19.02.2018/21:35

Potencjalni inwestorzy badają finanse Piotra i Pawła. Decyzja w ciągu kilku tygodni! [TYLKO U NAS]

Przedstawiciele sieci Piotr i Paweł zapewniają, że decyzja w zakresie wyboru inwestora dla grupy zapadnie szybko, w ciągu kilku najbliższych tygodni. Reagują zarazem stanowczo na plotki - którymi od paru dni żyje rynek - jakoby zarząd sieci złożył wniosek o "upadłość sanacyjną". Jak ustalił portal wiadomoscihandlowe.pl, taki wniosek faktycznie wpłynął do sądu, jednak już po paru dniach został wycofany, a zarząd nie zamierza składać go ponownie.

- W związku z pojawiającymi się pytaniami informujemy, że obecnie nie toczy się żadne postępowanie sanacyjne ani upadłościowe wobec naszych spółek - podkreśla w rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl Robert Krzak, członek rady nadzorczej Piotra i Pawła.

Przypomnijmy, że 6 lutego Piotr i Paweł zakończył etap zbierania ofert od potencjalnych inwestorów. Jak zapewniali wtedy Piotr Woś i Paweł Woś, współwłaściciele sieci, wpłynęło do nich kilka propozycji, które określiliby mianem "atrakcyjnych". Następnie potencjalni inwestorzy rozpoczęli sprawdzanie finansów Piotra i Pawła. Do procesu due diligence dopuszczonych zostało kilka podmiotów.

- Dostęp do danych spółki otrzymały zarówno podmioty branżowe, jak i finansowe - zdradza Robert Krzak. - Zainteresowanie ze strony inwestorów jest wysokie i w grze znajdują się wiodące sieci funkcjonujące na rynku polskiego handlu detalicznego. Proces due diligence przewidziany jest na kilka tygodni, po upływie których Grupa Piotr i Paweł podejmie finalną decyzję co do inwestora - dodaje Krzak.

Nieoficjalnie wiemy, że w gronie podmiotów zainteresowanych przejęciem udziałów w supermarketowej sieci znajdują się zarówno polscy, jak i międzynarodowi gracze. Zainteresowanie kupnem udziałów w Piotrze i Pawle wykazały nawet podmioty, które obecnie nie posiadają żadnych sklepów spożywczych w naszym kraju.

O tym, że sieć Piotr i Paweł rozpoczęła poszukiwanie inwestora strategicznego, informowaliśmy na portalu wiadomoscihandlowe.pl jako pierwsi, już 21 grudnia 2017 r. Właściciele Piotra i Pawła zdecydowali, że rozważą każdą ofertę, nawet taką, która oznaczałaby pozbycie się wszystkich udziałów. Dzięki temu udało się zwiększyć zainteresowanie Piotrem i Pawłem wśród inwestorów branżowych.

Pod koniec minionego roku właściciele Piotra i Pawła spodziewali się, że proces wyłaniania inwestora potrwa nawet pół roku. Jednak na początku lutego 2018 r. bieg wydarzeń uległ znacznemu przyspieszeniu. Obecnym właścicielom - podobnie jak dostawcom sieci, od których otrzymujemy sygnały o braku terminowego regulowania płatności przez Piotra i Pawła za część towarów - zależy na tym, aby zmiany w strukturze właścicielskiej sieci dokonały się jak najsprawniej i jak najszybciej.

Zmniejszenie liczby produktów dostępnych w ofercie sklepów Piotr i Paweł, wynikające ze skomplikowanej sytuacji finansowej sieci, zostało już częściowo dostrzeżone przez klientów. Pojedyncze osoby publikują w mediach społecznościowych zdjęcia, na których widoczne są nienaturalnie wyeksponowane na półkach niektóre indeksy, podczas gdy innych produktów brakuje.

Dodaj komentarz

3 komentarze

  • gggggg 21.02.2018

    Sposób polskich biznesmenów na "luksusowe" markety - 80% dokładnie tych samych producentów i tych samych produktów co w innych marketach/ dyskontach tylko, że w innych opakowaniach, do tego wielkie stoisko garmażeryjno- wędliniarskie. Po jakimś czasie to stoisko zaczyna się dosłownie kisić, bo popyt na świeże policzki w galarecie czy mięso ze strusia i ośmiorniczki w sosie małżowym czy krewetkowym jest niewielkie - po tygodniu większość produktów trzeba wyrzucać więc cały czas trzeba dokładać gotówkę z innych półek a, że klienci nie specjalnie chcą płacić o 1/3 a nawet 50% więcej za to samo co jest w innych marketach to kolejna taka "luksusowa" sieć upada. Nie wspominając, że dyskonty ostro ruszyły z promocją takich nietypowych, "luksusowych" produktów, więc stają się one coraz bardziej codziennością tylko że w dyskontach są albo mrożone albo w próżniowych niewielkich opakowaniach więc mogą tygodniami sobie leżeć a jak się nie sprzedadzą to i tak straty są znacznie mniejsze.

  • Tommi 20.02.2018

    A co z Bać-pol, tam sytuacja chyba podobna?Czy też szukają inwestora?

  • droma 20.02.2018

    popatrz lemi ,markety z zachodu wywoza od nas miliardy a komusze twory ,zlodziejskie ida na dno czyli umia zarzadzac -gawno ,komuchy rzadzili u nas 50 +26 lat ,czy mozna w dwa lata naprawic ich bandyckie rzady ,nie ,ale mozna isc w dobrym kierunku tylko ,bez komuchow ,popaprancow ,zlodziei ,koryciarzy ,dupolizow helmutow i zydowi i torobi POLSKI pisowski rzad -proste ...

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.