04.02.2020/10:19

Podatek cukrowy uderzy Polaków po kieszeniach. Niektóre napoje podrożeją nawet o 40 proc.

W wyniku wprowadzenia przygotowywanego przez rząd Prawa i Sprawiedliwości podatku cukrowego, ceny napojów słodkich w sklepach wzrosną o ok. 30-40 proc. - prognozuje Polska Federacja Producentów Żywności. Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej przedstawiciele środowisk przetwórczych i rolniczych zaapelowali do premiera Mateusza Morawieckiego "o dialog" w sprawie szykowanej daniny.

- Jeszcze więcej podatków, biurokracji, opłat, gwałtownego wzrostu kosztów produkcji i płacy. Tempo strzyżenia przewyższa tempo odrastania. Skutek: coraz mniej wełny, a finalnie zaczną padać owce. Pierwsze te mniejsze i słabsze - komentował później na Twitterze Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Jak podkreślił, przedstawiciele biznesu mają nadzieję, Ministerstwo Zdrowia wycofa się z projektu ustawy całkowicie. - Jeżeli nie i będzie chciało to przetestować na żywym organizmie gospodarki, to przynajmniej poprawmy to w taki sposób, że nie będzie to zabójstwem dla małych firm produkujących - podkreślił Gantner.

Z materiałów udostępnionych podczas konferencji wynika, że w wyniku wprowadzenia podatku cukrowego, oprócz wzrostu cen napojów słodkich o 30-40 proc., spaść może o 37,6 proc. popyt na nektary i napoje owocowe (przy elastyczności cenowej 1,32), co przełożyłoby się na zmniejszenie zapotrzebowania na owoce i warzywa o 95 tys. ton.

Z badań IPSOS-u z grudnia ub.r. wynika, że 70 proc. Polaków sprzeciwia się wprowadzeniu podatku cukrowego. Jednocześnie 71,6 proc. Polaków potwierdza, że wzrost cen żywności w ciągu ostatniego roku miał negatywny wpływ na ich budżet domowy. Jeszcze więcej - bo 77 proc. osób o niższym statusie materialnym - zadeklarowało, że w przypadku podwyższenia cen żywności będzie szukało tańszych zamienników, nawet jeżeli będą one gorsze jakościowo.

Jak zapewnia PFPŻ, podatek cukrowy, wbrew szczytnym deklaracjom polityków partii rządzącej, nie przełoży się na poprawę zdrowia Polaków, za to uderzy konsumentów po kieszeniach. Organizacje reprezentujące biznes stoją na stanowisku, że cel nowej opłaty jest stricte fiskalny.

Producenci żywności przewidują, że podatek cukrowy poskutkuje "mocnym osłabieniem konkurencyjności polskich sadowników, rolników i przetwórców cukrowych". W ich ocenie danina będzie także "poważną ingerencją w funkcjonowanie przedsiębiorstw w samym środku roku budżetowego" (1 kwietnia - red.), a "skutki podatku odczują w 70 proc. małe i średnie przedsiębiorstwa".

Ze względu na bardzo krótkie vacatio legis przewidziane w projekcie, przedstawiciele biznesu podnoszą argument, że konsultacje społeczne są niewystarczające i nie uwzględniają kluczowych postulatów pracodawców. Dla porównania wskazano, że vacatio legis dla podatku cukrowego w Wielkiej Brytanii trwało dwa lata.

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • Konrad 08.02.2020

    jeśli niektóre napoje zdrożeją o 40% to ile tam jest cukru? To jest niestety argument za wprowadzeniem podatku....

  • czytelnik W H 08.02.2020

    Witam. Nie wiem czy to tak źle . Przecież to co jest na rynku to chłam . Na palcach jednej ręki można policzyć napoje , które może pić niemowlak i schorowany staruszek. Na rynku jest totalne badziewie, którego nikt nie kontroluje. Można w tym czymś znaleźć wszystko oprócz dodatków , które są korzystne dla organizmu. Jak podniosą cenę to może konsument zacznie czytać etykiety i zobaczy co pije. Druga sprawa czy ktoś w tym kraju kontroluje zgodność wkładu z deklaracją na etykiecie , nikt . Nawet gdy ktoś znajdzie różnicę to kary są groszowe w stosunku do korzyści a za wprowadzenie badziewia do obrotu odpowiada podrzędny pracownik. Można dużo pisać o rynku napojów tylko pytanie , po co ? Konsument przeczyta dwa ,trzy słowa z etykiety napisane pogrubioną czcionką i to mu wystarcza. Powstają koncerny spożywcze / dumne z karmienia polaczków , właściciele nadęci pękają z dumy / wpędzając ich w choroby. To nie dotyczy napojów , tylko całego rynku spożywczego.
    Mądry Polak po szkodzie .

  • Pikiers 04.02.2020

    Gospdoarka zwalnia i to widać wyraźnie. Zwłaszcza po pomyśle kolejnego podatku.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.