17.02.2013/22:55

Prezes Kraft Foods Polska o rynku i planach rozwoju

Rozmowa z Zoltánem Novákiem, prezesem Kraft Foods Polska

Obejmując stanowisko szefa polskiego oddziału Kraft Foods, przejął Pan stery od wieloletniego prezesa firmy Stefana Golonki. W takich sytuacjach nowy prezes ma często pod górkę...



Nie narzekam. Miałem ogromne wsparcie ze strony Stefana Golonki i całego zespołu. Moim celem jest twórcza kontynuacja dzieła poprzednika i budowanie na jego dziedzictwie. Oczywiście, mam swój styl zarządzania i wizję rozwoju firmy. Osiem miesięcy po objęciu stanowiska wiem, w którym kierunku będziemy się rozwijać.

Jakie były Pana pierwsze decyzje?

Trudno je wszystkie wymienić, ale kluczowa była ta o skupieniu się na rozwoju zdolności sprzedażowych oraz możliwości płynących z kompetencji naszego zespołu, by skutecznie konkurować na rynku, np. poprzez zwiększanie dostępności i widoczności naszych produktów. Podjąłem też szereg strategicznych decyzji dotyczących marek i tego, jak będziemy je wspierać. Jednym z priorytetów jest dalszy wzrost takich silnych marek, jak Milka, Jacobs czy Delicje.

W listopadzie ub.r. Milka została nowym liderem w segmencie tabliczek czekoladowych. LOTTE Wedel zaprzecza jednak, by utracił pozycję gracza numer jeden. W obu przypadkach dane podawane są za Nielsenem. Skąd te rozbieżności?

To efekt różnego interpretowania tych samych danych, wynikający z różnic w definiowaniu poszczególnych kategorii i rynków. W listopadzie ub.r. nasze udziały wartościowe zwiększyły się do 17,6 proc., co dało Milce pozycję lidera rynku tabliczek czekoladowych w Polsce. Najnowsze, grudniowe dane potwierdziły, że Milka nie tylko utrzymała się na czele, ale jeszcze bardziej umocniła się na pozycji lidera, osiągając udziały rzędu 18,6 proc. Udało się to dzięki innowacyjnym produktom, takim jak tabliczki Milka z podwójnym nadzieniem (Raspberry Cream i Cherry Cream – red.), Milka Caramel czy tabliczki 300 g. Jeśli chodzi o cały rynek wyrobów czekoladowych, to w lutym minionego roku zostaliśmy jego liderem.

Czy będąc liderem łatwiej negocjuje się z handlem?

Pomijając kwestie prestiżowe i wizerunkowe, nie zmienia to naszego podejścia do współpracy i nie ułatwia prowadzenia rozmów. Razem z partnerami handlowymi chcemy rozwijać kategorie, w których jesteśmy obecni.

Mimo kryzysu, o którym słychać coraz głośniej?

Widzimy jedynie oznaki lekkiego spowolnienia, np. nieco słabnie siła nabywcza, ale prognozy zakładają, że w 2013 roku PKB wzrośnie.

W które marki będziecie w tym roku inwestować?

Kluczowe w portfolio są Milka i Jacobs. Mamy plany związane z rozwojem tabliczek Alpen Gold, gdzie skupiamy się na innowacjach, np. zaproponowaliśmy właśnie czekolady ze słonymi dodatkami.

Które wyroby produkujecie w Polsce?

Większość produktów takich marek, jak Alpen Gold, Prince Polo, San, Lubisie czy Delicje Szampańskie wytwarzamy na terenie Polski, ale wiele produkujemy też na eksport – np. wyroby marki Cadbury do Wielkiej Brytanii i Irlandii, gumy Trident, Terry’s Chocolate Orange itd.

Jakich produktów obecnie poszukują konsumenci?

Widać zainteresowanie naszymi nowinkami, np. tabliczkami z podwójnym nadzieniem, ciekawymi dodatkami, np. słonymi, czy nową konsystencją karmelu. Rozwój marki belVita pokazuje siłę trendu prozdrowotnego, sukces Jacobs Millicano potwierdza potencjał nowego segmentu – połączenia kawy rozpuszczalnej z bardzo drobno zmielonymi ziarnami kawy. Produkt wprowadziliśmy na rynek we wrześniu 2012 roku, został świetnie przyjęty przez konsumentów.

