23.02.2018/09:37

Polski Rossmann droższy od niemieckiego? Porównanie cen w drogeriach

67 proc. produktów dostępnych w ofercie zarówno polskiego, jak i niemieckiego sklepu internetowego sieci Rossmann, kosztuje więcej w naszym kraju - wynika z analizy Instytutu Badawczego ABR Sesta. Sytuacja taka dotyczy 245 produktów, podczas gdy tańszych w Polsce niż w Niemczech jest 121 produktów (33 proc.).

Największa różnica w cenie pojedynczego artykułu wyniosła na naszą niekorzyść 140 proc. Z kolei u nas był produkt tańszy nawet o 268 proc. Rossmann Polska tłumaczy, że działa zupełnie niezależnie od niemieckiego odpowiednika. Ma odrębny zarząd i kupuje towary od innych dostawców. Tamtejszy rynek także nie stanowi dla sieci punktu odniesienia. I stąd ceny mogą się różnić.

Należy podkreślić, że artykuły w polskim sklepie internetowym Rossmann w większości są inne, niż w Niemczech. Nawet te, które tak samo się nazywają, zwykle różnią się miejscem produkcji, składem lub gramaturą. Według analizy Instytutu Badawczego ABR SESTA, z ok. 28 tys. towarów obu drogerii na dzień badania, tylko 366 miało zgodne kody EAN.

Jak dokładnie przebiegało badanie?Podzielono ceny wszystkich badanych produktów na 4 równe części. W obu drogeriach łącznie było ich niespełna 28 tys. Ponad 14 tys. (dokładnie 14 143) stanowiły towary dostępne w polskiej sieci i niecałe 14 tys. (13 792) – w niemieckiej. W najtańszym zbiorze – do 7,79 zł tutejszy asortyment stanowił 26 proc., a sprzedawany za granicą – 24 proc. W drugim przedziale – do 14,35 zł wynik był dokładnie taki sam, jak w pierwszym. W trzeciej grupie – do 28,91 zł było 25proc.towarów rodzimej sieci i 24proc.– niemieckiej. Z kolei do ostatniego, najdroższego kwartylu trafiło 23proc.produktów Rossman Polska i 27proc. – niemieckiego odpowiednika. Najwyższa cena wynosiła 2745,56 zł. To oznacza, że w sumie jest u nas więcej artykułów w niższych cenach.

– Trzeba wyjaśnić, że najtańsze produkty, jakie są sprzedawane w polskim Rossmannie, z reguły nie występują w niemieckiej drogerii. Jeśli natomiast chodzi o identyczne artykuły, to zazwyczaj są one u nas droższe. Moim zdaniem, wynika to z wielu czynników, m.in. z polityki międzynarodowych producentów. Rodzimi konsumenci mogą oszczędzać, kupując kosmetyki wyprodukowane w Polsce – mówi Sebastian Starzyński, prezes zarządu Instytutu Badawczego ABR SESTA.

Większość różnic w cenach wystąpiło pomiędzy produktami, które były poza promocją. Wśród takich samych towarów w Polsce tylko 59 było objętych rabatami, a w Niemczech – 87. Gdyby analiza została przeprowadzona w innym okresie, np. w sezonie obniżek na świąteczne prezenty, wyniki mogłyby przedstawiać się zupełnie inaczej. Jednak sam upust nie czyni produktu mniej kosztownym na naszym rynku. W badaniu 36 promowanych w Polsce artykułów było tańszych, a 23 towary z obniżonymi u nas cenami okazały się droższe.

Dodaj komentarz

4 komentarze

  • Oszukana klientka 17.08.2020

    Kupiłam ostatnio 2 opakowania czekoladek Merci w Rossmanie(tych sklepów namnożyło sie niestety na naszym osiedlu jak grzybów po deszczu) i było napisane,ze jest na te czekoladki promocja.
    Dopiero w domu zauwazylam ,ze za te 2 opakowania czekoladek zapłaciłam ponad 40 zł,podczas gdy w portugalskiej "Biedronce" cena jednego opakowania czekoladek Merci wynosiła 14 zl.
    Obecnie wszystkim moim znajomym odradzam zakupy w tym niemieckim Rossmannie.
    Jest nadzieja,ze zamkną te sklepy w Polsce i niech nabierają inne kraje...

  • xc 26.02.2018

    państwa kolonialne się eksploatuje, niższa jakość, wyższe ceny, tańszy biały pracownik...Niemcy przerzucili się z Afryki na Europę Środkowowschodnią

  • nikinikt 24.02.2018

    Ja wypowiem się z pozycji pracownika handlu tradycyjnego naszego rodzimego , konkurencji Rossmanna . Uważam ,że to brak dojrzałości konsumenckiej powoduje to , że ta sieć tak się rozwija .Rossmann funkcjonuje w głowach klientów jak pewex w dawnych latach.Pytanie gdzie tkwią ludzie klienci Rossmanna ze swoją psychiką i mentalnością.Prawdopodobnie jeszcze w dawnej epoce. Synonim naszej Drogerii to Rossmann nic lepiej nie zafunkcjonowało w głowach naszych klientów.Tak jak but sportowy to adidas a pielucha dla dziecka to Pampers.(którego potem palimy w piecu i sami się trujemy) Może zewnętrznie dobiliśmy do zachodu ale wewnętrznie nadal jesteśmy okradani a finansowo również. Zapytam się tak na koniec jak lokalnego patriotyzmu ma uczyć nauczyciel , który robi zakupy w obcej sieci.Zacznijmy od podstaw.

  • polski konsument 23.02.2018

    Polski Rossmann pod wzgledem asortymentu np serii Alterra nie umywa sie nawet do swojego niemieckiego odpowiednika. W niemieckim rossmannie jest wiecej produktow Alterry, jest wiecej towarow majacych dobry, krotki eko-sklad. Wypowiadam sie z pozycji konsumenta i uwazam ze polski Rossmann to ubogi krewny niemieckiego. Czyzby dla polskich konsumentow byly specjalne ceny i oferta dostosowana do ubogiego rynku z Europy Srodkowej? Panie Rossmann, daj nam konsumentom taki wybor towarow jak w waszym pierwszym "drogeriemarkt" za nasza Zachodnia granica!!!!

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.