20.03.2020/12:57

Koronakryzys wzmocni największe sieci handlowe, a osłabi mniejszych graczy [KOMENTARZ]

– Nikt z nas nie był w życiu zawodowym doświadczony podobną sytuacją jak dzisiaj: pandemią koronawirusa. Dlatego też wszelkie wypowiedzi traktuję jako przemyślenia, a nie jednoznaczne prognozy, to raczej forma „ćwiczenia intelektualnego” opartego na wielu niewiadomych – komentuje dla portalu wiadomoscihandlowe.pl Robert Krzak, ekspert, Ernst & Young Polska.

Robert Krzak, odnosząc się do dotychczasowego przebiegu pandemii koronawirusa, jest zdania, że zadziałała „pozytywnie” na handel spożywczy. Zakupy „ma zapas” obserwowane na całym świecie powodują nieoczekiwany gwałtowny wzrost sprzedaży żywności i artykułów higienicznych. Podkreśla jednak, że proces ten trwa zbyt krótko, by dokonywać oceny skutków tego zjawiska. W jego opinii, będzie ono też miało skutki negatywne.

– Zakupy „na zapas” spowodują gwałtowne wyhamowanie sprzedaży w grupach towarowych suchej żywności – makarony, mąki, ryż, kasze, konserwy – gdzie popyt spadnie poniżej „regularnego” ze względu na nadmierne zakupy zrealizowane w okresie pewnej paniki i obaw o przyszłość. Zakupy na zapas będą ponadto skutkować nadmiernym marnotrawstwem żywności, której konsumenci nie zużyją w odpowiednim czasie – zauważa ekspert EY Polska i dodaje, że na skutek wzmożenia zakupowego problemem staję się zapewnienie bezpieczeństwa pracownikom handlu i klientom, zapewnienie odpowiedniej ilości pracowników, utrzymanie łańcucha dostaw i dostępności towaru.

Zdaniem Krzaka, wysoki popyt służy wszystkim sklepom, ale nie zatrzyma procesów zmian na rynku i dalszego osłabienia już słabych małych i średnich firm handlowych.

– Jestem przekonany, że nastąpi dalsze wzmocnienie największych operatorów handlowych, kosztem małych i średnich, chociaż krótkoterminowo wszyscy winni zyskać. Obroty realizowane są w utartych kanałach sprzedaży i nie sądzę, żeby nastąpiła jakaś zmiana wynikająca z obaw konsumentów przed kontaktem z innym klientami, co skutkowałoby zmianą miejsca dokonywania zakupów z dużych sklepów na małe sklepy – analizuje i zaznacza, że nie należy spodziewać się spektakularnej fali upadłości, chyba że pandemia potrwa dłuższy czas. Post „pandemiczny” krajobraz handlu spożywczego będzie według niego podobny do obecnego z podobnymi procesami konsolidacji i opuszczania rynku przez słabsze podmioty.

– Myślę, że zakładając kilkumiesięczny okres pandemii, trendy obrotu handlu spożywczego w rozliczeniu rocznym będą podobne do trendów obserwowanych w ostatnich latach. Wzrost wartości sprzedaży detalicznej opiera się na obserwowanym stałym wzroście cen detalicznych. Przy czym nie wiemy, jak na spożycie żywności w domu wpłynie praktyczne zamknięcie kanału HoReCa. Znowu główną niewiadomą jest czas trwania pandemii – podkreśla.

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Jurek 120 22.03.2020

    Gratuluje eksperta.Ten gość już doradzał Panom Woś w rozwoju Piotra i Pawła.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.