieczone pasztety, np. Z żurawiną, Z boczkiem, Babuni i Dziadunia, z sezonu na sezon cieszą się coraz większym zainteresowaniem – podsumowuje Mieczysław Walkowiak.

Dla nowości okres przedświąteczny to moment trudnej próby, który jednak daje nadzieję, że dobrze przyjęty produkt na długo znajdzie uznanie wśród odbiorców.

Tomasz Tarczyński liczy, że serca konsumentów podbije najnowsza propozycja producenta, jaką jest mocno wysuszona Krakowska Sucha w dwóch wersjach – wieprzowej i drobiowej. – Obie cechuje wysuszenie dające najwyższą mięsność w kategorii – na 100 g produktu przypada aż 148 g mięsa – podkreśla Tomasz Tarczyński. – Produkt będzie dostępny w trzech formach opakowań: na wagę w długim batonie, jako, popularny w tej kategorii, skos z otwartym przekrojem oraz w w wersji plastrowanej w nowoczesnym, wygodnym dwupaku – mówi nam przedstawiciel firmy.



OKIEM PRODUCENTÓW



Jestem przekonany, że półka z produktami żywnościowymi premium będzie rosła, jako naturalna konsekwencja wzrostu zamożności polskich konsumentów i systematycznie wzrastającej świadomości żywieniowej.
Tomasz Tarczyński, Tarczyński

Nadużywanie przez wielu producentów określenia „premium” dla oznaczenia przeciętnych produktów spowodowało inflację tego pojęcia. Konsumenci są jednak coraz bardziej świadomymi odbiorcami przekazów marketingowych, więc jest kwestią czasu, kiedy zweryfikują, które produkty rzeczywiście do tej grupy należą.
Agata Misiorna, Balcerzak i Spółka

Przed Bożym Narodzeniem konsumenci częściej sięgają po wysokiej jakości i długo dojrzewające wędliny oraz mięsa do pieczenia. Mocną pozycję mają też wędzonki, zwłaszcza szynki. Polecam np. Szynkę Wędzarza i kiełbasę Perfekcyjną Suchą Krakowską.
Jacek Ziąbski, Olewnik

Z uwagi na rosnącą popularność gotowych wyrobów do pieczenia w domu, mamy nadzieję, że hitem będzie wołowina, którą wprowadziliśmy pod marką Uczta Qulinarna. Oferta obejmuje m.in. wysokiej jakości steki, mięsa do pieczenia i gotowania, a także burgery i grillery.
Mieczysław Walkowiak, Sokołów
Konsumenci zdecydowanie częściej sięgają po produkty lepszej jakości. Liczy się wysoka zawartość mięsa, apetyczny wygląd, ale także marka. Widać ponadto wzrost częstotliwości zakupu wędlin. Polacy wolą kupić mniej, ale za to częściej.
Ignacy Kowalski, Madej Wróbel

Słowo „premium” w okresie świąt działa jak magnes. Nic zatem dziwnego, że producenci chętnie tak segmentują swoje wyroby. Wprawdzie klienci nie studiują jeszcze powszechnie etykiet, ale robi to coraz więcej osób.
Grażyna Prokopiuk, Łmeat–Łuków

Z myślą o świątecznym stole konsumenci sięgają po mięsa i wędliny z wyższej półki i od znanych producentów. Szczególną uwagę zwracają na pochodzenie wyrobu i jakość, która ma być gwarancją sukcesu kulinarnego. Z oferty wędliniarskiej chętnie wybierane są produkty rzadkie, szlachetne.
Zenon Kiełt, Indykpol

Budując portfolio producent musi zdecydować, co ma na myśli, definiując jakość wyrobu – czy ma to być jakość postrzegana przez klientów, czy deklarowana przez producenta. Odpowiedź dla wyników sprzedaży jest prosta. To dzięki temu istnieje tyle niszowych produktów, wśród których prawie każdy klient może znaleźć coś, co przypadnie mu do gustu.
Krzysztof Szyndler, ZPM Hańderek



Wojciech Chełchowski

Wiadomości Handlowe, Nr 11-12 (140), Listopad - Grudzień 2014

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.