07.07.2014/22:06

Społem odzyskuje atrakcyjne lokalizacje

Ostatnio do spółdzielni Społem wraca więcej lokali handlowych, niż jest przez nie wynajmowanych. Chodzi głównie o miejskie placówki w dobrych punktach.

Gdy najemcy kończy się umowa, spółdzielnia ma dwie możliwości: wynająć lokal ponownie albo go zagospodarować. Społem coraz częściej wybiera to drugie rozwiązanie. Przejmowanie budynków wygląda różnie w poszczególnych spółdzielniach, ale bilans wskazuje na to, że ubywa „obcych” szyldów, a przybywa społemowskich. W grę wchodzą także lokale usługowe i produkcyjne, choć tych jest zdecydowanie mniej – przeważają sklepy. I to te w najlepszych miejscówkach.

Bez fałszywych promocji

– Mamy dobre lokalizacje, doświadczenie, wizerunek uczciwej sieci, więc jesteśmy w stanie się rozwijać. Lecz tam, gdzie musimy zmierzyć się dyskontem, należącym do zagranicznego giganta, ta walka nie jest równa. Swojej szansy upatrujemy w tym, że hipermarkety znudziły się klientom i coraz chętniej korzystają oni ze sklepów usytuowanych bliżej miejsca zamieszkania, na osiedlach. Nie ma już takich wyjazdów na zakupy za miasto, jak kiedyś, co daje się odczuć. Nasze sklepy oferują świeży towar, znamy przyzwyczajenia klientów. To duży atut – mówi Jerzy Rybicki, prezes Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Spożywców Społem (KZRSS). Zlecone przez spółdzielców badania pokazują, że raczej nie mogą oni konkurować cenami, za to jakością i rzetelnością kupiecką – jak najbardziej. – Społem postrzegana jest jako sieć, w której kupujący są najmniej narażeni na różnego rodzaju formy naciągania, typu fałszywe promocje. Przyjazny wizerunek wyraźnie procentuje, bo klienci wydają u nas coraz więcej – dodaje nasz rozmówca.

Klientów nie ubywa

W liczbach na razie nie widać, że Społem rwie się do przodu. Roczne obroty ponad 4000 placówek utrzymują się na poziomie 7 mld zł. – Konkurencja jest tak silna, że walczymy raczej o utrzymanie tego poziomu, niż o jego podniesienie. Spółdzielnie dają sobie radę, nie notujemy odpływu klientów, przeciętny koszyk zakupów jest taki sam albo nawet wyższy niż przed rokiem, przybywa nowych sklepów, wiele jest modernizowanych – wylicza prezes Rybicki. Orężem do walki z dyskontami miał być społemowski koncept Dyskont S, stosujący strategię niskich cen. Jednak skala tego przedsięwzięcia wciąż jest niewielka – działa około 100 sklepów. – Różnice między naszym dyskontem, a zwykłym sklepem Społem zacierają się i jest to świadome działanie. Formuła dyskontowa daje przewagę tam, gdzie mamy do czynienia ze scentralizowanym zarządzaniem, które pozwala np. we wszystkich placówkach, w tej samej chwili, wprowadzić identyczną cenę dnia. Przy daleko posuniętej samodzielności spółdzielni, to się raczej nie sprawdza – mówi Rybicki.



(HUW)
Wiadomości Handlowe, Nr 6-7 (136) Czerwiec - Lipiec 2014

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.