Szeroko reklamowaliście Millicano. Jak ta innowacja przełożyła się na waszą pozycję rynkową?

Wpłynęła na rozwój całej kategorii. Konsumenci chętnie sięgają po nowe, interesujące ich segmenty, wybierając np. Millicano. Rynek kawy rośnie wartościowo. Jacobs jest naszą sztandarową marką, ale w portfolio mamy także Maxwell House i Carte Noire oraz kapsułki Tassimo. Jesteśmy numerem jeden w tej kategorii i zajmujemy silną pozycję we wszystkich segmentach: kawy mielonej, rozpuszczalnej, ziarnistej oraz systemów kawowych (kapsułek – red.).

Które marki radziły sobie w 2012 roku słabiej? Części brandów w ogóle nie promujecie, przykładem San...

Spadki zanotowaliśmy w przypadku dwóch lokalnych marek, w tym ciasteczek San, które nie są kluczowe w portfolio. Ale wzrost Milki i marki Jacobs był dużo większy niż te spadki.

Znaleźliście się w czołówce rankingu najbardziej pożądanych pracodawców. Jakie zobowiązania niesie za sobą takie wyróżnienie?


Inwestujemy i w marki, i w ludzi, i w infrastrukturę, co ma związek z licznymi innowacjami, które wprowadzamy na rynek, np. zakład w Poznaniu jest rozbudowywany pod kątem produkcji wyrobów z nadzieniem karmelowym. Od lat pielęgnujemy talenty i troszczymy się o rozwój zawodowy pracowników, a naszym celem jest być wspaniałym miejscem pracy i pracodawcą z wyboru. I osiągamy sukcesy w tym zakresie – zajęliśmy drugie miejsce w rankingu „Najbardziej pożądani pracodawcy w 2012 roku w opinii profesjonalistów i managerów”, organizowanym przez Antal International.

Głośno o waszym sporze z firmą LOTTE Wedel, producentem ciastek Jedyne od Wedla. Na jakim etapie jest ta sprawa?

W kwietniu ub.r. LOTTE Wedel wprowadził na rynek biszkopty z galaretką pod nazwą Jedyne od Wedla w opakowaniu łudząco podobnym do naszych Delicji Szampańskich. Dlatego wystąpiliśmy do sądu, który przyznał nam rację. Zgodnie z decyzją Sądu Apelacyjnego z listopada 2012 roku, utrzymującą w mocy decyzję Sądu Okręgowego pierwszej instancji z czerwca ub.r., LOTTE Wedel jest zobowiązany do wycofania z obrotu – czyli ze sklepów, magazynów oraz innych punktów dystrybucyjnych na terenie Polski – swoich ciastek, a ponadto ma zakaz używania nazwy Jedyne od Wedla, bo sugeruje ona, iż są to unikalne produkty. Sąd zaproponował obu producentom mediacje, na które czekamy. Jeśli nie dojdziemy do porozumienia, sprawę rozstrzygnie sąd.

Czemu firma zmienia nazwę na Mondelēz International?

W październiku 2012 roku Kraft Foods podzielił się na dwie spółki. Kraft Foods Group będzie działała na rynku północnoamerykańskim w takich kategoriach, jak np. wędliny, nabiał, produkty gotowe oraz napoje. Druga spółka, zajmująca się głównie produkcją przekąsek, będzie nosiła nazwę Mondelēz International. Pod koniec kwietnia br. oficjalnie zmienimy nazwę firmy w Polsce z Kraft Foods Polska na Mondelez Polska. Dla konsumentów nie wiąże się to z żadnymi konsekwencji. Nadal będziemy oferować produkty dobrze znanych i cenionych marek.

Dziękuję za rozmowę.

Anna Krężlewicz­‑Terlecka

Wiadomości Handlowe, Nr 2 (122) Luty 2013

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Marcin 29.12.2014

    Jak dla mnie to zabrakło pytania o traktowanie pracowników, bo na forum gowork.pl/opinie_czytaj,23839 ludzie trochę narzekają.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.