28.11.2014/14:21

Wilbo rozrusza kategorię konserw rybnych

Rozmowa z Bożeną Serzycką, prezesem Wilbo

Ostatnio o Wilbo słyszało się głównie w kontekście działań dotyczących postępowania upadłościowego.

To już przeszłość. Zawarliśmy z wierzycielami układ, który w połowie listopada br. został zatwierdzony przez sąd. To dla nas najważniejsze wydarzenie w tym roku i wiadomość, która bardzo dobrze rokuje na przyszłość – firma zaczęła wychodzić na prostą. Teraz pozostaje nam już tylko spłata wierzycieli i będziemy mogli skupić się na sprzedaży detalicznej, poprawieniu relacji z partnerami handlowymi oraz umacnianiu naszych marek. Gdy obejmowałam stanowisko prezesa Wilbo, podkreślałam, że chcę działać metodą małych kroków. I ta taktyka się sprawdziła. Kolejnym będzie zwiększenie sprzedaży.

Jak Wilbo chce to osiągnąć?

Właśnie wprowadziliśmy na rynek gamę konserw rybnych Neptun Delikatny, skierowaną do entuzjastów lekkiej i zbilansowanej diety. Nasz produkt to duże kawałki łososia oraz unikatowa formuła lekkiego sosu z kawałkami warzyw i ziół bez dodatku tłuszczu, w atrakcyjnym opakowaniu. Na razie można ją kupić w Selgrosie, u dystrybutorów lokalnych, w Auchan oraz we wszystkich sieciach obsługiwanych przez Grupę Eurocash, czyli m.in. w Delikatesach Centrum, Groszku i Gamie. Zobaczymy, jak rynek odbierze produkt. Liczymy, że dobrze, a wtedy rozwiniemy linię o nowe warianty.

Skąd pomysł na konserwę rybną bez tłuszczu?

W kategorii konserw rybnych panuje stagnacja. Szefuję Wilbo od niespełna dwóch lat i regularnie dostawałam zapytania, m.in. od sieci handlowych o jakieś nowości. Postanowiliśmy więc wprowadzić produkt, który będzie odpowiedzią na tak popularny dziś trend racjonalnego odżywiania. Myślę, że Neptun Delikatny przekona ludzi, iż konserwa rybna może być smacznym i ciekawym produktem. Podnosimy atrakcyjność całej kategorii i liczymy na pozyskanie nowych konsumentów.

W jaki sposób Wilbo zamierza wspierać sprzedaż?

Do 30 listopada trwała kampania telewizyjna naszej nowości Neptun Delikatny, która zostanie powtórzona w styczniu. To dla nas ważne wydarzenie, bo w ostatnich latach marka nie otrzymywała wystarczającego wsparcia. Nowy produkt kierujemy głównie do kobiet w średnim wieku, więc reklamy pojawiają się w blokach sąsiadujących m.in. z programami kulinarnymi oraz śniadaniowymi. Równocześnie w Trójmieście ruszyliśmy z kampanią billboardową, która będzie rozszerzana na kolejne duże miasta. Natomiast dla sklepów przygotowaliśmy atrakcyjne materiały POS – m.in. plakaty, wobblery oraz ulotki.

Nie boi się Pani konkurencji ze strony marek własnych?

Nie. Neptun był pierwszą marką wśród przetworów rybnych i do dziś jest jedną z najlepiej rozpoznawalnych polskich brandów. To zdecydowanie wyższa półka, a marki własne nie mają takiej jakości. Jeśli ktoś chce zjeść coś dobrego i sprawdzonego, sięgnie po nasz produkt, który, obiektywnie mówiąc, jest naprawdę bardzo smaczny. A gdy klient już spróbuje, z pewnością doceni smak i jakość konserw Neptun. Musimy tylko przekonać ludzi, że za wysoką jakość warto zapłacić więcej.

Sebastian Szczepaniak

Wiadomości Handlowe, Nr 11-12 (140), Listopad - Grudzień 2014

Dodaj komentarz

1 komentarz

  • Tony 02.03.2015

    Jadłem wszystkie rodzaje tego łososia i jestem pod wrażeniem. Wreszcie produkt który mi smakuje i jest świetny dla ludzi którzy liczą kalorie. Szczególnie przypadły mi do gustu smaki chilli i warzywa. Szkoda tylko że póki co, ciężko je w mojej okolicy kupić (małopolska zachodnia), są w jednym jakimś lewiatanie. Kawałki duże i dorodne, cena też super, niecałe 6zł.

Zostaw komentarz

Portal Wiadomoscihandlowe.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe lub naruszające prawo będą usuwane. Zapraszamy zainteresowanych do merytorycznej dyskusji na powyższy temat.