29.04.2020/16:49

Sklepy spożywcze stały się głównym miejscem sprzedaży prasy w czasach koronawirusa

- Gdy w efekcie zamknięcia galerii wyłączona została część saloników prasowych natychmiast, z dnia na dzień, wzrosła sprzedaż prasy w sklepach spożywczych. Dziś to właśnie one są głównym miejscem zakupowym gazet i czasopism - komentuje Dariusz Materek, rzecznik prasowy sieci Kolporter.

Jak podkreśla przedstawiciel sieci, w okresie pandemii sytuacja w gospodarce, również na rynku prasowym, "była i jest bardzo dynamiczna, często trudna do przewidzenia". - Na dziś  mamy cały czas do czynienia ze stanem, w którym znaczna część sektora handlowego jest ustawowo zamrożona, ograniczone są możliwości zakupowe, wprowadzono zupełnie nowe zasady sprzedaży.  Dla wielu branż ostatnie tygodnie to okres wręcz krytyczny. Na tym tle rynek prasowy radzi sobie dobrze, jest stabilny, nie widać gwałtownych spadków sprzedaży, a co najważniejsze gazety i czasopisma docierają do czytelników bez zakłóceń - ocenia Materek.

Jego zdaniem można stwierdzić, że... "na dzień dzisiejszy prasa okazała się jednym z bardziej stabilnych produktów". Choć zmieniały się dość dynamicznie możliwości jej sprzedaży (np. w wyniku zamknięcia większości placówek handlowych w galeriach), to jednak "dla znacznej grupy Polaków była i jest jednym z artykułów pierwszej potrzeby". Według przedstawiciela sieci Kolporter, dało się to dostrzec po szybko zmieniających się kanałach zakupów (wzrost sprzedaży w sklepach spożywczych).

- Ma to dla nas szczególne znaczenie, bo to właśnie Kolporter 30 lat temu jako pierwsza firma w Polsce rozpoczął dostawę prasy do sklepów spożywczych. Obecnie stanowią one znaczącą część naszej sieci odbiorców, która, co warto zaznaczyć, jest mocno zróżnicowana. Dostarczamy prasę praktycznie do każdego rodzaju punktu, od indywidualnego kiosku, przez wieloasortymentowe sklepy osiedlowe, aż do dużych sieci marketów. To z pewnością pomogło nam sprawnie przekierować nadziały prasy, tak aby trafiła ona dokładnie tam, gdzie obecnie szukają jej klienci - zapewnia rzecznik prasowy Kolportera.

Z wyliczeń firmy wynika, że w szczycie epidemii zamkniętych było ok. 4 proc. punktów, do których Kolporter dostarcza pracę. Na ten moment dystrybutor dostarcza prasę do o ok. 3 proc. mniejszej liczby punktów niż w lutym br., przed wybuchem epidemii. Nieczynne są te punkty, które nie mogą działać, bo są np. zlokalizowane w szpitalach czy placówkach służby zdrowia oraz część punktów działających w galeriach handlowych (jednak restart placówek w galeriach planowany jest przez rząd już na 4 maja).

- W dużych sieciach sprzedaży, do których również dostarczamy prasę, w początkowym okresie obserwowaliśmy odpływ klientów. Ale ta sytuacja już się zmienia. Dziś widać wyraźnie, że klienci wracają, a wraz z nimi popyt na gazety i czasopisma - przekonuje Dariusz Materek.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.