01.04.2019/08:39

UODO: Pracodawca musi udostępnić dane o pracownikach. To cios w Biedronkę?

Związek zawodowy ma prawo pozyskiwać od pracodawcy imiona i nazwiska pracowników oraz dane umożliwiające poinformowanie pracownika o referendum strajkowym – informuje prezes UODO. Choć w komunikacie nie ma słowa o przyczynach wydania takiej informacji, to według Dziennika Gazety Prawnej jest to odpowiedź na zawiadomienie złożone przez związkowców przeciwko Jeronimo Martins, właścicielowi sieci Biedronka.

Jak pisze UODO, przepisy dotyczące zarówno związków zawodowych, jak i regulacje z zakresu sporów zbiorowych nie określają wprost uprawnienia do pozyskiwania przez związki zawodowe danych pracowników na potrzeby referendum strajkowego.

- Ustawa o związkach zawodowych określa, że pracodawca jest zobowiązany udzielić na żądanie związku zawodowego informacji niezbędnych do prowadzenia działalności związkowej, na co wskazuje art. 28 ust. 1 tej ustawy. Nie precyzuje jakiego rodzaju informacje są niezbędne do prowadzenia działalności związkowej oraz w jakiej formie pracownicy mają być poinformowani o planowanym referendum strajkowym - pisze UODO.

Przedstawiciele urzędu tłumaczą więc, że wokół pozyskiwania tego typu danych przez związki zawodowe pojawiło się dużo wątpliwości. Chodzi przede wszystkim o sprawę referendum strajkowego w Biedronce. Jak tłumaczył w rozmowie z wiadomoscihandlowe.pl Piotr Adamczak, szef NSZZ "Solidarność" w Biedronce, sieć nie dostarczyła do związku kompletnej listy pracowników, ale wyłącznie ich numery identyfikacyjne, co ma przeczyć przepisom ustawy o rozwiązywaniu sporów zawodowych.

– W wielu sytuacjach przeprowadzenie referendum strajkowego jest – bez posiadania informacji, kto w jakim zakładzie pracuje oraz w jaki sposób można się z nim skontaktować – bardzo utrudnione, a nawet niemożliwe. Okoliczność ta powoduje, że pracodawca ma obowiązek przekazać związkowi zawodowemu imiona i nazwiska zatrudnionych oraz informację umożliwiającą nawiązanie z nimi kontaktu, bowiem tylko w ten sposób związek będzie w stanie takie referendum przeprowadzić – tłumaczy dr Edyta Bielak-Jomaa, Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Dodaje, że dane te mogą obejmować m.in.: adres e-mail, numer telefonu czy adres do korespondencji, o ile nie istnieje inna możliwość skontaktowania się z pracownikiem. Podstawą prawną do udzielania takich informacji jest art. 6 ust. 1 lit. f rozporządzenia ogólnego o ochronie danych (RODO), czyli prawnie uzasadniony interesu realizowany przez administratora.

– Uzasadnionym interesem związku zawodowego, czyli organizatora referendum strajkowego, będzie poinformowanie wszystkich pracowników o planowanym referendum strajkowym, a zatem dotarcie do wszystkich pracowników danego zakładu pracy, w tym takich osób, którzy swoją pracę świadczą poza siedzibą zakładu pracy, bądź są nieobecni z innych przyczyn – wyjaśnia prezes UODO.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.