15.11.2017/12:35

TSUE: Podatek od sieci handlowych może być legalny

Zablokowany przez Komisję Europejską projekt ustawy o podatku od handlu detalicznego autorstwa Ministerstwa Finansów okaże się zgodny z unijnym prawem? Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przyznał niedawno, że podobna danina w przypadku kilku rejonów Hiszpanii nie jest sprzeczna z europejskimi przepisami.

O sprawie pisze Dziennik Gazeta Prawna. Takie stanowisko Trybunału przedstawiła jego rzecznik generalna Juliane Kokott. To efekt sporu pomiędzy ANGED, czyli hiszpańskim stowarzyszeniem, skupiającym przedsiębiorstwa dystrybucyjne, a regionami Asturia, Katalonia i Aragonia. Wszystkie te wspólnoty autonomiczne pobierają podatek od sieci handlowych, uzależniony od wielkości samego sklepu lub jego powierzchni parkingowej. Sprawa wylądowała w tamtejszym sądzie najwyższym, lecz ten przed wydaniem wyroku postanowił zasięgnąć opinii TSUE.

Kokott podkreśliła, że wpływ na taką decyzję Trybunału miał fakt, iż przede wszystkim danina nie trafia do budżetu centralnego, lecz do kasy regionów, a poza tym jej celem nie jest chęć uzupełnienia budżetu, ale działania proekologiczne, związane z ładem przestrzennym i zachowaniem struktury handlu detalicznego w regionach. Poza tym warunki obłożenia podatkiem są identyczne zarówno dla krajowych, jak i zagranicznych firm, oraz nie są naliczane na podstawie obrotu sieci, a ze względu na powierzchnię sprzedaży (płaci się go dopiero po przekroczeniu odpowiedniego limitu metrażu). Ponadto rzecznik generalna podkreśliła, że podatek nie jest niedozwoloną pomocą publiczną dla mniejszych sklepów, ze względu na to, że w normalnych warunkach rynkowych i tak nie musiałyby płacić tej daniny.

Przypomnijmy, że podobny podatek udało się wprowadzić w Polsce 1 września 2016 roku. Jednak już kilka tygodni później zainteresowała się nim Komisja Europejska, która wszczęła postępowanie, mające na celu wyjaśnienie czy polskie zapisy są zgodne z unijnym prawem. Ministerialny projekt zakładał pobór daniny, uzależniony od wysokości obrotów danej sieci. Jeżeli te nie przekraczały w skali roku 17 mln zł, przedsiębiorca był zwolniony z opłat. W przedziale 17 – 170 mln podatek wynosił 0,8 proc. przychodu, a powyżej 170 mln – 1,4 proc. Przy okazji KE wydała także nakaz zaprzestania poboru opłat do czasu wyjaśnienia sprawy. W efekcie tego najpierw zaniechano jego poboru do końca 2016 roku, a później specjalną ustawą zawieszono go także w 2017 roku. Przy okazji Polska zaskarżyła decyzję Komisji o zawieszeniu poboru właśnie do TSUE. Co ciekawe, w czerwcu Komisja ostatecznie przyznała, że polska wersja podatku handlowego jest niezgodna z prawem. W uzasadnieniu wskazano właśnie na te elementy, które różnią nasze rozwiązania od hiszpańskich, czyli fakt, że podatek był naliczany w sposób progresywny, co zdaniem KE działa powoduje faworyzowanie jednych przedsiębiorstw, kosztem innych.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Piotr 16.11.2017

    Sieciówki mogą pobierać haracz od dostawców, który pięknie nazywają: BONUS ROCZNY Ale jak same mają płacić to już skandal. We are foreign owned nation :(

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.