12.11.2020/09:19

Restauratorzy coraz mniej zadowoleni z dostaw. Buntują się przeciwko największym agregatorom

W branży gastronomicznej rośnie bunt przeciwko największym agregatorom – firmom, które opanowały rynek dostaw jedzenia do klientów. Szczególnie w okresie lockdownu niektórzy restauratorzy starają się unikać współpracy z takimi dostawcami – donosi money.pl

– W gastronomii średnia rentowność to 8-12 procent. Jeśli dostawca pobiera 30 procent, to bardzo problematyczna sprawa, bo restauracji nic z tego nie zostaje albo zostaje bardzo niewiele – tłumaczy w rozmowie z money.pl Piotr Popiński, właściciel warszawskiej "Oberży Pod Czerwonym Wieprzem", restauracji "Elixir" i kilku innych konceptów gastronomicznych. 

Choć coraz więcej osób korzysta z serwisów takich jak Uber Eats, Glovo, Wolt, Pyszne.pl, to właściciele restauracji niechętnie z nimi współpracują. Widać to zwłaszcza w czasie lockdownu. Pośrednicy zabierają część zysku restauratorom i podwyższają koszt sprzedaży.

– Zareagowaliśmy od razu na wyjątkową sytuację, w jakiej znalazła się gastronomia w Polsce i wprowadziliśmy 25 proc. zniżkę prowizji dla wszystkich restauracji korzystających z usługi dowozu realizowanej przez Pyszne.pl, czyli dla restauracji korzystających z naszych kurierów, zniesienie prowizji dla nowo zarejestrowanych, niezależnych restauracji i zniesienie prowizji przy zamówieniach z odbiorem w lokalu – stwierdziła Anna Bielecka, manager PR Pyszne.pl w rozmowie z money.pl.
Więcej na ten temat na money.pl
 

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także