14.08.2020/12:05

Rekordowa liczba zakażonych koronawirusem. Klienci buntują się przeciwko maskom w sklepach. Czy mają rację? I dlaczego nie

825 - o tylu nowych zakażeniach poinformowało dziś ministerstwo zdrowia. A w zasadzie nie o zakażeniach, ale o osobach, które zostały poddane testom i są nosicielami koronawirusa. Nadal jednak wiele osób nie chce przestrzegać zalecanych środków ostrożności, w tym nie dezynfekuje rąk w sklepach, nie nosi rękawiczek i nie stosuje masek ochronnych. Czy mają do tego prawo? Tak, ale nie w sklepach. I nie potrzeba do tego żadnych ministerialnych rozporządzeń i decyzji.

O koronawirusie każdy ma inne mniemanie – jedni się go boją, inni się nie martwią, a jeszcze inni uważają, że to światowy spisek a wirusa nie ma, za to rządzący chcą zawładnąć społeczeństwem. I chociaż karanie za nienoszenie masek okazało się niekonstytucyjne, ministerstwo zdrowia mówi, że klienci bez masek nie zrobią zakupów. Jak to możliwe? Te informacje wzbudziły wiele kontrowersji, o których przeczytać mogliśmy w komentarzach pod naszymi tekstami i na Facebooku.

To fakt – dostęp do sprzedawanych towarów powinien być równy dla każdego. Tzn. nie można odmówić sprzedaży. Ale są od tego racjonalnego zapisu wyjątki. Z powodu koronawirusa w wielu sklepach pojawiły się limity na zakupy. Sklepy ograniczały liczbę towarów, które kupić może jeden klient, jednak wiele osób skarżyło się na takie praktyki. Co na to UOKiK? 

Urząd orzekł, że w obecnej sytuacji takie obostrzenia nie są niezgodne z prawem. Powinny być jednak racjonalnie stosowane przez sprzedawców tak, aby nie dyskryminować klientów i nie odmawiać im dostępu do sprzedawanych towarów. „W sytuacji ogłoszonego stanu epidemii i możliwego okresowego zwiększonego popytu lub zmniejszonej podaży na kluczowe produkty np. medyczne, higieniczne lub żywnościowe sprzedawcy wprowadzający reglamentację oferowanych dóbr, w celu zapewnienia jak najszerszej ich dostępności, powinni każdorazowo rozważyć, kierując się obiektywnymi, racjonalnymi przesłankami, czy istnieje taka konieczność” – opiniuje UOKiK. 

Czy odmowa sprzedaży większej liczby produktów dostępnych w sklepie jest niezgodna z prawem? Tak, jeśli są one dostępne w sklepie, a postępowanie sprzedawcy nie ma żadnego uzasadnienia. Jednak w okresie pandemii i wzmożonych zakupów zasada „kto pierwszy, ten lepszy” nie powinna obowiązywać. Ważne, aby dostęp do niezbędnych produktów miało jak najwięcej klientów i aby nie powtórzyła się sytuacja z początku epidemii, kiedy to maseczki osłaniające twarz zniknęły z aptek i wylądowały na Allegro i OLX w nawet 100-krotnie wyżej (!) cenie. 

Dlatego UOKiK uznał, że w uzasadnionych przypadkach ograniczania ilościowego sprzedawanych towarów (co ważne - nie odmowy sprzedaży) art. 135 kodeksu wykroczeń nie będzie mieć zastosowania, gdyż dotyczy on umyślnej odmowy sprzedaży towaru bez uzasadnionej przyczyny. „Konsumenci natomiast, dokonując decyzji zakupowych, powinni uwzględniać swoje rzeczywiste potrzeby oraz mieć na uwadze w tym czasie wymagającym solidarności również potrzeby innych. Konsumenci powinni być poinformowani o ograniczeniach ilościowych oraz traktowani w sposób niedyskryminacyjny” – tłumaczy UOKiK. 

Co z maseczkami w sklepach? Czy sprzedawcy mają prawo ich wymagać od klientów? Tak, jak najbardziej. Nie jest to odmowa sprzedaży, a jedynie wyznaczenie zasad i warunków zakupu możliwych do spełnienia przez wszystkich. Sklep ma prawo, a nawet obowiązek, odmówić sprzedaży alkoholu pijanym klientom. Ma prawo nie wpuszczać klientów bez ubrania innego niż kostium kąpielowy czy slipy. Ma też prawo zakazać wstępu ze zwierzętami, na rowerach, z jedzeniem. Na podobnej zasadzie może zakazać klientom wchodzenia bez maseczek ochronnych. W końcu nikt nie musi robić zakupów w danej placówce, robić zakupów stacjonarnych a nie online, nie trzeba także podróżować komunikacją zbiorową, czy korzystać z obiektów publicznych. Jednak jeśli ich zarządcy lub właściciele wymagają noszenia masek – tak, należy je stosować.
 

Dodaj komentarz

7 komentarzy

  • Jonasz 18.08.2020

    Nigdy nie ufaj mediom i propagandzie używaj własny mózg za każdy artykulik ktos płaci

  • DrM. 15.08.2020

    @Karol - zanim zaczniesz rozkminiać wirusy i badania koronowirusa z czasu, kiedy covid-19 jeszcze nie było, naucz się pisać po polsku

  • DrM. 15.08.2020

    Ludzie, slaba ta wasza wolnosc, jesli maseczka ja odbiera 😀 Nie robi sie siku na ulicy, nie chodzi z kebabem do autobusu, nie łazi w klapkach do eleganckiej restauracji. Są jakieś zasady. I tyle. Załóż maskę albo nie właź do sklepu - proste!

  • Karol 14.08.2020

    Myślałem że ten portal nie dopadnie propaganda a tu jednak nie... Wielka szkoda. Wirusy były i będą. Ilość zarażonych jest zależna od ilości testów. W ubiegłych latach nie były robione na taką skalę jak w tym roku i dlatego nam pierzecie mózgi, a ciemni ludzie bez oznak samodzielnego myślenia wierzący w To co zakłamane media mówią w to wierzy... Poza tym wynikami badań też można manipulowac... Ręce opadają co się w tym kraju i na świecie wyprawia dla mamony

  • wolny 14.08.2020

    Słaby artykuł...propagandowy. Pod płaszczykiem pandemii powoli obedrą ludzi z wolności osobistej. Oczywiście pożyteczni idioci zgodzą sie na wszystko...

  • AJ 14.08.2020

    Dokładnie. Wspolczuje czubkom, ktorych obraza koniecznosc zalizenia maseczki na kilka minut i uwazaja to za atak na swoja wolnosc. Tymczasem sa wolni. Moga isc na zakupy w inne miejsce

  • Maciek 14.08.2020

    Bardzo fajny artykuł

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także