13.04.2014/21:10

Tego pana nie obsługujemy

W komedii Stanisława Barei „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?” kierownik (Janusz Gajos) wieszał na tablicy zdjęcia osób, które nie mogły w jego sklepie robić zakupów. Dziś sprzedawca, odmawiając klientowi obsługi lub samowolnie publikując jego wizerunek, naraża się na odpowiedzialność prawną.

Zgodnie z treścią art. 543 kodeksu cywilnego wystawienie towaru w miejscu sprzedaży na widok publiczny z oznaczeniem jego ceny jest ofertą sprzedaży. Oferta ta wiąże sprzedającego. Złożenie przez kupującego oświadczenia o przyjęciu oferty powoduje zawarcie umowy sprzedaży (art. 70 k.c.). Odmowę sprzedaży należy zakwalifikować jako niewykonanie umowy, co pociąga za sobą określone konsekwencje prawne dla sprzedawcy z punktu widzenia cywilnej odpowiedzialności za poniesioną szkodę, ale i odpowiedzialność na gruncie kodeksu wykroczeń.

Grzywna rodem z PRL
Generalnie czyny polegające na odmowie sprzedaży kwalifikowane są jako wykroczenia, za które art. 135 kodeksu wykroczeń przewiduje grzywnę. Sprawcą może być „każda osoba zajmująca się sprzedażą towarów w przedsiębiorstwie handlu detalicznego lub przedsiębiorstwie gastronomicznym, przy czym nie ma znaczenia, czy jest to jego właściciel, osoba pełniąca funkcję kierowniczą, pracownik, czy wreszcie ktoś, kto wykonuje pracę w formie grzecznościowej, sprawując obowiązki sprzedawcy na podstawie umocowania udzielonego przez właściciela lub kierownika przedsiębiorstwa” (uchwała Sądu Najwyższego z 17 marca 2005 roku).
Z treści art. 135 k.w. wynika, że karalne jest również... ukrywanie towaru przeznaczonego do sprzedaży. Ten brzmiący dziś absurdalnie zapis wprowadzono do kodeksu jeszcze w dobie gospodarki socjalistycznej, gdy na sklepowych półkach stał głównie ocet, a silną pokusą dla sprzedawcy była sprzedaż „spod lady” po znacznie wyższej cenie lub jedynie znajomym. Choć. art. 135 k.w. nie w pełni przystaje do obecnych realiów, ma z jednej strony chronić interes konsumentów, w postaci dostępu do towarów legalnie oferowanych, a z drugiej – zapewnić prawidłowe funkcjonowanie obrotu z poszanowaniem zasady równości wszystkich klientów.

Kiedy odmowa jest zasadna
Aby sprzedawca nie mógł zostać ukarany, odmowa sprzedaży towaru wystawionego w widocznym miejscu i oznaczonego ceną musi być uzasadniona. Jakie zachowania spełniają ten warunek? W niektórych przypadkach sprzedawca jest wręcz zobligowany do odmowy, gdyż to obowiązek nałożony na niego przepisami prawa, np. gdy osoba nieletnia chce kupić papierosy lub alkohol. Zasadne jest również niedopuszczenie do sprzedaży, w wyniku której zagrożone byłoby czyjekolwiek bezpieczeństwo. Oznacza to, że można osobie nietrzeźwej lub dziecku nie sprzedać niebezpiecznych przedmiotów, np. ostrych narzędzi. Klient nie może ponadto żądać sprzedaży towaru, który został wyraźnie oznaczony jako dekoracja. Uzasadniona odmowa sprzedaży następuje również, gdy wcześniej ktoś inny zarezerwował możliwość kupienia rzeczy w określonym czasie. W takich przypadkach sprzedający powinien jednak umieścić na towarze informację o objęciu go rezerwacją.

Pozostaje wzmożona czujność
Co jednak, gdy ekspedient nie chce obsłużyć klienta sklepu, ponieważ ten zachowuje się niewłaściwie albo agresywnie? Niestety, na to pytanie nie można jednoznacznie odpowiedzieć. Przede wszystkim należy pamiętać, że sprzedawca nie jest organem uprawnionym do nakładania zakazów i ich egzekwowania. Wątpliwości budzi również tworzenie przez pracowników ochrony sklepów samoobsługowych swoistych „katalogów” niepożądanych klientów, znanych z wcześniejszych ekscesów. W takich wypadkach obsługa odmawia wstępu do sklepu konkretnym osobom, np. takim, które kilkakrotnie przyłapano na kradzieży. Taka praktyka zdaje się być nieprawidłowa z punktu widzenia zakazu dyskryminacji, a sprzedawca musi się liczyć z możliwością pociągnięcia go do odpowiedzialności na zasadzie art. 135 k.w. Co zatem obsługa sklepu może zrobić w takiej sytuacji? Co najwyżej być bardziej czujna, gdy podejrzany osobnik wkracza do sklepu.

