05.03.2020/16:19

Sól i zapałki już niemodne. Co znika ze sklepów w krajach z koronawirusem?

Firma badawcza Nielsen przeanalizowała, na jakie produkty jest największy popyt w krajach, do których dotarł koronawirus. Okazuje się, że nie wszędzie jest tak samo.

W raporcie pod nazwą „Spiżarnia w czasie pandemii” odnotowano, że najaktywniej zapasy tworzą zapasy mieszkańcy Chinach, Stanów Zjednoczonych i w Włoch.

Z badania wynika też, że w Chinach oraz Japonii i na Tajwanie, zwiększonym popytem cieszą środki do utrzymania czystości w domach o wysokiej zawartości chloru, oraz środki antybakteryjne do rąk, papier toaletowy i chusteczki nawilżane.

Ciekawostką jest to, że Włoszech, gdzie Nielsen przeprowadził badanie nastrojów konsumenckich zaledwie 17 proc. osób jest zaniepokojonych sytuacją jaka panuje w związku koronawirusem. Włosi wyrazili przekonanie, że epidemia zostanie powstrzymana przez działania władz kraju.

Nasi południowi sąsiedzi nie robią masowych zakupów spożywczych. Zwracają uwagę na higienę – we Włoszech sprzedaż mydła do rąk wzrosła o 29 proc., zaś termometrów o 24 proc. Inaczej jest we Wietnamie, gdzie 45 proc. respondentów powiedziało, że zwiększa zapasy podstawowych produktów do domu. O 25 proc. wzrosła też liczba osób, które kupują przez internet.

Na Tajwanie deficytowym produktem okazał się makaron błyskawiczny, z kolei w Stanach Zjednoczonych najbardziej wzrosła sprzedaż mleka owsianego, suchych produktów sypkich (bobowe), energetyków, chusteczek nawilżanych, wody butelkowanej i leków dla zwierząt domowych.

Zdaniem analityków firmy Nielsen, jeżeli wirus będzie się rozprzestrzeniał dalej, znacząco wzrośnie sprzedaż w e-sklepach w poszczególnych krajach.

Dodaj komentarz

Więcej na temat:

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.