17.01.2021/12:47

Sieć Mirabelka planuje dalszy rozwój w ramach współpracy partnerskiej. Jej szyld pojawi się w kolejnych województwach [WYWIAD]

Pod koniec grudnia pod szyldem Mirabelka działało 500 sklepów. W 2021 roku planujemy powiększenie sieci o kolejne kilkadziesiąt sklepów – mówi Wojciech Dziekanowski, menager ds. rozwoju sieci Mirabelka.

Za nami rok pełen zmian, do których właściwie nikt wcześniej nie był przygotowany. Przedsiębiorstwa z branży handlowej, jak i wszystkich innych branż na bieżąco uczyły się jak działać w nowych realiach gospodarczych. Jak by Pan podsumował 2020 rok z punktu widzenia zarządzania rozwojem sieci Mirabelka?

Rok 2020 był trudny pod wieloma względami. Musieliśmy w bardzo krótkim czasie przejść na pracę zdalną i pewne warianty pracy zmianowej, a w dystrybucji zapewnić najwyższe standardy sanitarne. Większą część roku poświęciliśmy na maksymalne wsparcie naszych klientów w zakresie dostępności koniecznego asortymentu, środków bezpieczeństwa oraz działań marketingowych.

Znacznie zacieśniliśmy współpracę z dostawcami i producentami. Był to rok pełny wyzwań, z którymi musieliśmy sobie wszyscy poradzić. Myślę, że nowy rozpoczynamy dzięki temu jeszcze mocniejsi i bardziej skuteczni.

Co było najtrudniejsze w czasie, kiedy życie gospodarcze kraju zamarło z powodu pierwszej i drugiej fali koronawirusa?

W sklepach największe problemy stwarzała nieprzewidywalność rozwoju sytuacji oraz nagłe zmiany prawa związanego z funkcjonowaniem biznesu. Oznaczało to utrudnione zatowarowanie sklepu, konieczność dostosowania się do nieprecyzyjnych przepisów oraz znacznie utrudnione prognozowanie sprzedaży. Bardzo ważnym problemem było też zapewnienie maksymalnie możliwie bezpiecznych warunków pracy dla pracowników sklepów oraz klientów. 

Czy było też coś, co wydawało się łatwe do pokonania lub wdrożenia, ale okazało się trudne do zrealizowania?

Bardzo trudne było realizowanie wytycznych epidemiologicznych w sklepach. Zapewnienie środków dezynfekcyjnych i ochronnych udało się sprawnie, ale obowiązek noszenia masek, godziny dla seniorów i ograniczenia liczby klientów powodowały wiele nieprzyjemnych sytuacji.  

Nie wszyscy konsumenci chcieli się tym ograniczeniom podporządkować, dochodziło czasami do nieprzyjemnych komentarzy, czy skarg. Pracownicy sklepów z jednej strony chcieli zapewnić przestrzeganie prawa, z drugiej nie dostali do tego niestety żadnych narzędzi czy choćby precyzyjnych wytycznych. W lokalnych społecznościach powodowało to niestety niepotrzebne napięcia i stres.

Mirabelka to partnerska sieć sklepów. Jakie nastroje mieli właściciele sklepów od początku pandemii i co się zmieniło w ich nastawieniu do własnego biznesu?

Rok 2020 pokazał nam z jakimi wspaniałymi ludźmi współpracujemy. W najtrudniejszym okresie początku roku pokazali hart ducha oraz wzajemne zaufanie i solidarność. Oczywiście wiele osób obawiało się (i nadal się obawia) o swoje biznesy. Kupcy to ludzie ambitni i przedsiębiorczy.

Boli ich sytuacja, w której ich powodzenie zależy w tak dużym stopniu od okoliczności zewnętrznych i polityki. Niestety wiele osób wstrzymało decyzje inwestycyjne przynajmniej na okres kilku miesięcy. Z drugiej strony wielu kupców odzyskało poczucie misji które towarzyszyło im przez wiele lat od uruchomienia ich sklepów i patrzą w przyszłość optymistycznie.  

Przeczytaj ciąg dalszy na kolejnej stronie

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także