13.03.2013/22:31

Różni klienci w różnych porach dnia

Podstawową misją Freshmarketu we Wrocławiu jest jak najpełniejsze zaspokojenie potrzeb różnego typu klientów. Zarówno tego, który przybiegł do sklepu po bułkę i wędlinę na drugie śniadanie, innego, który w oczekiwaniu na autobus kupi papierosy i wypije kawę, jak i takiego, który przyszedł zrobić duże zakupy dla całej rodziny.

Freshmarket, mieszczący się przy ul. Tęczowej we Wrocławiu, zlokalizowany jest w niezwykle zróżnicowanym handlowo otoczeniu, na obrzeżach Starego Miasta, przy bardzo ruchliwej ulicy i w pobliżu skrzyżowania ważnych miejskich arterii komunikacyjnych. Tuż obok znajduje się przystanek autobusowy. W bezpośrednim otoczeniu nie brakuje biurowców, mieszczących siedziby różnych firm i instytucji. Na tyłach sklepu wyrastają wieżowce, należące do sporego, kilkutysięcznego osiedla mieszkaniowego. Dla placówki typu convenience to okolica wprost wymarzona.


Zdolność dopasowania się


Korzystna lokalizacja nie oznacza wcale, że handel w tym miejscu jest łatwy. Owszem, obroty sklep uzyskuje znakomite, klientów ma blisko 1200 dziennie, jednak średni koszyk zakupów to przeciętnie zaledwie 10 zł brutto. Placówka czynna jest codziennie w godzinach 6-23 i „na tygodniu” trudno byłoby wskazać jakieś „martwe” handlowo pory dnia. Wcześnie rano pojawiają się głównie klienci robiący zakupy śniadaniowe oraz ci, którzy, spiesząc się do pracy, kupują papierosy i prasę, względnie jakąś drobną przekąskę. Przed południem wzrasta liczba pasażerów komunikacji miejskiej, którzy w oczekiwaniu na połączenie dokonują głównie drobnych zakupów impulsowych. O tej porze głównie oni korzystają z mini oferty gastronomicznej Freshmarketu – w sklepie można napić się kawy z ekspresu, zjeść kanapkę, ciastko lub hot doga. Około południa nadciąga fala urzędników i pracowników biurowych z okolicznych firm i instytucji. Kupują gotowe kanapki albo pieczywo, wędliny lub nabiał, sałatki, czasem pomidora, bądź jakieś owoce na biurowe drugie śniadanie. Po południu stopniowo rośnie liczba klientów, którzy w drodze z pracy do domu robią większe zakupy dla całej rodziny. Pod wieczór, aż do zamknięcia sklepu, przewagę zyskują amatorzy piwa i innych alkoholi, napojów gazowanych i soków oraz wszelkiego rodzaju przekąsek i towarów impulsowych. W weekendy to właśnie oni odpowiadają za znaczącą część obrotów.


Musi być wygodnie


Zaspokojenie oczekiwań tak zróżnicowanej grupy klientów wymaga odpowiedniego doboru asortymentu. Na niewielkiej powierzchni (nieco ponad 100 mkw.) Freshmarket oferuje około 3200 artykułów. Na półkach dużo jest artykułów impulsowych, piwa i alkoholi oraz produktów spożywczych typu śniadaniowego. Stałe i długie godziny pracy sklepu, tak wygodne dla klientów, a także duża średnia dzienna liczba paragonów, wymagają zatrudnienia relatywnie wielu pracowników – mówimy aż o dziesięciu pełnych etatach. Wypracowanie satysfakcjonujących obrotów jest w tego typu wygodnych sklepach bardziej pracochłonne, niż w innych, np. osiedlowych, placówkach handlowych.


Dodaj komentarz

2 komentarze

  • Andrzej 09.08.2013

    Drogo, a kawę wolę wypić w kawiarni a nie w sklepie spożywczym. Może jeszcze kielich na miejscu i ogóra. te sklepy to przerośnięte żabki. Właściciel tej sieci fundusz inwestycyjny zarobi sobie na głupocie polaków którzy lobią przepłacać.

  • Edward 20.03.2013

    robię w tym sklepie codziennnie zakupy, naprawde super obsluga, mila, szybka, naprawd esuper, niedaleko jest biedrona i inne sklepy, ale tutaj jest super kawa, hot dogi, dobre pieczywo na sniadanie, mozna wszytsko kupic, mam nadzieje, ze zajmie wysokie miejsce

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.