19.04.2016/09:28

Stołeczni urzędnicy wycofują się z ograniczeń handlu alkoholem

Warszawski ratusz wycofuje się ze zmian, które miały ograniczyć powstawanie całodobowych budek z alkoholem. Nie będzie też nowelizacji ustawy, która miała pozwolić samorządom na zakazywanie działalności takim sklepom – informuje „Gazeta Stołeczna”.

To sukces handlowców, którym przewodzi Michał Sadecki, prezes Polskiej Grupy Supermarketów. Od kilku miesięcy alarmowali oni, że ubiegłoroczna uchwała Rada Miasta Warszawy, która miała ograniczyć liczbę całodobowych budek monopolowych, miała fatalne skutki dla właścicieli tradycyjnych sklepów. Radni wprowadzili m.in. nowe zasady dotyczące lokalizacji placówek sprzedających alkohol – miały być one oddalone o 50, a nie o 100 metrów od obiektów chronionych (m.in. szkoły, przedszkola, kościoły). – Budki bardzo łatwo dostosowują się do nowych przepisów, zmieniając lokalizację o kilka metrów. Sklepów umiejscowionych w budynkach nie da się tak swobodnie przesuwać – uzasadniał Sadecki. Zapowiadał, że kupcy będą domagać się odszkodowań od ratusza.

Jak pisze wtorkowa „Gazeta Stołeczna”, ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, ale radni będą rozważać powrót do poprzednich zapisów. Nieoficjalnie mówi się, że do zmiany dojdzie w maju.

Urzędnicy liczą, że działalność budek monopolowych ukróci nowelizacja ustawy o wychowaniu w trzeźwości, za którą lobbował m.in. Związek Miast Polskich. Chodzi m.in. o to, by samorządy mogły decydować o liczbie całodobowych sklepów z alkoholem na danym obszarze (kilkakrotnie pisaliśmy o tym w „Wiadomościach Handlowych”) i wprowadzać czasowe ograniczenia w handlu trunkami (np. w godzinach nocnych) np. na terenie jakiejś dzielnicy. Jednak w ubiegłym tygodniu posłowie z komisji samorządu terytorialnego wnieśli o odrzucenie tego projektu. W kuluarach słychać, że głównie dlatego, że był to pomysł PO. Podobno posłowie PiS pracują nad podobnymi zapisami.

Wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski na łamach „Gazety Stołecznej” zapowiedział, że władze miasta zwiększają kontrole w sklepach, a radni zwrócą się do służb porządkowych o większy nadzór. Dla placówek, które przestrzegają prawa i dobrych praktyk władze miasta chcą przygotować specjalny system certyfikacji. Nie będzie też więcej licencji na sprzedaż alkoholu – ma ich być 2900 (dziś jest o 20 więcej).

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.