15.06.2018/10:21

Tesco znów na minusie w Europie Centralnej. Firmie zaszkodził polski zakaz handlu w niedziele

Tesco odnotowało w I kw roku finansowego 2018/19 wzrost przychodów o 1,8 proc. w ujęciu LfL. Sprzedaż Bookera wzrosła o 14,3 proc. LfL. Sprzedaż Tesco w Europie Centralnej spadła o 1 proc., mimo wzrostu sprzedaży świeżej żywności o 1 proc. LfL. Firma podkreśla, że ze względu na zmianę przepisów straciła sześć dni handlowych w Polsce i cztery na Słowacji.

– Realizujemy zaplanowane wzrosty i jesteśmy zadowoleni z tempa rozwoju firmy. Mamy dobrą pozycję, aby lepiej obsługiwać naszych klientów i realizować średnioterminowe cele finansowe. Wstępne postępy Bookera sprawiają nam ogromną radość. Skupiamy się na wykorzystywaniu efektu synergii, jakie przynosi połączenie naszych biznesów – powiedział Dave Lewis, CEO w Tesco PLC.

W pierwszym kwartale roku finansowego 2018/19 (13 tygodni, kończących się 26 maja 2018 r.) wzrost przychodów LfL wyniósł 1,8 proc. i był to 10. kolejny kwartał wzrostów. Całkowita sprzedaż również wzrosła o 1,8 proc. przy stałych kursach wymiany. Po uwzględnieniu różnic kursowych wzrost ten wyniósł 2,3 proc., w tym 0,5 proc. firma zawdzięcza korzystnym przelicznikom walutowym.

Sprzedaż LfL w Wielkiej Brytanii i Irlandii wzrosła o 3,5 proc., co wiąże się z poprawą oferty handlowej oraz pojawieniem się dzięki Bookerowi nowych okazji do wzrostu.

W Europie Centralnej Tesco odnotowało wzrost sprzedaży świeżej żywności o 1 proc., jednak całkowita sprzedaż w regionie spadła o 1 proc. Poprawa wyników nastąpiła tylko na Węgrzech. Główną przyczyną spadku sprzedaży w regionie były zmiany w przepisach lokalnych. W Polsce ze względu na ograniczenie handlu w niedziele Tesco straciło sześć dni handlowych. Z kolei na Słowacji, gdzie ustawowo ograniczono godziny otwarcia placówek handlowych w święta państwowe, sieć miała o cztery dni mniej. Według szacunków Tesco, obie te zmiany łącznie kosztowały firmę od 1,0 do1,5 proc. przychodów.

Dodaj komentarz

4 komentarze

  • Danaf 18.06.2018

    @GOSC - przetłumacz na polski to co napisałeś, bo trudno to zrozumieć.

  • Jw 17.06.2018

    Złe zarządzanie, niekompetentni dyrektorzy i kierownicy, którzy nie potrafią podejmować odpowiednich decyzji, prowadzi tą ogromną firmę na dno. Powinno się wywalić całą kadrę menadżerską do kupca włącznie i zatrudnić młodą ekipę, której po prostu chce się pracować a nie tylko pić kawę i p... g....
    P.S. i zwalanie wszystkiego na wolne niedziele - żenada...

  • qwerty 16.06.2018

    Tesco traci nie przez zakaz handlu, lecz z powodu odstraszania klientów. Mianowicie:
    1/ straszna drożyzna;
    2/ coraz mniejszy wybór towarów i coraz gorsza jakość;
    3/ puste półki - o g. 10 jeszcze nie powykładane towary;
    4/ bałagan - przejścia pozastawiane skrzyniami, pudłami i wózkami;
    5/ chamscy pracownicy.
    Wystarczy usunąć kilka z nich i klienci-dochody powrócą.

  • GOSC 16.06.2018

    Jest przykład jaką kasę koncerny robią w Polsce,później głąby powtarzają UNIa wam dała , z zysku skapła..

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.