27.06.2018/09:08

Sz. Mordasiewicz, Nielsen: Obserwujemy niepokojące spowolnienie wzrostu sprzedaży żywności

W pierwszych czterech miesiącach 2018 r. wzrost sprzedaży produktów spożywczych wyraźnie spowolnił. Hipermarkety notują spadki, spadła też dynamika wzrostu w dyskontach. Relatywnie dobre wyniki notują średnie sklepy tradycyjne, do których zalicza się większość placówek franczyzowych – wylicza Szymon Mordasiewicz, dyrektor zarządzający Nielsen.

Jak wyglądał sektor handlu detalicznego FMCG w pierwszych czterech miesiącach 2018 r.?

Dla porównania przypomnijmy, że rok 2017 Polska zakończyła z 4,3-proc. wzrostem sprzedaży FMCG. W czwartym kwartale ub.r. ten wzrost wyniósł 6 proc. Wzrost sprzedaży żywności, która dominuje w asortymencie, wyniósł 4,4 proc. rok do roku, co jest bardzo dobrym wynikiem.

Wzrost sprzedaży generowany był głównie przez dyskonty, które odpowiadają aż za 2,8 punktu procentowego, czyli ponad połowę wzrostu. Warto jednak zauważyć, że w 2017 r. wszystkie formaty notowały wzrost sprzedaży, nawet hipermarkety zakończyły ten rok ze wzrostem o 0,7 proc. Nie jest to dużo, ale wcześniej ten format notował spadki. Dyskonty wypracowały 9 proc. wzrostu, supermarkety 4,3 proc., sklepy małego formatu – 1,9 proc. Te dane są niezwykle ważne w kontekście tego, jak zmienił się rynek w ciągu pierwszych czterech miesięcy br.

Gdy spojrzymy na dane w ujęciu year-to-date, czyli od początku stycznia do końca kwietnia 2018 r., odnotujemy coś niepokojącego – pamiętajmy przy tym, że w tym ujęciu nie ma znaczenia data Wielkanocy, która w tym roku wypadła wcześnie, co zniekształciło obraz pierwszego kwartału. Otóż w pierwszych czterech miesiącach roku wzrost sprzedaży produktów spożywczych wyniósł zaledwie 3,2 proc. Widzimy zatem znaczące spowolnienie.

Jak wygląda to w rozbiciu na poszczególne formaty?

Sklepy duże – hipermarkety, supermarkety i dyskonty – odnotowały wzrost sprzedaży żywności o 3 proc. To mniej niż średnia dla całego rynku! Hipermarkety notują wręcz spadek sprzedaży w wysokości -2 proc. Szczegółowe dane pokazują zróżnicowanie w tym formacie – niektóre sieci tracą, inne utrzymują sprzedaż, a nieliczne nawet ją zwiększają. Są zatem strategie, które mogą przynosić sukces hipermarketom, także w dzisiejszych, trudnych dla nich czasach. W przypadku supermarketów krzywa jest płaska – ten format odnotował wzrost o 0,5 proc. To znacznie poniżej średniej rynkowej. Nawet dyskonty odnotowały spowolnienie tempa wzrostu, do 5,9 proc. – wobec 9 proc. w całym 2017 r.

Jak radziły sobie mniejsze sklepy tradycyjne?

Mniejsze sklepy zwiększyły w tym okresie sprzedaż o 3,4 proc., a zatem nieco powyżej średniej rynkowej i powyżej wyniku największych formatów. Zgodnie ze stosowanym przez Nielsena sub-podziałem na duże, średnie i małe placówki, te największe sklepy tradycyjne odnotowały wzrost sprzedaży o 2 proc., średnie aż o 7,6 proc., natomiast najmniejsze placówki, do 40 mkw powierzchni sprzedaży, odnotowały dramatyczny spadek o -4,6 proc.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.