09.09.2020/10:00

W pandemii praca kurierów to spore ryzyko. Klienci lekkomyślnie podchodzą do zasad higieny

Nie boimy się wirusa

To nie koniec zaskakujących informacji. Z raportu “Delivery Apps in time of COVID-19” dowiadujemy się, że ponad połowa osób (52 proc.) odbiera zamówienia nie mając zakrytego nosa i ust oraz bez ochronnych rękawiczek. O wiele lepiej radziliśmy sobie z dezynfekcją otoczenia – 71 proc. respondentów używało w tym celu żelu antybakteryjnego lub alkoholu. 

Liczby te są o tyle istotne, że w czasie trwania lockdownu, zainteresowanie usługami dostawy było olbrzymie. W niektórych regionach wielokrotnie przekroczyło poziom sprzed wybuchu pandemii. Zgodnie z wynikami raportu “Delivery Apps in time of COVID-19”, 4 na 10 respondentów to tzw. nowi wyznawcy, czyli osoby, które przed lockdownem w ogóle nie korzystały z tego typu aplikacji, lecz przekonały się do nich w wyniku zaistniałej sytuacji.

– Problem prewencji antywirusowej to najbardziej kontrowersyjny element przygotowanego raportu. W wyniku przeprowadzonych badań zauważyliśmy, że ponad 15 proc. osób nie bierze pod uwagę możliwości zakażenia blisko 20 proc. przyznaje, że są zaniepokojone, lecz tylko w niewielkim stopniu. Możemy więc ocenić, że około 35 proc. respondentów nie specjalnie przejmuje się zagrożeniem. Przyczyną może być nasze nastawienie, wynikające np. z fali dezinformacji, która zalała internet – zwraca uwagę Zofia Smorowińska, UX Specialist z Symetrii.

Twórcy raportu wyróżnili niektóre aplikacje ze względu na ich pozytywne, godne naśladowania praktyki. Na liście laureatów znalazły się: Gojek, Morrisons, Doordash, Instacart i The Food Assembly. Niestety – żadna z nich nie jest dostępna nad Wisłą. Twórcy tych programów, w ciekawy sposób podeszli do kwestii prewencji antywirusowej i oferowali alternatywne możliwości realizacji zamówień, np. płacenie poprzez wirtualny portfel środkami, które uprzednio przelaliśmy na specjalne subkonto w aplikacji Gojek. Klienci mogli również zaznaczyć, by zamówienie zostało pozostawione w lobby lub pod drzwiami, a nawet (w przypadku usługi Morrisons) poprosić kuriera o wniesienie zakupów do domu.

O prawdziwym poświęceniu może mówić firma The Food Assembly, która zdecydowała się całkowicie zamknąć swoje punkty odbioru zamówień. Przed wybuchem pandemii to właśnie ta działalność stanowiła podstawę funkcjonującego we Włoszech rozwiązania.

Z funkcjonujących w Polsce aplikacji wzięto pod lupę: Glovo, Uber Eats i Pyszne. Okazuje się, że wszyscy dostawcy wyposażyli swoich pracowników w osłonę twarzy, która w nadwiślańskim kraju jest obowiązkowa. Natomiast wyłącznie Uber wymagał od zatrudnionych w swoich strukturach dostawców korzystania z rękawiczek jednorazowych.

Dodaj komentarz

0 komentarzy

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.
zobacz także