16.11.2016/16:13

To koniec polskiego handlu? PIH bije na alarm w sprawie podatku handlowego

Polska Izba Handlu zdecydowanie sprzeciwia się najnowszej propozycji "przejściowego", liniowego podatku handlowego na rok 2017. Zdaniem przedstawicieli organizacji, danina o stawce 1,2-1,5 proc., bez kwoty wolnej - a właśnie taka wersja wydaje się w tej chwili najbardziej prawdopodobna - mocno faworyzować będzie dyskonty i doprowadzi polski handel do ruiny.

Przypomnijmy, podatek w kształcie o którym mowa omawiany był podczas ostatniego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego. Oficjalnego projektu ustawy wciąż jednak nie ma. Co więcej, Polska Izba Handlu obawia się, że nowe propozycje przepisów trafią do Sejmu nie jako projekt rządowy, lecz poselski, dzięki czemu możliwe będzie przeforsowanie ich w ekspresowym tempie. Zgodnie z dotychczasowymi zapowiedziami, nowa ustawa miałaby obowiązywać od stycznia bądź lutego 2017 r.

Szybka ustawa

- Poseł Abramowicz dał do zrozumienia, że kolejny projekt będzie szybko procedowany - tłumaczy Maciej Ptaszyński, dyrektor generalny PIH. Jak dodaje Ryszard Jaśkowski, wiceprezes PIH i szef Krajowego Związku Rewizyjnego Spółdzielni Spożywców Społem, przy okazji ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej uchwalonej przez Sejm w lipcu, której projekt zgłoszony został wcześniej jako rządowy, miały miejsce liczne konsultacje i "głos handlu był słyszany". - W tej chwili, gdyby to poszło trybem poselskim, nie będziemy mieć praktycznie żadnych szans na wprowadzenie jakichś zmian - mówi Jaśkowski.

Z tych przyczyn Polska Izba Handlu postanowiła wyrazić swój sprzeciw już teraz, mimo że dokładne przepisy przygotowywanej ustawy nie są jeszcze znane. A przynajmniej nie są znane nikomu z branży handlowej. Można bowiem założyć, że zna je Ministerstwo Finansów - wywnioskować to można z faktu, iż w projekcie budżetu na 2017 r. zapisano wpływy z podatku handlowego na poziomie 0,97 mld zł, a kwota ta nie padała wcześniej ani razu podczas dyskusji nad wieloma różnymi wersjami daniny.

- Całe szczęście, że nowego projektu ustawy jeszcze nie ma - ocenia Waldemar Nowakowski, prezes Polskiej Izby Handlu. I dodaje: -  Spóźniliśmy się z wieloma inicjatywami, które są w tej chwili "gorącym kartoflem", jak choćby z ustawą o VAT, natomiast tutaj już teraz alarmujemy, dlatego że nie możemy się zgodzić na przepisy, które zlikwidują polski handel.

Nowakowski liczy na to, że polskie władze zdążą jeszcze zmienić zdanie odnośnie podatku handlowego, natomiast wydaje się nie mieć wątpliwości w kwestii tego, że podatek liniowy rzeczywiście brany jest obecnie pod uwagę. - Podejrzewam że tak jest, bo nikt nie wypuszcza takich newsów, kiedy prace nad tym nie trwają. Takie procedury stosuje się od lat - zauważa prezes PIH.

Kto straci najwięcej?

Wszyscy trzej przedstawiciele Polskiej Izby Handlu są zdania, że najnowsza propozycja podatku handlowego to "najgorsze z możliwych rozwiązań". Wskazują na fakt, że liniowa danina bez jakiejkolwiek kwoty wolnej faworyzować będzie sieci o najwyższej rentowności, czyli sieci dyskontowe. Absolutnie nie satysfakcjonuje ich zapowiedziany mechanizm odliczania podatku handlowego od płaconego podatku dochodowego.

Dodaj komentarz

8 komentarzy

  • Już PO 14.12.2016

    Ruina to już jest ! Idę z synem przez osiedle i nie wiem gdzie jestem ?? Wszędzie Niemieckie sklepy ! Portugalskie itd. Boję się że syna trzeba będzie uczyć pomału Niemieckiego a nie Polskiego. Myślcie dalej !!

  • Jaki Handel ?? 20.11.2016

    Nad czym tak myślicie ?? Jak Hitlerowcy nas już opanowali !! Teraz to możecie paluszek do dupki i powąchać ewentualnie oblizać bo ta studnia ma swoje dno już prawie je widać >

  • PIS kłamie i mataczy 17.11.2016

    PIS mówił o Polsce w ruinie i konsekwentnie to realizuje.DO tego jeszcze pisowcy kłamią i manipulują - gospodarka polska tonie, spada gwałtownie wzrost PKB a kaczyński oskarża o to przedsiębiorców. To potwierdza, że pis to komuna. Spadek wzrostu PKP to wina polityki pisu - wymiana kadr w firmach państwowych na nieudolnych Misiewiczów, podwyższanie podatków i niepewność jakie jeszcze nowe wprowadzi pis, to straszenie samorządów kontrolami, to straszenie zagranicznych inwestorów, to finansowanie przez pis nierentownych sektorów, to podniesienie płac przez pis aparatczykom pisowskim zatrudnionym w urzędach - to wszystko przekłada się na spowolnienie gospodarcze.

  • ZERO 16.11.2016

    Popatrzcie na siebie teraz !! tylko spójrzcie ?? MASAKRA. Dalej biedrony Lidle i Kauflandy będziemy bogatsi .

  • zaczadzony 16.11.2016

    PIS CHCIAŁ WESPRZEĆ POLSKI HANDEL A GO WYKOŃCZY.

  • BANDA 16.11.2016

    DLACZEGO - w POLSCE - MAMY HANDEL z PORTUGALII - NIEMIEC - DANII - FRANCJI - ANGLII - SZWECJI - przepraszam o ile nie wymieniłem jakiegoś innego państwa zewnętrznego uwaga czy w/w kraje będą nam płacić - emerytury - renty - i inne zobowiązania ,,,, szanuj siebie - szanuj - OJCZYZNĘ - obcy nigdy o CIEBIE nie zadba ,,,,,,, MOŻNA WIELE MIEĆ UWAG DO SWOJEJ - OJCZYZNY - ALE ONA PŁACI WSZELKIE ZOBOWIĄZANIA - WRACAMY DO POLSKICH SKLEPÓW ,,,,, DBAJMY O POLSKĘ

  • 6 16.11.2016

    A może tak szwaby nas wpuszczą do siebie co ?? tylko spróbujcie od razu szlaban wam opuszczą !!

  • polska ?? 16.11.2016

    Teraz sie obudziliście ?? przecież handlu zwłaszcza POLSKIEGO już nie ma ma cie za to Szwabów i Piratów przecież im oddaliście władze więc czego szukacie ?? wszystko dla zmyłki .

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.