29.06.2020/11:01

Polacy migają się od noszenia maseczek w sklepach

Zdaje się, że Polacy zapomnieli iż wciąż trwa epidemia, a noszenie maseczek w sklepie, autobusie czy urzędach pozostaje obowiązkiem i w żadnym wypadku nie jest dobrowolne - donosi "Rzeczpospolita".

W związku z wdrażaniem kolejnych etapów odmrażania gospodarki, a także z nadejściem lata, Polacy poczuli się zbyt pewnie i zachowują się, jakby pandemia była już za nami. Tymczasem przypadków zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 wciąż przybywa w Polsce z dnia na dzień, ostatnio po około 300 dziennie.

Na problem braku zakrywania ust i nosa przez Polaków - co najbardziej widoczne jest w sklepach - narzekają m.in. Ministerstwo Zdrowia, Komenda Główna Policji, inspekcje handlowe, a także Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji, czyli podmiot zrzeszający m.in. największych detalistów spożywczych działających w naszym kraju. Apelują oni do Polaków o odpowiedzialne zachowanie.

"Rzeczpospolita" przypomina, że za brak maseczki (lub zakrycia ust i nosa w inny sposób) grozi mandat do 500 zł. Jeszcze wyższe są kary administracyjne nakładane przez sanepid - te mogą dochodzić nawet do 30 tys. zł.

Polecamy także:
Maseczki obowiązkowe w sklepach, ale tylko co piąty Polak wierzy w ich skuteczność

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.