02.03.2020/08:45

Polacy kradną w sklepach coraz częściej

W ubiegłym roku w sklepach odnotowano ponad 17 tys. kradzieży, czyli o 5 tys. więcej niż rok wcześniej. Z kolei na stacjach paliw było ich niemal 2 tysiące, a rok wcześniej – o prawie 600 mniej.

Dane przytacza Monday News. W 2019 roku, jeżeli chodzi o statystyki kradzieży w sklepach i na stacjach „królował” Wrocław. To tamtejsze Komenda Wojewódzka zanotowała najwięcej tego typu przypadków w kraju.

Z dokładnych danych policyjnych wynika, że liczba kradzieży w sklepach wzrosła z 12 366 do 17 383 oraz na stacjach paliw – z 1 362 do 1 955.

– Duży skok dotyczy sklepów, bo to prawie 50 proc. Podobnie sytuacja wygląda ze stacjami paliw. Złodzieje byli, są i jeszcze pewnie będą sporym problemem dla handlu. Oni mają poczucie, że do przysłowiowego złapania za rękę dochodzi stosunkowo rzadko, bo w zaledwie 10-20 proc. przypadków. Gdyby wykrywalność wynosiła np. 80 proc., to pewnie zastanowiliby się nad swoim postępowaniem – komentuje Maciej Ptaszyński, dyrektor Polskiej Izby Handlu.

W 2019 roku najwięcej przestępstw kradzieży w sklepach zostało zgłoszonych do KWP Wrocław – 2 843 (w 2018 roku – 2 279). Kolejne w zestawieniu są KSP Warszawa – 2 762 (2 034), KWP Katowice – 2 344 (1 617), KWP Poznań – 1 207 (940) oraz KWP Gdańsk – 1 051 (2018 – 713).

Jeśli zaś chodzi o tego typu zdarzenia na stacjach paliw, to najwięcej było ich na terenie KWP Wrocław – 378 (wcześniej – 214). Dwa lata temu tabelę otwierała KSP Warszawa z 268 zgłoszeniami. W ubiegłym roku liczba ta spadła do 239, co dało drugie miejsce w statystykach. Dalej są KWP Łódź – 178 (102), KWP Katowice – 176 (170) oraz KWP Poznań – 163 (2018 – 83).

Warto zaznaczyć, że w listopadzie 2018 roku weszły w życie znowelizowane przepisy kodeksu wykroczeń. W efekcie podniesiony został próg kwotowy, do którego kradzież pozostaje jedynie wykroczeniem. Przed 2013 rokiem była to suma 250 zł, następnie – jedna czwarta minimalnego wynagrodzenia, a od jesieni 2018 roku – 500 zł.

Według danych z 7 lutego br. w ciągu dwóch ostatnich miesięcy 2019 roku doszło do 19 298 takich wykroczeń w sklepach wielkopowierzchniowych. Natomiast na terenie mniejszych sklepów zarejestrowano 4 746 takich wykroczeń.

– Na pewno handlowi nie pomogło ustalenie progu pomiędzy wykroczeniem a przestępstwem na poziomie 500 zł, choć to i tak pewnego rodzaju krok do przodu w stosunku do poprzednich regulacji. Zapis o jednej czwartej czynił nas prawdopodobnie jedynym krajem na świecie, gdzie definicja przestępstwa była waloryzowana. Próg jest za wysoki. Złodzieje wiedzą, że za kradzież do 500 zł dostaną tylko mandat – dodaje dyrektor Ptaszyński.

Dane firmy Checkpoint Systems Polsa pokazują, że w sklepach spożywczych najczęściej kradzione są: alkohole, sery, art. mięsne i wyroby czekoladowe. Z kolei na stacjach paliw to akcesoria samochodowe i telefoniczne, produkty impulsowe oraz napoje.

Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Kacper 21.08.2020

    Ja jeden raz w radomiu w biedronce ukradlem batonika jak mialem 14 lat i przed sądem odpowiedzialem na podstawie ustawy o postepowaniu w sprawach nieletnich o czyny karalne i pouczenie dostalem potem w warszawie drugi raz jak mialem 19 lat ukradlem w biedronce produkty spozywcze za 20 zl i dostalem mandat karny 50 zl

  • Zyzio 02.03.2020

    Zastanawia mnie ten Wrocław. Czyżby "mentalna postępowość" tego regionu ma przełożenie na większą ilość kradzieży?

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.