Ukryta kamera
Warto też przyjrzeć się dość popularnym ostatnio publikacjom zdjęć i filmów z wizerunkiem złodziei. Poszkodowani coraz chętniej umieszczają w internecie nagrania, na których można zobaczyć moment kradzieży i twarz złodzieja, bo w ten sposób rośnie szansa zidentyfikowania sprawcy. Choć takie działania teoretycznie ułatwiają pracę organom ścigania i piętnują sprawców czynów społecznie niepożądanych, mogą istotnie zaszkodzić osobie, która je podejmuje.
Zgodę na publikację wizerunku osoby podejrzanej i poszukiwanej listem gończym może wydać tylko prokurator. Przepisy nie umożliwiają zwykłemu obywatelowi publikacji portretu sprawcy. Osoba, której wizerunek został opublikowany bez jej zgody, a ponadto określona mianem złodzieja, może poczuć się poprzez pomówienie poniżona lub narażona na utratę zaufania, a w efekcie złożyć prywatny akt oskarżenia o zniesławienie. Upubliczniając czyjś wizerunek bez jego akceptacji, możemy także zostać pozwani o naruszenie dóbr osobistych, a w konsekwencji zobowiązani przez sąd do zapłaty zadośćuczynienia. Nie jest to oczywiście przesądzone, a osoba upubliczniająca wizerunek może się w sądzie bronić. W konkretnych sytuacjach przesłanka, że w ten sposób przyczyniła się do ujęcia złodzieja, może zdecydować nawet o korzystnym dla publikującego rozstrzygnięciu sądu.

Karolina Salińska, radca prawny
Agnieszka Grzesiek, radca prawny
Kancelaria Prawa Gospodarczego, www.kpgag.eu

Wiadomości Handlowe, Nr 4 (134) Kwiecień 2014

Dodaj komentarz

4 komentarze

  • nikt 24.08.2020

    ochraniarz nie ma cię prawa dotknąc

  • Andrzej Duda 26.07.2020

    Bez maseczki na zakupy? Jasne. Poinformuj grzecznie, że nie mozesz nosić maseczki. Obsługa nie ma prawa żądać zaświadczeń. Nie awanturuj się i bądź kulturalny. Jesli trzeba - wezwij policję - nie obawiaj się. Wytlumacz policjantom, że ze względów zdrowotnych... NIE ZAPOMNIJ o wniesieniu natychmiastowej skargi do siedziby głównej. Pamiętaj o podaniu czasu zdarzenia oraz zerknij na identyfikatory ekspedientek, jeśli możliwe. Jeśli nie zapamiętaj jak najwięcej (wiek, kolor włosów, figurę itd. W celu identyfikacji) często obsługa jest chamska i ma w d... twoje problemy tłumacząc - mam znajoma, która też ma problem ale maseczkę zakłada. Uwierzą, ci, ze masz problem ale nie obsłuży dla zasady... to jest właśnie wykroczenie art135kw i właśnie w takiej sytuacji to pracownicy łamią prawo. Przede wszystkim - skargi, skargi i jeszcze raz skargi. Mailowe, telefoniczne itd.

  • Adi 23.06.2020

    Czy kasjerka w markecie może odmówić skasowania mego towaru ponieważ nie posiadam maseczki

  • Rafał 12.09.2015

    Witam,

    Zostałem wyproszony ze sklepu ponieważ weszła za mną osoba która ma zakaz robienia zakupów w tym sklepie. Byłem w szoku, nie miałem pojęcia o tym że ta osoba ma jakieś zakazy. Postawiłem się kierownikowi sklepu podpierając się prawami konsumenta i kontynuowałem dalsze robienie zakupów. Kierownik kazał usunąc mnie siłą nasyłając na mnie młodego ochroniarza. Żeby uniknąć ewentualnej awantury opuściłem sklep. Zapis całego zdarzenia napewno został zarejestrowany przez kamery sklepowe. Co mam zrobić w tej sprawie, gdzie mogę złożyć ewentualną skargę ?

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.