25.02.2020/12:31

W branży mięsnej liczy się logistyka

Obsługa klienta, w tym logistyka, to dziś podstawowe narzędzie walki konkurencyjnej. Ograniczone możliwości technologiczne w produkcji mięsa i stale rosnące wymogi klientów wyznaczają w logistyce podstawowe zadania dla utrzymania lub pozyskania nowych kontrahentów. Najważniejsze elementy decydujące o jakości serwisu to terminowość dostaw, wsparcie klienta w obrocie opakowaniami zwrotnymi, skuteczne i szybkie rozwiązywanie problemów reklamacyjnych oraz elastyczność.

Oprócz standardowych wymagań wobec serwisu logistycznego branża mięsna ma dodatkowe wymagania – czas (termin przydatności do spożycia, czyli tzw. TPS) i wymogi łańcucha termicznego. Suma wymogów wyznacza sposób doboru transportu - najczęściej towar jest przywożony w samochodach chłodniach według uzgodnień z klientem. Nieco inne podejście można mieć do produktów przetworzonych, których TPS ma 10-14 dni.

Podstawa to efektywność

– W celu optymalizacji kosztów wykorzystujemy Operatorów Logistycznych Drobnicowych: Fresh Logistics i FM Logistics. Zatrudniamy najlepsze podmioty na rynku, w tym firmy zagraniczne, a nasz dział logistyki ma za zadanie śledzić najnowsze trendy w tej branży – mówi Krzysztof Radoła, dyrektor ds. logistyki w grupie SuperDrob.

Jego firma utworzyła w strukturze własne służby logistyczne w postaci działu transportu i działów ekspedycji w każdym z czterech zakładów. – Ponadto wynajmujemy pięć dużych firm transportowych i kilka chłodni składowych, w których przechowujemy około 8 tys. palet wyrobów gotowych, surowców oraz materiałów do produkcji – dodaje nasz rozmówca.

Poza realizacją zleceń sprzedaży podstawowym zadaniem Logistyki SuperDrobu jest integracja operacyjna zakładów oraz optymalizacja kosztów transportu i składowania. Niebagatelne znaczenie ma tu także zadanie absorpcji i wdrożenia najnowszych rozwiązań logistycznych „podpatrzonych” w trakcie współpracy z zakładami partnera CPF (Charoen Pokphand Foods) z Tajlandii, a także z klientami i dostawcami na rynkach Europy.

Wszystko można ulepszyć

Z rozmów z ekspertami wynika, że nie ma obszaru w procesach logistycznych, którego nie udałoby się usprawnić. – Z naszego doświadczenia wynika, że producenci z branży mięsnej mają problemy z wdrożeniem i utrzymaniem zasady traceability. Często nie stosują kodów wagowych w dystrybucji, co utrudnia identyfikację towaru przez dystrybutorów i niepotrzebnie komplikuje im pracę – ocenia Krzysztof Miziński, dyrektor działu doradztwa logistycznego z firmy Audytel. – Trzeba tu podkreślić, że kody wagowe to nie tylko ułatwienie dla dystrybutorów, ale także usprawnienie pracy u samego producenta – możliwość automatyzacji wielu czynności, procesów – dodaje.

Wskazuje przy tym, że firmy mięsne nierzadko mają problem z organizacją gospodarki magazynowej oraz z obrotem opakowaniami zwrotnym – pojemnikami, paletami i innymi nośnikami. – Tak jak wszyscy producenci firmy z branży mięsnej mają problem w obszarze recyklingu – zauważa Miziński.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.