19.08.2014/22:00

Szukajcie produktów ze znakiem Międzychód

Rozmowa z Robertem Gąsiorkiem, dyrektorem generalnym firmy Międzychód

Część detalistów zna produkty z logo Międzychód, ale wielu o nich nie słyszało. Co warto wiedzieć o tej marce?

Międzychód to polska marka o studziesięcioletniej tradycji, bazująca na sprawdzonych, rodzimych recepturach i naturalnych składnikach – wolna od konserwantów, barwników, wzmacniaczy smaku.

Dwa lata temu prawa do marki kupił nowy, polski inwestor. Dzięki niemu możemy wrócić na rynek z naszymi produktami, które sprzedawane będą pod logo Międzychód. W czerwcu ruszyliśmy z produkcją, od sierpnia wyroby trafiają do sieci handlowych i sklepów niezrzeszonych. Obecnie nasza firma znana jest głównie konsumentom i detalistom z Wielkopolski. Mamy jednak ambitne plany: ogólnopolska dystrybucja, szeroka kampania reklamowa oraz wsparcie dla sprzedawców mają spowodować, że już wkrótce nasze dania gotowe oraz pozostałe produkty będą znane w całej Polsce.

Na półce z przetworami jest kilka silnych marek, jak Łowicz, Krakus, Pudliszki. Dacie radę z nimi konkurować?

Jesteśmy polską, lokalną firmą i jesteśmy z tego dumni. Korzystamy z warzyw dojrzewających w krainie 100 jezior, dostarczanych przez regionalnych rolników, którzy współpracują z nami od wielu lat. Do produktów nie dodajemy substancji konserwujących, sztucznych barwników i aromatów – to główne cechy, które nas wyróżniają.
Poza tym starannie przygotowaliśmy się do powrotu na rynek. Ostatnie dwa lata poświęciliśmy na badania i analizy, opracowanie strategii, dopracowanie receptur. Jeździliśmy po całej Europie, oglądając maszyny produkcyjne. Przetestowaliśmy każdą linię, zanim sprowadziliśmy ją do kraju. To było spore wyzwanie, bo wszystkie pozyskiwane od polskich dostawców składniki musieliśmy zawieźć do Holandii, Niemiec czy Danii. Przeprowadzone testy dały nam pewność, że przy określonych parametrach produkcji smak dań będzie dokładnie taki, jaki być powinien – czyli jak w domu. Technologicznie jesteśmy bardzo zaawansowani. Mamy jedną z najnowocześniejszych linii produkcyjnych w Polsce i Europie, w tym sprzęty, które pozwalają nam na pełną kontrolę – zarówno produktów oraz surowców, jak i dań gotowych. Dzięki nim możemy m.in. sprawdzić ilość tłuszczu oraz wody w dostarczanym do nas mięsie, czy też precyzyjnie dozować składniki poszczególnych dań, minimalizując ich kontakt z człowiekiem.

Po co zainwestowaliście w takie maszyny?

Oferujemy szeroką gamę produktów, w tym dania gotowe. To kategoria, która nie cieszy się zaufaniem konsumentów. Powodem jest jakość – większość dostępnych na rynku produktów zawiera np. MOM (mięso oddzielone mechanicznie – red.) i wiele innych niechcianych dodatków. Chcemy zmienić negatywną opinię na temat dań gotowych. Zgodnie z filozofią marki, proponujemy konsumentom smaczne i zdrowe produkty. Na etykietach naszych dań gotowych oraz zbilansowanych znajdują się informacje o zawartości „prawdziwego” mięsa najwyższej jakości, warzyw oraz przypraw. Nie dodajemy za to substancji konserwujących, barwników, sztucznych aromatów. Nasze babcie i mamy nie stosowały ich w kuchni, więc my również tego nie robimy. Smak dań jest wynikiem starannie opracowanych receptur oraz produktów pochodzących od lokalnych rolników i plantatorów. Aby mieć stuprocentową pewność co do jakości, kupiliśmy najnowocześniejszy sprzęt, który m.in. sprawdza dostarczane do nas mięso pod kątem zawartości tłuszczu i wody. Dania mają zaledwie około 400 kalorii, podczas gdy podobne produkty na rynku mogę zawierać nawet 800­‑1000 kalorii.

Dziś firmy robią wszystko, by wyprodukować najtaniej jak się da. Wy natomiast deklarujecie, że kluczowa jest jakość.

