30.07.2018/08:23

Przestoje w produkcji żywności w Europie z powodu... niedoboru dwutlenku węgla

Dwutlenek węgla znany jest przede wszystkim jako główny sprawca globalnego ocieplenia. Jednak bez niego zagrożony byłby światowy rynek spożywczy. Niedobory CO2 na Starym Kontynencie doprowadziły do zmniejszenia dostaw napojów gazowanych i pożywienia, a nawet racjonowania wody. A u nas produkcja przewyższa potrzeby.

Eksport nadwyżek z Polski złagodził kryzys w państwach dotkniętych brakami. Trzeba podkreślić, że gaz ten jest stosowany w wielu branżach. Korzysta z niego m.in. spawalnictwo, rolnictwo, chłodnictwo i cukrownictwo. Jako tzw. suchy lód umożliwia również transport materiałów w bardzo niskiej temperaturze. Bez niego nie byłoby zatem nowoczesnego przemysłu.

Niedobory dwutlenku węgla w Europie spowodowały w czerwcu i lipcu czasowe przestoje u wielu producentów artkułów spożywczych, napojów bezalkoholowych i piwnych. Według portalu GasWorld.com, największe problemy miała Wielka Brytania i kraje Europy Północnej. W Oslo racjonowano wodę, ponieważ brakowało CO2 do jej oczyszczania. Szkocka ubojnia Quality Pork stanęła, bo gaz służy tam do humanitarnego uśmiercania trzody chlewnej. Brytyjski Bookers ograniczył dostawy cydru i piwa. Na jakiś czas zatrzymały się też linie produkcyjne Coca-Coli. Wśród wielu firm ucierpiał m.in. Thatchers, znany wytwórca cydru. Tymczasem w Polsce z dostawami nie było i nie ma żadnych kłopotów.

– W Europie Północnej wystąpił niedobór dwutlenku węgla, spowodowany zamknięciem kilku zakładów produkujących ten składnik. Sytuacja ta zaistniała z kilku powodów, m.in. prac konserwatorskich i remontowych, prowadzonych przez wytwórców gazu. Ograniczenia jego dostaw wpływały na liczne przedsiębiorstwa z sektora żywności i napojów. Jednak nie dotyczyły one spółek działających w Polsce. Nie widać też sygnałów, by w przyszłości takie trudności miałyby wystąpić u nas – komentuje Andrzej Gantner, dyrektor generalny i członek zarządu Polskiej Federacji Producentów Żywności.

PepsiCo w Polsce informuje, że dostawy do fabryk napojów nie są zagrożone, a produkcja odbywa się zgodnie z planem. Z kolei, zdaniem Bartłomieja Morzyckiego, dyrektora generalnego Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie, trzech największych wytwórców piwa (80% produkcji krajowej) jest świadomych tego, że niektóre kraje Europy Zachodniej doświadczyły niedawno niedoboru CO2. Jednak ten problem nie przełożył się na dostępność trunku w polskich sklepach.

– Nie przewidujemy utrudnień związanych z zaopatrzeniem w CO2. Wynika to po pierwsze z faktu, że w ciągu kilku ostatnich lat zrealizowaliśmy szereg inwestycji znacząco poprawiających naszą samowystarczalność w zakresie zaopatrzenia w dwutlenek węgla. Zwiększyliśmy jego wytwarzanie i jednocześnie ograniczyliśmy zużycie, co pozwoliło nam dość znacząco zmniejszyć ilość kupowanego surowca. Po drugie, z informacji uzyskanych od firmy zaopatrującej nas w CO2 wynika, że bezpieczeństwo dostaw do naszych browarów nie jest zagrożone – wyjaśnia Joanna Kwiatkowska, kierownik ds. komunikacji w Kompanii Piwowarskiej.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.