17.03.2020/20:07

Polska Izba Mleka zabiega o bardziej elastyczny czas pracy dla zakładów

O wprowadzenie bardziej elastycznego czasu pracy, możliwość wydłużenia godzin pracy w zakładach, wystąpiła do premiera Mateusza Morawieckiego Polska Izba Mleka.

- Wszystkie nasze przedsiębiorstwa stoją w obliczu podobnego wyzwania, jakim jest utrzymanie normalnego funkcjonowania w tych nadzwyczajnych czasach - czytamy w piśmie przesłanym przez Agnieszkę Maliszewską, dyrektor Polskiej Izby Mleka. Podkreśla ona, że wśród członków PIM widać szczególną troskę o to, w jaki sposób zapewnić, aby produkcja pozostała na niezmienionym poziomie, szczególnie w tym momencie wzmożonego zapotrzebowania na produkty mleczarskie.

Wielu pracowników już skorzystało z prawa do wolnego przysługującego na opiekę nad dziećmi. A nie można przecież wykluczyć sytuacji, że pracownicy zostaną dotknięci koronawirusem i będą musieli pozostać w domu lub, że poszczególne grupy załogi będą musiały odizolować się i przejść kwarantannę. Zwracamy się zatem do Pana Premiera o rozważenie dostosowania przepisów dotyczących czasu pracy w celu zapewnienia maksymalnej elastyczności pracownikom i pracodawcom - potencjalnie przez złagodzenie niektórych przepisów dyrektywy UE w sprawie czasu pracy - czytamy w piśmie PIM. 

Ta elastyczność w organizacji czasu pracy jest niezbędna do ochrony zatrudnienia, ale także do zapewnienia pełnej ciągłości wszystkich działań tak, aby mleko było odbierane od rolników, przetwarzane, a do sklepów trafiały regularnie dostawy produktów mleczarskich.

Jak zauważa Grzegorz Gańko, prezes OSM w Sierpcu, choć na razie nie ma potrzeby wydłużania godzin pracy, w przypadku wzrostu liczby zachorowań mogą pojawić się braki kadrowe. Największego zagrożenia upatruje ze strony kwarantanny, bo jeśli pojawia się taka konieczność, dotyczy to dużej ilości osób, najczęściej zdrowych. Teraz w OSM w Sierpcu kilkanaście osób jest wyłączonych z pracy z powodu opieki nad dziećmi. A trzeba pamiętać, że oprócz koronawirusa są też inne choroby. Mamy okres, kiedy zazwyczaj ludzie chorują najwięcej i biorą z tego tytułu zwolnienia. - Dlatego popieram pomysł rozluźnienia dyscypliny czasu pracy, np. dobowej - mówi Grzegorz Gańko. - Może pojawić się taka konieczność, że ci, którzy mogą pracować, będą musieli robić to w dłuższym wymiarze.

Grzegorz Grzeszkowiak, prezes SM Gostyń uważa, że elastyczny czas pracy jest jak najbardziej wskazany. Choć nic się na razie nie dzieje, myśli o tym, by zapewnić następców, gdyby doszło do sytuacji, w której część pracowników musiałaby np. przejść kwarantannę. - Mamy zabezpieczony zakład, są środki dezynfekcyjne, zakupiliśmy bezdotykowe termometry - mówi Grzegorz Grzeszkowiak. - Jednak okazuje się, że przepisy bhp nie przewidują, by można było mierzyć temperaturę u pracowników. I to należałoby zmienić.

Teraz nie ma możliwości zlecenia firmie ochroniarskiej mierzenia temperatury u pracowników i wszystkich osób wchodzących na teren zakładu, co by było znacznym ułatwieniem. Pracownicy mogą tylko z własnej woli zmierzyć temperaturę i to robią.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.