Tak, jesteśmy przekonani, że konsumenci to docenią i chętnie będą sięgać po nasze produkty. Coraz więcej osób zwraca bowiem uwagę na to, co je. Dziś Polacy chcą jeść nie tylko szybko, ale do tego smacznie i zdrowo. My odpowiadamy na potrzeby tej właśnie grupy.

Jakie produkty składają się na portfolio przetworów?

Oferujemy dania gotowe, zbilansowane dania gotowe, sosy, dżemy, ketchupy, koncentraty oraz ogórki konserwowe. Wkrótce do oferty wprowadzimy także sok pomidorowy. Część wyrobów, jak dżemy, ogórki czy ketchupy, to produkty znane odbiorcom, które powracają na rynek. Zmodyfikowaliśmy jednak etykiety, jest nowe logo, kojarzące się z naturą i polskością. Z pewnymi wyjątkami, jak ketchupy, które oferujemy i w szkle, i w butelkach PET, wszystkie produkty znajdują się w słoikach. Zbadaliśmy dokładnie rynek, uzyskaliśmy dane, że jest to najbardziej pożądany przez konsumentów format opakowań. W sumie oferujemy około 30 indeksów. Opakowania są dostosowane do wymogów unijnych, więc mamy już za sobą etap, z którym spora część firm musi się jeszcze uporać.

Planujecie kampanię telewizyjną?

Tak. Startuje jesienią. Spoty, budujące wizerunek marki, będą emitowane przez wiele tygodni na antenach wiodących stacji. Planujemy też działania w prasie handlowej, kobiecej oraz w Internecie, chcemy nawiązać współpracę z blogerami. Budżet marketingowy jest odpowiednio duży, by o produktach Międzychód było naprawdę głośno.

Jak zorganizowana jest dystrybucja?

Nawiązaliśmy współpracę z ZT Kruszwica – spółką, która odpowiada m.in. za dystrybucję znanego w całej Polsce Oleju Kujawskiego. To doświadczona firma, która ma doskonałe relacje z sieciami handlowymi, dociera do wielu placówek, dysponuje kadrą wykwalifikowanych przedstawicieli handlowych. Nasze produkty uzupełnią ofertę ich tłuszczów żółtych, więc uważam, że takie rozwiązanie jest korzystne dla obu stron. To zdecydowanie bardziej opłacalne, niż budowanie własnych sił sprzedaży.

Gdzie kupi wasze produkty detalista, który prowadzi niezależny sklep?

Rozpoczynamy negocjacje z hurtowniami, które zaopatrują handel tradycyjny. Już wkrótce informacje na temat dostępności produktów będzie można znaleźć na naszej stronie internetowej. Prowadzimy także infolinię, każdy zainteresowany – czy konsument, czy właściciel sklepu – może zadzwonić po więcej informacji.

Interesuje was eksport?

Zdecydowanie tak. W pierwszej kolejności chcemy być obecni z produktami w krajach, w których są znaczące skupiska Polonii. Naszymi produktami są też zainteresowane kraje zza wschodniej granicy i z Dalekiego Wschodu. Zatrudniamy doświadczonego dyrektora ds. eksportu, wystawiamy się na międzynarodowych targach. Mamy już gotowe etykiety na zagraniczne rynki.

Co jeszcze, poza jakością i przemyślaną strategią, wam sprzyja?

Nie wstydzimy się, że jesteśmy polską, lokalną firmą. To może być nasz atut. Podobnie jak w przypadku branży piwnej, gdzie małe, regionalne browary przeżywają rozkwit, bo ludzie zmęczyli się smakiem piwa z przemysłowych zakładów.

Anna Terlecka

Wiadomości Handlowe, Nr 8 (137) Sierpień 2014

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • KatharinaKatha 29.07.2015

    Szacunek dla firmy za tak wspaniałe produkty. Dzięki kampanii Streetcomu miałam okazję wypróbować ketchupy tej marki i powiem że mają ma sobie równych. Przecierowa konsystencja sprawia że nadaję się do wielu potraw nie tylko do kanapek kiełbasek czy grilla. Moje dzieci używają go jako dipu do chipsów krakersów czy paluszków - na wy ścigi wyjadają go ze słoiczka. Wszystko co natura dała w idealnym połączeniu, bez konserwantów i polepszaczy - rewelacja. Dzisiaj nie zamienię go na żaden inny. Oby tak dalej.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.